Jak wygląda praca w firmie liczącej 2,4 tys. osób? Pytamy programistów Guidewire

Wiele czynników wpływa na zainteresowanie kandydatów daną ofertą pracy. Nie da się ukryć, że większość z nas najpierw zwraca uwagę na widełki płacowe. Gdy jednak zagłębimy się w treść oferty, często szukamy zapewnienia, że w tej firmie rozszerzymy zakres swoich umiejętności, a te na pewno da się rozwinąć, pracując nad projektami o międzynarodowym zasięgu. 

Dziś mieliśmy okazję porozmawiać z Martą Kondratowicz, Software Engineer, oraz Krzysztofem Rosnerem, Lead Engineering Manager, którzy opowiedzieli nam, jak od środka wygląda praca dla klientów z całego świata.

Historia Marty

Marta do Guidewire Software dołączyła w 2017 roku. Sam proces rekrutacji wyróżniał się spośród innych. – Podczas rozmowy dowiedziałam się o benefitach i innych zaletach pracy w tej firmie. Zaskoczyło mnie także to, że otwarcie mówiono o wyzwaniach, czyli o tym, w czym Guidewire nie jest jeszcze najlepsze – opowiada Marta Kondratowicz, Software Engineer.

Po zakończeniu rekrutacji została zaproszona do biura w Dublinie, gdzie przez dwa tygodnie poznawała bliżej kulturę firmy, a następnie poleciała do Paryża. Pół roku pracowała także w biurze w San Mateo (Kalifornia). Podróże to na pewno ciekawy dla niej benefit, bo uwielbia poznawanie nowych kultur. Ucieszyło ją to, że mogła pracować nad projektami bezpośrednio w siedzibach Guidewire na całym świecie. 

Dziś Marta pracuje w krakowskim biurze firmy i wraz z zespołem inżynierów odpowiada za rozwój Guidewire Cloud PaaS, zwanego także Atmosem. Jej praca polega przede wszystkim na kodowaniu i testowaniu na platformie Kubernetes oraz AWS. 

Kultura pracy w Guidewire

Jak od środka wygląda praca w Guidewire? – Szybko nauczyłam się nie bać mówić tego, co myślę. Łatwiej jest, jeśli nie ma się obawy, że zostanie to źle odebrane. Możesz się mylić, możesz zadać pytanie, które wydaje się głupie, ale zawsze lepiej zadać pytanie, niż nie znać na nie odpowiedzi. W Guidewire czuję, że mogę to zrobić – dodaje Marta. Dla niej swoboda wypowiedzi czy otwartość na pytania to znak, że firma chce się rozwijać.

Dużo mówi się o kulturze rozwoju, szczególnie w ofertach pracy zachęca się kandydatów do tego, by dołączyli do zespołu, który ciągle podwyższa swoją poprzeczkę. Rzeczywistość jednak często bywa inna, przez co przestajemy rozwijać się tak, jakbyśmy mogli. Na szczęście, zdaniem Marty, w Guidewire jest inaczej. – Ludzie, z którymi pracujesz, są bardzo ważni, dlatego cieszę się, że moi współpracownicy dzielą się wiedzą – mówi.

– Każdego dnia uczę się od nich. Mam mnóstwo możliwości rozwoju, podnoszenia swoich umiejętności. Taki jest zresztą świat IT, który wymaga ciągłej nauki. Produkty zmieniają się, technologie także, dlatego okazji do nauki jest wiele – dodaje. I choć dziś pracuje w mniejszym oddziale, bo liczącym 100 osób, docenia otwartość osób, z którymi realizuje projekty. A pracować może także z domu, kawiarni czy dowolnego innego miejsca. 

Motywacja software developera

Każdy z nas lubi tworzyć rozwiązania, z których korzystają dziesiątki klientów. Marta, pracując w Guidewire, ma okazję pracować nad projektami, z których korzystają tysiące użytkowników, co zdecydowanie motywuje ją do działania. – Gdy tylko dołączyłam do zespołu, pracowałam nad systemem z branży ubezpieczeń dla klienta z Francji – mówi. Dziś swoje zainteresowania kieruje przede wszystkim na AWS i przenoszenie projektów na chmurę.

Uważa, że to przyszłość, która czeka nas wszystkich. – Dlatego przy tego typu projektach czuję, że… buduję przyszłość – dodaje Marta. Na koniec, zapytaliśmy ją, co uważa za kluczową umiejętność pracy w Guidewire Software? – Logiczne myślenie. Nie musisz być perfekcyjnym koderem, wiele zależy od tego, w jaki sposób myślisz, czyli jak rozwiązujesz problemy, które napotykasz. Ważny jest także sposób komunikowania się z zespołem.

Komunikacja i cierpliwość

Lead Engineering Manager, Krzysztof Rosner, był jednym z pierwszych członków krakowskiego oddziału Guidewire. Przez ten czas wiele zmieniło się w firmie, a na pewno zmianie uległa wielkość teamu. – Jesteśmy większą firmą, więc kluczowa jest komunikacja między zespołami – mówi Krzysztof.

Jedno z zadań, za które odpowiada Krzysztof, dotyczy dbania o rozwój swoich współpracowników. – Upewniam się, że są w dobrym miejscu, że wiedzą, czego od nich oczekuję oraz dbam o to, by podnosili swoje umiejętności – to wszystko sprawia, że czują, że spełniają się w pracy – dodaje. Krzysztof odpowiada także za kontakt z Project Managerami, którzy konsultują z nim oczekiwania klientów wobec zamówionych projektów.

Co uważa za kluczowe cechy konieczne do realizacji zleceń dla klientów? – Przede wszystkim komunikację oraz cierpliwość – mówi. Tylko w ten sposób udaje się zespołowi sprostać oczekiwaniom klientów i stworzyć pasujące dla nich rozwiązania. Jak się pewnie domyślacie, wiąże się to z wieloma dyskusjami i rozmowami o projekcie, dzięki którym wszyscy w zespole wiedzą, co mają robić.

– Podczas takich rozmów, członkowie zespołu uczą się, że w dyskusji liczą się racjonalne argumenty, podchodzenie do problemów bez emocji oraz bycie obiektywnym. Skupienie się na faktach przynosi korzyści produktowi – komentuje Krzysztof. Wiele osób jest emocjonalnie przywiązanych do swoich pomysłów, które nie zawsze są dobre dla klienta. Gdy się zrozumie, że walczymy we wspólnej sprawie, łatwiej o konsensus.

Rekrutacja

Krzysztof odkąd pamięta podchodził z rezerwą do świata IT. Wyobrażał sobie programistów jako samotników, spędzających dnie przed komputerem. Szybko jednak zrozumiał, że bycie aktywnym członkiem zespołu to jedno z zadań każdego programisty. – Dowiedziałem się tego wtedy, gdy zrozumiałem, że nie da się wszystkich problemów rozwiązać samodzielnie. W grupie łatwiej zobaczyć ich skalę i złożoność – mówi.

Gdy Krzysztof dołączył do krakowskiego oddziału Guidewire, był jednym z trzech pracowników. Dlaczego zatrudnił się w tej firmie? Przekonała go uczciwość w podejściu do klienta. Jak twierdzi, partnerom nie przedstawiano wizji idealnych, realizacji bez problemów. – Potrafiliśmy powiedzieć, gdzie mogą pojawić się problemy – dodaje. Doceniał także to, że wszelkie decyzje dotyczące projektów podejmowano na podstawie faktów. 

Dziś Krzysztof uczestniczy w rozmowach rekrutacyjnych z kandydatami. Czego od nich oczekuje? – Zazwyczaj szukam jednej cechy – ciekawości. Jeśli interesują Cię rzeczy, którymi zajmujesz się w pracy, zapewne będziesz kopał tak głęboko, aż znajdziesz rozwiązanie. Jeśli nie masz w sobie tej ciekawości i nie zastanawiasz się, dlaczego robisz to co robisz, to nigdy nie znajdziesz wewnętrznej motywacji do pracy – mówi.

Nie zawsze jednak łatwo o motywację, gdy zdarzają się nieco mniej intrygujące projekty. Z tym nie ma jednak problemu w Guidewire. Krzysztof lubi pracować nad produktami, które pomagają rozwiązać problemy użytkowników. Teraz pracuje nad Guidewire Cloud Platform – to platforma dla klientów z zestawem narzędzi wspierających rozwój ich biznesów. A projektów, na które może poświęcić czas, jest o wiele więcej.

Jeżeli chcesz dołączyć do Guidewire albo poznać oferty pracy, znajdziesz je poniżej. 

Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
McDrive i „McCharge”. W Szwecji „zatankujesz” samochód w McDonald’s