Co w ofertach pracy przykuwa uwagę seniorów? Devdebata

– Zdecydowanie wybijają się oferty pisane przez osoby rozumiejące bardzo dobrze techniczne realia i dumne z tego, co udało się w tym zakresie osiągnąć. Praca w mocnym zespole, w którym ludzie się wzajemnie inspirują, to świetna sprawa – powiedział nam Aleksander Rekść, IT Consultant, w odpowiedzi na tytułowe pytanie. Jeśli chcesz dowiedzieć się, na co w ogłoszeniach o pracę w IT uwagę zwracają seniorzy, czytaj dalej.

W devdebacie udział wzięli:

  • Radosław Madecki. Senior Frontend Developer / architect w Clearcode. Swoją pasję do z IT odkrył w czasach wczesnoszkolnych. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał jeszcze w gimnazjum, pisząc do internetowych redakcji związanych z jego hobby. Dziś specjalizuje się we frontendzie. Dzieli się także swoją wiedzą tworząc serię kursów wideo dla wydawnictwa Helion oraz będąc lead mentorem w szkole programowania Future Collars. Jego hobby to sport, nauka oraz dietetyka.
  • Aleksander Rekść. IT Consultant w zagranicznym przedsiębiorstwie, w którym dostarcza rozwiązania w obszarze ERP i logistyki. Backendowiec z pasją do frontendu. Umiejętności doskonali od 21 lat, kiedy to opublikował swoją pierwszą stronę internetową. Od 14 lat zawodowo tworzy i utrzymuje aplikacje. Doświadczony w zbieraniu wymagań i projektowaniu rozwiązań, dobrze komunikuje się z biznesem. Absolwent prawa oraz informatyki.
  • Ryszard Żółtowski. Senior Test Engineer w TietoEvry, głównie w obszarze telekomunikacji, 4G&5G. Po półtorarocznym epizodzie z bezpośrednim zarządzaniem ludźmi i projektem postanowił wrócić do swojej prawdziwej pasji – testów. Obecnie zajmuje się prowadzeniem nowych funkcjonalności w sieciach radiowych pod kątem zapewnienia jakości, planowania testów i zestawiania potrzebnego sprzętu. Od zawsze fan automatyzacji i CI.
  • Jarema Tomaszkiewicz. Senior Java Developer w apreel. Senior Java developer w branży ubezpieczeniowej, skupia się na rozbudowie złożonych aplikacji i systemów dostarczających przedsiębiorstwom niezbędnych narzędzi z zakresu IT. Od lat praktykuje techniki czystego kodu i zwinnego sposobu wytwarzania oprogramowania, podążając za nowymi trendami i technologiami.
  • Paweł Ochota. Lead Frontend Developer w Startup Development House. Zarażony miłością do IT już od czasów szkoły podstawowej. Postawił wszystko na JavaScript i ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Od dłuższego czasu zwolennik pracy w 100% zdalnej, który nie wypuszcza spod swojej ręki byle jakiego kodu. Pasjonat nowoczesnych technologii i gadżetów, śledzący najnowsze trendy w programowaniu i podejściu do architektury. Zanurzony jedną nogą w świecie IT, drugą stojący pewnie w świecie rzeczywistym i spoglądający zawsze optymistycznie przed siebie.
  • Mateusz Kubuszok. Senior Scala developer publikujący na swoim blogu kubuszok.com. Poszukuje nowych sposobów na dostarczenie silnych gwarancji w kodzie, bez uciekania się do niepraktycznych sposobów. Rozpoczynał w liceum w PHP, aby po latach wędrówki przez C, Javę i C++, osiąść w Scali. Aktywny członek polskiego środowiska Scali oraz programowania funkcyjnego w ogóle. Po pracy wyłącza komputer i wychodzi z domu na spacer za miasto.
  • Mateusz Ostaszewski. Senior Python Developer & Engineering Manager w Merixstudio. Już w szkole średniej zainteresował się projektami IT. Zaczynał od tworzenia stron internetowych, a następnie rozwijał swoje umiejętności przy budowaniu aplikacji webowych (ze szczególnym uwzględnieniem branży T&L i gastronomicznej). W pracy cechuje go umiejętność szybkiego i analitycznego myślenia, a po godzinach można go przyłapać na graniu w FIFA, czytaniu książek i spacerach z mopsem. 

1. Zanim przejdziemy do pytania głównego, powiedzcie, w jaki sposób szukacie pracy? A może praca szuka Was?

Radosław Madecki, Senior Frontend Developer w ClearcodeNie szukam aktywnie pracy, czasem trafiam przypadkiem na ciekawe oferty. Większość propozycji na LinkedIn odrzucam, bo po prostu bardzo dobrze mi u obecnego pracodawcy, a na dodatkowe zlecenia rzadko kiedy mam czas (poza etatem, dorabiam nauczając, nagrywając kursy wideo).

Aleksander Rekść, Software Architect, IT Consultant: Obecnie nie szukam pracy. O ile znajdę czas, to przeglądam oferty z ciekawości – częściowo odzwierciedlają zmieniające się trendy w branży, czasem inspirują ciekawą kombinacją bibliotek wykorzystywanych w danej dziedzinie problemu. W przeciągu ostatnich kilku lat powstały dobre narzędzia agregujące oferty pracy w IT. Szczególnie cenię te, które stawiają określone wymagania względem publikowanych ogłoszeń.

Przychylnie patrzę także na firmy, które pokazują się na spotkaniach branżowych, umożliwiając bezpośredni kontakt z potencjalnymi koleżankami/kolegami z zespołu. Do osób mających doświadczenie regularnie zgłaszają się rekruterzy. Niestety bywa, że liczba zaproszeń i wiadomości jest trudna do opanowania – obecnie nie mam często czasu, aby grzecznie podziękować.

Ryszard Żółtowski, Senior Test Engineer w TietoEvry: Nie szukam pracy, gdyż najzwyczajniej jest mi dobrze na tej pozycji i roli, którą mam u obecnego pracodawcy. Miałem to szczęście, że na przestrzeni lat mogłem zmieniać projekty a nawet role/stanowiska, wiedząc, że nie zaczynam od zera. Szczeciński rynek IT nie jest wielki, sieć wzajemnych powiązań powoduje, że w obszarze szeroko pojętych nowych technologii ogólnie wiadomo co się dzieje. Nieraz tworzą się przez to zabawne sytuacje, gdy dowiadujemy się, kto z kim i przy czym pracował. Czasami dostaje na LI jakąś pozornie ciekawą ofertę z innych miast, ale jeszcze nie zdarzyło się, żeby to był strzał, który brałbym pod uwagę.

Jarema Tomaszkiewicz, Senior Java Developer w apreel: Nie pamiętam bym w przeciągu kilku ostatnich lat musiał “szukać pracy”. Ofert przychodzących z różnych źródeł jest bardzo dużo, przyznam szczerze, że zazwyczaj nie mam czasu by je przeglądać, nie mam też ku temu szczególnej motywacji, gdyż zwyczaj czuję się dobrze na swojej obecnej pozycji.

Paweł Ochota, Lead Frontend Developer w Startup Development HousePraktycznie nie szukam pracy jeżeli nie jestem do tego z różnych powodów zmuszony. I jeżeli już taka sytuacja się zdarzy to głównie przeglądam różnego rodzaju grupy dyskusyjne na Facebooku, które agregują oferty z wielu portali. Zazwyczaj jednak to praca szuka mnie i tutaj takim najpopularniejszym kanałem jest dla mnie LinkedIn. Nawet gdy nie jestem zainteresowany konkretną ofertą, to nie pozostawiam rekrutera bez odpowiedzi i staram się abyśmy nadal mieli ze sobą kontakt.

Mateusz Kubuszok, Senior Scala developer: Całkiem sporo ofert trafia do mnie od rekruterów, jednak zazwyczaj nie są to oferty, które mnie interesują – pracuję w 100% zdalnie i w niszowych technologiach, które wybrałem ze względu na swoje zainteresowania, a ogłoszenia od rekruterów rzadko trafiają w te wymagania.

Jeśli kontrakt się kończy albo jeśli czuję, że w obecnym projekcie przestałem się rozwijać, raczej sam muszę się rozejrzeć za ofertą, która do mnie trafi. Wówczas w pierwszej kolejności rozsyłam wici po znajomych z branży, którzy mogą opowiedzieć mi, czy ich projekt jest takim, który by mnie interesował i czy szukają kogoś. Niżej na liście są poszukiwania na portalach z ogłoszeniami, ale nawet wtedy żeby znaleźć coś co mnie interesuje muszę zrobić spory odsiew.

Mateusz Ostaszewski, Senior Python Developer & Engineering Manager w Merixstudio: Aktualnie nie szukam pracy i szczerze mówiąc dawno tego nie robiłem. Wynika to głównie z tego, że cenię sobie pracę i możliwości rozwoju w obecnej firmie. Gdyby jednak pojawiła się taka potrzeba, zapewne skorzystałbym z jednej z ofert, które otrzymuję na LinkedInie.

2. W jaki sposób filtrujecie oferty na portalach pracy? Szukacie po technologii, lokalizacji czy pułapie wynagrodzeń?

Radosław Madecki, Senior Frontend Developer w ClearcodeSzukając pracy, priorytetowo traktowałbym stosowane technologie. Nie chciałbym przeglądać ofert, w których po prostu jeszcze bym się nie sprawdził. W drugiej kolejności, priorytetowa jest możliwość pracy zdalnej. Następnie upewniłbym się, że pracodawca oferuje przynajmniej częściowy home office i dopiero wtedy analizował stawki.

Aleksander Rekść, Software Architect, IT Consultant: Od pewnego czasu pracuję wyłącznie zdalnie i gdyby przyszło mi szukać pracy, na pewno patrzyłbym głównie na takie możliwości. Nie podchodzę do tego jednak kategorycznie – lubię wizyty w biurze i kontakt z ludźmi, ale pozostawienie w tym zakresie wolnej ręki – o ile wszystko idzie jak należy – buduje zaufanie między stronami i pozwala optymalnie wykorzystać czas w ciągu doby. Oczywiście filtrowałbym też oferty po technologiach, aby zaoferować firmie konkretne kompetencje. 

Ważna jest dla mnie dziedzina problemów, z jakimi przyjdzie mi pracować. Uważam, że bez zaangażowania i zrozumienia biznesu ciężko projektować dobre rozwiązania i aby takie zaangażowanie powstało, tematyka powinna nas zainteresować. Następnie oceniłbym procesy, narzędzia (w tym sprzęt) i ogólny „klimat”, jaki buduje ogłoszenie. Finanse zostawiłbym na koniec – ponadprzeciętne wynagrodzenie naturalnie przyciągnie uwagę, ale jeśli stawka nie odbiega negatywnie od rynkowych realiów, to wcześniej wymienione czynniki będą miały większe znaczenie.

Ryszard Żółtowski, Senior Test Engineer w TietoEvry: Swego czasu wybierałem pod kątem używanych technologii. Ważne było dla mnie czy jest to stanowisko, w którym będzie automatyzacja testów, jakie języki programowania i toolset mógłbym rozwijać przy okazji. Widzę, że powstaje teraz sporo ciekawych platform dopasowujących konkretne umiejętności.

Jarema Tomaszkiewicz, Senior Java Developer w apreel: Przede wszystkim po technologii i lokalizacji. Przeprowadzkę traktowałbym raczej jako ostateczność, następnie analizuję czy pracodawca jest firmą, z którą chciałbym się utożsamiać. Próbuję dowiedzieć się więcej o sposobie jej działania. Istotny jest również rodzaj proponowanej współpracy.

Paweł Ochota, Lead Frontend Developer w Startup Development HouseNajważniejszym kryterium jest dla mnie praca w 100% zdalna. Daje mi to ogromną swobodę i czuję, że jestem najbardziej efektywny pracując właśnie w takim trybie. Następnie spoglądam na oferowany stack technologiczny, bo każdy z nas ma swoje ulubione narzędzia i metody tworzenia oprogramowania. Dobrze gdy oferta zawiera również misje organizacji i uchyla rąbka tajemnicy czego dotyczy projekt lub stanowisko, jaka jest to dziedzina. Raczej nie podjąłbym się tworzenia zwykłego CMSa/CRMa tylko dlatego, że stawka jest wysoka. Podobnie jest z obszarem. Mam takie, które wolałbym szerokim łukiem omijać (tak hazardzie, mówię między innymi o tobie). Gdy już oferta przykuje moją uwagę to na końcu spoglądam na widełki.

Mateusz Kubuszok, Senior Scala developer: Przede wszystkim praca zdalna. Na drugim miejscu, są dla mnie technologie i wyzwania oraz to jak wpasowują się w moje zainteresowania i plan rozwoju kariery. Stawki traktuję raczej jako pewien wskaźnik – można pracować w super firmie i nie mieć najwyższych widełek na rynku, ale jeśli są za niskie to traktuję to jako sygnał ostrzegawczy.

Jest to jednak tylko filtrowanie ogłoszeń na portalu. W trakcie rozmowy może okazać się, że świetnie wyglądające ogłoszenie po wymianie zdań na rekrutacji traci na atrakcyjności, a za przeciętnym ogłoszeniem może kryć się bardzo sympatyczna firma z sensownymi ludźmi i wyzwaniami. Dlatego filtrowanie ogłoszeń traktuję raczej jako wstępny odsiew, po którym pozostałe ogłoszenia posortuję według tego jak obiecująco dla mnie wyglądają.

Mateusz Ostaszewski, Senior Python Developer & Engineering Manager w Merixstudio: Jednym z najistotniejszych dla mnie czynników są technologie stosowane w danej firmie czy projekcie. Kolejny to wynagrodzenie, dlatego mile widziana przeze mnie jest możliwość odfiltrowania ogłoszeń z podaną konkretną kwotą czy widełkami. Nie planuję przeprowadzki do innego miasta, więc w kontekście lokalizacji istotne jest dla mnie umiejscowienie biura w pobliżu mojego obecnego miejsca zamieszkania – nie chciałbym marnować zbyt wiele czasu na dojazdy. W związku z tym, że preferuję łączenie pracy stacjonarnej ze zdalną przydatne jest dla mnie filtrowanie ofert z uwzględnieniem tej informacji.

3. Odrzucacie oferty pracy bez widełek płacowych?

Radosław Madecki, Senior Frontend Developer w ClearcodeZwykle tak, szkoda tracić czas na dyskusje, zadania rekrutacyjne jeżeli wynagrodzenie jest takie samo lub nieznacznie większe, co obecne. Czasem budzi też to wątpliwości, co do intencji pracodawcy. Nie odrzuciłbym jednak oferty bez widełek, jeżeli firma miałaby dobrą, międzynarodową renomę.

Aleksander Rekść, Software Architect, IT Consultant: Jeśli firma nie jest dużą korporacją, to raczej tak. W obecnych czasach podawanie widełek w IT stało się tak powszechne, że ich brak zastanawia. Szczególnie problematyczne jest to dla osób zarabiających w okolicach lub powyżej tzw. „sufitu” dla ich profilu. Wysokie widełki to może być sygnał, że firma radzi sobie na rynku, inwestuje w zespół i ma poważne oczekiwania względem stanowiska. Zdarzyło mi się, że dobrze przebiegające rozmowy urywały się od razu po poznaniu oczekiwań finansowych. Zawsze miło jest pogadać z drugim człowiekiem, ale ten czas mógł być wykorzystany lepiej.

Ryszard Żółtowski, Senior Test Engineer w TietoEvry: Nie do końca, ale uważam, że to bardzo ważna informacja, która powinna być obecna w ogłoszeniach i bardzo wpływa na postrzeganie pracodawcy. Wierzę, że każdy ma jakieś firmy, które ceni szczególnie, chociażby jako marki i inaczej podchodziłby do oferty bez widełek, stawek. Zdaję sobie sprawę, że cały czas rozmawiamy w poczuciu, że mamy rynek pracownika w IT, w obecnej sytuacji zaraz może się to zmienić. Ciekawe będzie po prostu każde ogłoszenie adekwatne do umiejętności i oferta stabilizacji. Mam nadzieję jednak, że tak się nie stanie.

Jarema Tomaszkiewicz, Senior Java Developer w apreel: Jest to bardzo szybki filtr, który pozwala zaoszczędzić czas poświęcony na ofertę, która z prozaicznych powodów nas nie zadowoli. Zbyt niska stawka może wskazywać na to, że tak naprawdę poszukują osoby o niższych kwalifikacjach, natomiast zbyt wysoka może wskazywać na to, że możemy nie spełnić oczekiwań pracodawcy. Nie wszystkie firmy zamieszczają w swoich ofertach widełki płacowe, jednak aby przebić się w natłoku ofert mogą pozwolić sobie na to tylko największe, powszechnie znane firmy. 

Paweł Ochota, Lead Frontend Developer w Startup Development HouseZdecydowanie w większości przypadków tak, choć zdarza się, że rekruter jest w stanie zainteresować mnie na tyle samym projektem, że pytanie o stawkę odkłada się nieco w czasie. Mimo wszystko chciałbym, aby podawanie widełek było pewnym standardem, który gdy nie będzie dopilnowany to ta konkretna firma sama to odczuje brakiem zainteresowania.

Mateusz Kubuszok, Senior Scala developer: Prawie zawsze tak, chyba że oferta jest wybitnie ciekawa z jakiegoś powodu. Jednak nawet wtedy traktuję ją jako ryzykowną opcję, którą rozważę jeśli inne oferty okażą się mniej atrakcyjne.

Mateusz Ostaszewski, Senior Python Developer & Engineering Manager w Merixstudio: Zdecydowanie tak. Uważam, że podawanie widełek płacowych powinno być standardem (nie tylko w naszej branży) i nie widzę powodu, dla którego ta informacja miałaby być ukrywana. Nawet jeśli sama wysokość zarobków nie odgrywa najważniejszej roli, przy zmianie pracy jest jednak istotna – podejrzewam, że większość osób chce co najmniej utrzymać obecny poziom zarobków.

4. Co w ofertach pracy przykuwa Waszą uwagę? Jakich informacji szukacie?

Radosław Madecki, Senior Frontend Developer w ClearcodeCiekawe projekty, znane marki i szansa na rozwój kariery pod różnymi kątami, nie tylko technicznym. Istotna jest za to możliwość pracy zdalnej, przynajmniej częściowa oraz wolne dni/L4 jeżeli jest to praca B2B. 

Aleksander Rekść, Software Architect, IT Consultant: Zdecydowanie wybijają się oferty pisane przez osoby rozumiejące bardzo dobrze techniczne realia i dumne z tego, co udało się w tym zakresie osiągnąć. Praca w mocnym zespole, w którym ludzie się wzajemnie inspirują, to świetna sprawa. Już po chwili lektury widać, czy ogłoszenie pisał ktoś znający się na rzeczy. Popularne marki wśród klientów nie są dla mnie specjalnie ważnym czynnikiem, często jest to naciągane.

Zdecydowanie wolałbym możliwość kontaktu nawet z jednym, ciekawym zagranicznym partnerem, nie musi być to firma z Fortune 500. Ważna będzie dla mnie możliwość pracy zdalnej i współpracy B2B oraz warunki sprzętowe i organizacyjne.

Budżet szkoleniowy, dostęp do cenionych platform edukacyjnych, wyjazdy na konferencje, czy biblioteczkę z wartościowymi książkami zawsze odbieram bardzo dobrze, ale nie skompensuje to już niskich widełek. Od płatnych urlopów i L4 (w przypadku B2B) wolę odpowiednio wyższą stawkę. Dużym plusem jest także dokładne opisanie przebiegu procesu rekrutacji.

Ryszard Żółtowski, Senior Test Engineer w TietoEvry: Teoretycznie, nie rozważałbym opcji zmiany pracy tylko pod kątem jednej cechy nowego stanowiska. Musiałoby zagrać wiele czynników. Po pierwsze bardzo ważny jest obszar działalności i postrzeganie firmy na rynku. Jaką ma tożsamość, czy daje poczucie, że można rozwijać się tam w miarę zgodnie ze swoimi zainteresowaniami. Wiadomo to zawsze praca, czasami trzeba coś wykonać niekoniecznie rozwojowego, kwestia czy jest “coś” więcej.

Po drugie, nie chciałbym obniżać komfortu pracy. Elastyczne godziny pracy, home office (no powiedzmy, że teraz jest to bardziej przymus), zdrowe podejście do relacji w firmie, czyli jak wygląda struktura i organizacja, to jest coś co bardzo cenię obecnie. Byłbym hipokrytą, gdybym stwierdził, że finanse nie są ważne, jeśli ktoś jest zadowolony z miejsca, w którym jest, nie będzie się ruszał zostając przy tym samym lub zbliżonym poziomie dochodów.

Nawet, a może tym bardziej, dla osoby z doświadczeniem nakład pracy w nowym miejscu, w celu wdrożenia i wejścia w tryby na poziomie eksperckim może być bardzo duży. Dlatego na dość wczesnym etapie, potrzeba tej wiedzy czy dana oferta daje odpowiedni przeskok finansowy, który da nam po prostu komfort.  

Jarema Tomaszkiewicz, Senior Java Developer w apreel: Poszukuję nowoczesnych technologii i projektów, które dadzą mi okazję do rozwoju.

Paweł Ochota, Lead Frontend Developer w Startup Development HouseJeżeli jest to rekrutacja po prostu pod firmę to na pewno szukam informacji o obszarze jej działania i czy jest to coś z czym będę mógł się śmiało utożsamić. Wielkość firmy nie ma tutaj znaczenia, ale zawsze sprawdzam czy ta konkretna organizacja ma już jakieś opinie. Ważny jest również projekt, choć ten zazwyczaj przybliżany jest w kolejnych etapach rekrutacji. Na pewno istotną rolę mają także technologie i jak firma dba o rozwój pracowników.

Mateusz Kubuszok, Senior Scala developer: Są technologie i podejścia, z którymi lubię i chcę pracować, oraz takie, których bym unikał – jeśli są wymienione to chcę wiedzieć, że będzie więcej tych, które lubię, a przynajmniej niezbyt wiele tych, których wolę unikać. Ważna jest także możliwość pracy zdalnej.

Czy z ogłoszenia wynika, co konkretnie miałbym implementować, bo np. CRUD z anemicznym modelem domenowym byłby dla mnie udręką, możliwość zaimplementowania sensownego modelu z silnymi gwarancjami byłaby już dużo ciekawsza, a rzeczy pokroju pisania kompilatora czy bazy danych wręcz spełnieniem marzeń. Jeśli w ogłoszeniu jest coś, co pozwala mieć uzasadnione podejrzenia, że projekt będzie czymś, co mnie bardziej zainteresuje, definitywnie awansuje na mojej liście.

Mateusz Ostaszewski, Senior Python Developer & Engineering Manager w Merixstudio: Przede wszystkim informacje na temat samego pracodawcy – czy jest to startup, czy dojrzała firma? Czy firma rozwija swoje produkty, czy też tworzy je dla swoich klientów? Jakiego typu projekty realizuje i jak wygląda praca nad nimi? W jakim zespole będę miał przyjemność pracować? To wszystko determinuje specyfikę pracy, jej intensywność i wyzwania.

Poza tym wspomniane już przeze mnie technologie, aby przekonać się o zaawansowaniu stosowanych przez firmę rozwiązań i ocenić, czy moje umiejętności odpowiadają na jej potrzeby. Ważne są też takie informacje jak możliwość pracy zdalnej, wymiar urlopu i okres wypowiedzenia. Chętnie zapoznałbym się również ze “ścieżką kariery” i możliwościami dalszego rozwoju.


To była pierwsza cześć devdebaty o polskim rynku IT. Tydzień później opublikowaliśmy jej drugą część, w której znalazły się odpowiedzi m.in. na pytanie: Co sprawia, że przestajecie czytać ofertę i zaczynacie szukać dalej?

Przy okazji zachęcamy do zapoznania się ze zmianami, które wprowadziliśmy niedawno na Just Join IT. Żeby ułatwić Wam wyszukiwanie ofert pracy udostępniliśmy wyszukiwarkę oraz sortowanie po ofertach pracy z widełkami, jak i bez. Więcej na ten temat przeczytacie w tym artykule.

Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Kwantowa supremacja Google? Są wątpliwości