Koszty życia w Emiratach są trzy razy wyższe, ale zarobki też. Historia Rafała Mańki

Największy koszt życia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich to wynajem. Zazwyczaj wynosi 6 tysięcy złotych miesięcznie. Dolicz do tego jedzenie, rozrywkę i inne wydatki, czyli około 10 tysięcy złotych miesięcznie. – Nie polecałbym więc nikomu przyjeżdżać do pracy za mniej niż 20 tysięcy miesięcznie – mówi Rafał Mańka, Senior Android Developer w Emirates. Opowiedział nam o swojej ścieżce kariery oraz o tym, dlaczego poleca początkującym pracę w software housie.

Spis treści

Twój współlokator przekonał Cię, że po informatyce łatwo znaleźć dobrze płatną pracę. Rzeczywiście łatwo było znaleźć ją po studiach z psychologii społecznej?

Pracę po studiach psychologicznych było znaleźć bardzo trudno. Jedyne co mi oferowano to bezpłatne staże. Jeżeli chodzi o pracę w zawodzie programista to dosyć łatwo było mnie przekonać, bo wspomniany kolega nawet nie szukał pracy, a ciągle dostawał propozycje od rekruterów. Dostał nawet grant z Unii na stworzenie jakiegoś oprogramowania z kolegami. Na pracuj.pl było też dużo ofert dla programistów z rocznym stażem lub na stanowisko juniorskie.

Jak wyglądało Twoje przebranżowienie się? Od czego zacząłeś naukę programowania?

Zacząłem od tutoriali na youtube i artykułów w internecie. Później pojawiło się teamtreehouse.com i udemy.com. Korzystałem wtedy wyłącznie z tutoriali wideo i zajmowałem się tworzeniem własnych projektów. Książek nie polecam, bo zanim wyjdą to są już nieaktualne. Materiały z uczelni również nie za bardzo się przydały.

Podjąłeś decyzję o kolejnych studiach, tym razem wybrałeś informatykę na PJWST w Warszawie. Do czego w kontekście programowania przekonywali Cię wykładowcy?

Nie sprawdzałem wykładowców w ogóle. PJWSTK było uczelnią prywatną ze studiami zaocznymi o dobrej renomie. Te trzy kryteria musiały być spełnione, żebym się zdecydował. W retrospekcji również te studia nie były mi za bardzo potrzebne.

Jak oceniasz ten kierunek na PJWST?

Pozytywnie. To jeden z niewielu kierunków, który faktycznie przygotowuje jakoś do pracy w zawodzie. Jednak 95% wiedzy zdobywa się pracując. Na koniec studiów była przepaść wiedzy pomiędzy ludźmi, którzy pracowali w czasie studiów, a tymi co nie pracowali.

Ile czasu po studiach spędzałeś na pogłębianiu wiedzy? Kiedy złapałeś bakcyla i poczułeś, że codziennie pragniesz więcej?

Studia odbywały się co drugi weekend w sobotę i w niedzielę, a zajęcia trwały po około sześć godzin. Praca zawodowa, od poniedziałku do piątku, zajmowała mi 8 godzin dziennie, plus nadgodziny. Zawsze robiłem tyle nadgodzin, ile było to możliwe. Programowanie zaczęło mi się podobać praktycznie od razu. Podoba mi się tworzenie nowych rzeczy i umysłowe łamigłówki.

W trakcie studiów znalazłeś staż w software housie. Czego nauczyłeś się w tej firmie?

W software house nauczyłem się tworzenia dobrze wyglądających, gotowych aplikacji szybko. Duży był tam nacisk na szybkość, a mniejszy na jakość.

Z perspektywy czasu potrafisz ocenić, czy praca w software housie to był dobry start w karierze?

Moim zdaniem software software house to idealna firma na początek. Tego typu firmy są bardziej skłonne do zatrudnienia początkujących programistów ze względu na koszty. Kładzie się w nich duży nacisk na pisanie gotowych, całkowitych rozwiązań. Więc bardzo szybko człowiek musi się nauczyć jak coś zrobić od początku do końca. Jest to o tyle dobre, gdyż w dużym projekcie zazwyczaj pracuje się jedynie na wycinku czegoś i można nie rozumieć jak to się ma do całości aplikacji.

Praca w software housie to jednak duży stres i kupa nieodpłatnych nadgodzin, więc w dłuższej perspektywie polecałbym przejść do firmy, w której robi się aplikację wewnętrznie na własny użytek np. Allegro.

Pierwsza praca na pewno dała Tobie jakiś obraz pracy programisty. Możesz zdradzić jaki?

Po pierwsze taki, że zawód programisty polega na pracy z ludźmi. Nie tylko tworzenie czegoś w pojedynkę, ale przede wszystkim dialog z innymi programistami w grupie. Środowisko programistów jest raczej pozytywne. Ludzie są życzliwi i chętnie pomagają. 

Już wtedy wiedziałeś, kim chcesz być za kilka lat?

Nie. Zawsze zastanawiałem się nad tym jaki jest następny krok i co musze zrobić żeby przejść na kolejny etap. Ale nigdy nie miałem na horyzoncie dłuższej perspektywy niż dwa lata.

Mniej więcej w tym czasie postanowiłeś nauczyć się innego języka programowania. Jakiego i dlaczego zdecydowałeś się właśnie na niego?

Języka Java. Javę mieliśmy na studiach, jest to najpopularniejszy język na świecie, za podjęciem się tego języka przeważało to, że na rynku jest dużo ofert pracy i zarobki są dobre. Ponadto platforma Android dopiero się rozwijała i nie było doświadczonych programistów w tej dziedzinie. Wydawało się, że to będzie dobra inwestycja.

W Weblify programowałeś aplikacje na Androida. Pamiętasz największy problem, z jakim się wówczas uporałeś?

Wtedy dopiero się uczyłem i mój problem polegał zazwyczaj na tym, że zmieniłem kod w jednym miejscu, a aplikacja wywalała się gdzieś zupełnie indziej. Wszystko było splątane ze sobą i było pozbawione logiki. Żadna zmiana nie była trywialna i wszystko zajmowało dużo czasu.

Od prawie czterech lat pracujesz w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Opowiedz, jak wyglądało znalezienie pierwszej pracy w tym kraju? Co zawierała propozycja od rekrutera? Obliczyłeś, ile będzie kosztować Cię życie w tym kraju?

Praktycznie każdą pracę poza pierwszą znalazłem pasywnie przez Linkedin. Rekruter z Wielkiej Brytanii zadzwonił do mnie i zapytał się czy nie byłbym zainteresowany pracą w UK. Po przeliczeniu kosztów i zarobków zrezygnowałem, bo nie byłoby to dla mnie korzystne w tamtym czasie. W odpowiedzi zaproponował mi pracę w UAE i to opłacało się bardziej.

Na jaki poziom życia możesz sobie pozwolić żyjąc w Zjednoczonych Emiratach Arabskich? To drogi kraj?

Koszty życia w Emiratach Arabskich są ok. trzy razy wyższe niż w Polsce. Jednak zarobki również są ok. trzy razy wyższe. W efekcie poziom życia będzie wyższy ze względu na to, że dobra luksusowe (samochody, elektronika itp) kosztują tyle samo. 

Największy koszt to mieszkanie – ok. 6 tysięcy złotych miesięcznie. Dodać jedzenie, rozrywkę, inne wydatki i wychodzi na to, że potrzeba przynajmniej 10 tysięcy miesięcznie żeby się utrzymać na podobnym poziomie jak w Polsce za 4 tysiące. Nie polecałbym więc nikomu przyjeżdżać do pracy za mniej niż 20 tysięcy miesięcznie. Trzeba wziąć pod uwagę również fakt, że żona prawdopodobnie nie będzie pracować. Partnerki moich znajomych albo są stewardessami, albo nie pracują.

W przypadku programistów zazwyczaj rekrutacja przebiega przez internet, nie trzeba przyjeżdżać na miejsce. Mnie akurat znalazł rekruter z Wielkiej Brytanii – Global M. Można się do nich odezwać i pytać o oferty pracy. Jest kilka dobrych firm, którymi można się zainteresować: Emirates, Careem, Dubizzle.

Największy koszt życia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich to wynajem. Zazwyczaj wynosi 6 tysięcy złotych miesięcznie. Dolicz do tego jedzenie, rozrywkę i inne wydatki, czyli około 10 tysięcy złotych miesięcznie. – Nie polecałbym więc nikomu przyjeżdżać do pracy za mniej niż 20 tysięcy miesięcznie – mówi Rafał Mańka, Senior Android Developer w Emirates. Opowiedział nam o swojej ścieżce kariery oraz o tym, dlaczego poleca początkującym pracę w software housie.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Dlaczego zmieniłem zdanie o nierelacyjnych bazach danych