Wydania Weekendowe, Wywiady

Czterodniowy tydzień pracy ma i wady, i zalety. Czy przyjąłby się w Polsce? Wywiad z dr Janem Czarzastym

kalendarz

Dlaczego niektóre kraje, jak Wielka Brytania czy Portugalia decydują się na wprowadzenie skróconego tygodnia pracy? Czy ten model sprawdziłby się w Polsce? I przede wszystkim: czy czterodniowy tydzień pracy ma wady? O tym rozmawiamy z dr Janem Czarzastym z SGH w Warszawie.


Zapraszamy Was do naszego nowego cyklu Wydań Weekendowych Just Geek IT. Każdego tygodnia będziemy poruszać tematy związane m.in. ze zdrowiem w pracy, radzeniem sobie ze stresem, well-beingiem, work-life balance, rekrutacjami czy nowoczesnymi benefitami. Masz dla nas temat, o którym chciałbyś dowiedzieć się więcej? Napisz swoją propozycję na adres: joanna.pasterczyk@justjoin.it – a znajdziemy eksperta w wybranym zakresie, z którym stworzymy artykuł poruszający dane zagadnienie


dr Jan Czarzasty

Czterodniowy tydzień pracy to ostatnio szalenie modne rozwiązanie, wprowadzane w wielu krajach w Europie i na świecie. Jaka jest jego historia?

Czterodniowy tydzień pracy jest rozwiązaniem testowanym w wielu krajach, ale nie stał się jeszcze regułą. Pierwsze próby z tym rozwiązaniem podejmowano już w latach 70. XX wieku, ale szybko je zarzucono. Następnie powróciły już w XXI wieku. Z tym, że pierwotnie czterodniowy tydzień opierał się na założeniu kompresji tygodniowego czasu pracy, a nie jego skracaniu. Inaczej mówiąc, w tygodniu były 4 dni pracy, po 10 godzin każdy. Dopiero nadejście pandemii wymusiło przemyślenie tego rozwiązania i nowe propozycje mające na celu faktyczne skrócenie czasu pracy.

Dlaczego kraje takie, jak Wielka Brytania czy Portugalia, decydują się na wprowadzenie skróconego tygodnia pracy? Co zwykle decyduje za tym, by to rozwiązanie wdrożyć?

Motywacje są różne. Wielka Brytania boryka się z konsekwencjami Brexitu, które są m.in. takie, że występuje obecnie blokada dopływu wykwalifikowanej siły roboczej ze względu na nowe formalne ograniczenia w podejmowaniu pracy przez migrantów. Doświadczają tego nawet profesjonalni piłkarze. Inne kraje akcentują korzyści dla rynku pracy w ogóle na zasadzie przeciwdziałania bezrobociu, chociaż badania pokazują, że nie ma tu związku przyczynowego w tym sensie, że krótszy czas pracy aktualnie zatrudnionych wymusza na firmach przyjmowanie nowych pracowników. Faktyczną korzyścią jest poprawa WLB (work-life balance), czyli: mniej obciążeni pracą, bardziej wypoczęci pracownicy stają się bardziej wydajni.

Jakie zalety, a jakie wady ma czterodniowy tydzień pracy? Szczególnie ciekawią mnie te drugie, bo o zaletach słyszymy dość często.

Eksperyment nowozelandzki ujawnił, że obok korzyści są też i wady, mianowicie zwiększony poziom stresu wskutek presji czasu, zwłaszcza w przypadku pracowników, którzy musieli sprostać deadline’om. To obnaża odwieczny problem organizacji pracy i tego, jak się ją kontraktuje: czy ważniejszy jest rezultat, czy czas spędzony w pracy. To trochę tak, jak z różnicą między umową o dzieło a umową zlecenia.

To, że czterodniowy tydzień pracy preferują pracownicy, to powszechnie wiadomo. A pracodawcy? Czy dla nich takie rozwiązanie jest dobre? Dlaczego decydują się na jego wdrożenie?

No, niekoniecznie wszyscy pracownicy (jak mówiłem wyżej) i nie w każdych warunkach, chociaż kompresji i wydłużania czasu dziennego, po to by wyrobić 40 godzin w 4 dni w dzisiejszych programach już się nie proponuje. Dla pracodawców z kolei główna korzyść jest taka, że bardziej wypoczęci pracownicy są bardziej wydajni i zmotywowani do pracy oraz w mniejszym stopniu podatni na wypalenie zawodowe. Inaczej mówiąc, skrócony czas pracy to może być, z perspektywy pracodawcy, skuteczne narzędzie dbania o kapitał ludzki.

Jaki wpływ może mieć czterodniowy tydzień pracy na rynek pracy ogółem? Co może zmienić?

Oczekiwania, że zmniejszy się wskutek tego poziom bezrobocia są raczej płonne, choć pewien ograniczony wpływ może to mieć. Dlaczego? Rynek pracy jest inny od rynków towarowych. Nie ma na nim prostej wymienialności, jest ze swojej natury podzielony. Górnik po trzydziestu latach pracy pod ziemią nie przekwalifikuje się płynnie na informatyka, choć ogólna prawidłowość jest rzeczywiście taka, że spada popyt na pracę w pierwszej branży, a rośnie w drugiej. Podziały rynku pracy są złożone, związane z wiedzą, kwalifikacjami i kompetencjami. A także z mobilnością przestrzenną, bo jest zbyt wiele czynników, które powstrzymują nas przed przeprowadzką na drugi koniec kraju czy za granicę, mimo że dostajemy świetną ofertę, ale na miejscu trzymają nas zobowiązania rodzinne czy mieszkanie. Nie każdy może, czy chce prowadzić życie cyfrowego nomada.

Czy są branże, w których to rozwiązanie szczególnie ma sens?

Na pewno łatwiej będzie tam, gdzie mniej liczy się obecność w pracy, a bardziej rezultat. A więc w tych branżach i na tych stanowiskach, gdzie praca ma charakter umysłowy i kreatywny. IT jest sztandarowym przykładem, ale też w działalności finansowej i ubezpieczeniowej na pewno jest to możliwe.

Jak Pan sądzi – czy w Polsce przyjąłby się model skróconego tygodnia pracy? I dlaczego tak/nie?

Raczej nie, jeśli mówimy o rozwiązaniach ogólnych, dotyczących wszystkich pracowników. Może się natomiast to przyjąć na poziomie firm. Jak prawo pracy pozostanie takie, jakie jest, to nie można będzie obciąć godzin, ale będzie można zorganizować czas pracy tak, że da się pracownikom możliwość zajmowania się w nominalnym czasie pracy innymi sprawami poprzez tzw. luźne piątki czy podobne rozwiązania.

Gdzie taki eksperyment się udał, a gdzie skończył niepowodzeniem?

Nie da się tego w tak prosty sposób podsumować. Wszędzie, gdzie te eksperymenty podejmowano, ujawniały się blaski i cienie. Te pierwsze przeważały.

Tymczasem ten temat gdzieś nieśmiało wybrzmiewa w ostatnich dniach. To może być jeden z ważniejszych postulatów rządowej opozycji w nadchodzącej kampanii wyborczej. Pokusi się Pan o opinię na ten temat?

To pewnie będzie jeden z wątków kampanii, ale nie miejmy złudzeń, że główny, bo na tle inflacji, kłopotów ze spłacaniem kredytów hipotecznych, słabnącego wzrostu gospodarczego czy kryzysu energetycznego to jest sprawa drugorzędna.

Jeśli nie cztery dni pracy w tygodniu – to co w zamian? Obecny model pracy jest już z nami od lat, może można go odmienić/ulepszyć?

Na podstawie badań mogę powiedzieć z przekonaniem: praca hybrydowa. W Polsce w trakcie pandemii ujawniły się silne preferencje dla tego trybu pracy. Nasze badania w projekcie COV-WORK pokazują, że po wybuchu pandemii dwukrotnie wzrosła liczba osób pracujących z domu (z 15 do 30 proc.), a przeszło połowa (54 proc.) respondentów chciałaby pracować w domu kilka razy w miesiącu lub częściej, nawet po zniesieniu ograniczeń związanych z pandemią.

Pokusi się Pan o analizę, w jakim kierunku zmierza model pracy oparty na home office? Czy praca zdalna zostanie z nami na dłużej?

Na pewno zostanie, chociaż bardziej hybrydowa niż stricte zdalna. Tyle tylko, że trzeba szybko uporządkować stan prawny wokół pracy z domu. To są choćby kwestie tzw. prawa do wyłączenia się (right to disconnect), czy rozliczania kosztów prądu zużywanego do pracy. Na razie mamy w naszym kraju taki stan rzeczy, że do wybuchu pandemii możliwa była telepraca, ale rzadko ją stosowano, a po nadejściu COVID-19 dopuszczono pracę zdalną na podstawie króciutkiego, jednozdaniowego przepisu w tarczy antykryzysowej. To wymaga pilnego uporządkowania, inaczej będziemy mieć do czynienia z funkcjonowaniem pracy na odległość na granicy prawa, albo poza nią, co otworzy ogromne pole do nadużyć ze strony firm wobec ich pracowników.


Jan Czarzasty. Doktor nauk ekonomicznych, kierownik Zakładu Socjologii Ekonomicznej w Instytucie Filozofii, Socjologii i Socjologii Ekonomicznej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (SGH). Aktualnie kieruje też zespołem SGH w realizowanym w konsorcjum z Uniwersytetem Wrocławskim (lider) grancie COV-WORK „Świadomość społeczno-ekonomiczna, doświadczenia pracy i strategie radzenia sobie Polaków w kontekście kryzysu post-pandemicznego”.

baner

Zdjęcie główne pochodzi z unsplash.com.

Od ponad ośmiu lat pracuje jako redaktorka, dziennikarka i copywriterka, a od niedawna dba o treści oraz rozwój portalu poświęconego branży IT. Autorka wywiadów, tekstów eksperckich, newsów.

Podobne artykuły