19 kursów, 15 tysięcy recenzji i ponad 100 tysięcy uczestników. To statystyki działalności Arka Włodarczyka, który od kilku lat tworzy kursy dot. programowania i zamieszcza je na platformie udemy.com. Rozmawiamy z nim o tym, jak od środka wygląda rynek e-learningowy i jak znaleźć idealny dla siebie kurs. Ze względu na trwający Cyber Monday, na stronie Arka znajdziecie zniżki sięgające nawet 92% ceny na wszystkie kursy!

Dla tych, którzy jeszcze nie znają Udemy, wyjaśnij proszę, czym jest ta platforma i dlaczego cieszy się tak dużym zainteresowaniem?

Udemy to platforma, na której mamy dostęp do ponad 80,000 kursów przygotowanych przez autorów z całego świata. Każdy człowiek ma inny typ “nauczyciela”, który mu odpowiada. Na tej platformie znalezienie swojego typu nie stanowi problemu. Każdy znajdzie coś dla siebie przedstawionego w taki sposób, jak to lubi najbardziej.

Wszyscy obawiają się czarnego scenariusza: że zapłacą za kurs, a nie spełni naszych oczekiwań. Jak znaleźć takiego idealnego nauczyciela? Czytać opisy, zwiastuny kursów, czy możemy określić dokładne parametry jakie nas interesują?

Na Udemy nie ma potrzeb do obaw. Do 30 dni można zwrócić każdy kurs bez podawania przyczyny. Każdy instruktor ma obowiązek dodać poza trailerem przynajmniej 10 minut wideo, aby można było ocenić jego sposób prowadzenia lekcji przed zakupem. Pod każdym kursem jest również masa komentarzy od studentów, które można filtrować po ilości gwiazdek.

Każdy kurs ma negatywy, nieważne jak jest dobry. Warto poza komentarzami wyrobić sobie własną opinię oglądając przykładowe lekcje. Tak jak napisałem wcześniej: każdy ma swój typ nauczyciela. Jeśli ktoś zakupi kurs bez oglądnięcia przykładowych lekcji to czasem jest po prostu zawiedziony. Dlatego polecam wybierać w szczególności kierując się swoją intuicją, po oglądnięciu przykładowych lekcji.

Pomimo, że masz 30 dni gwarancji nie kupuj kota w worku, bądź pewny swojego wyboru!

Kursy można filtrować:

  • tematycznie,
  • czasie trwania,
  • poziomie trudności,
  • języku,
  • rankingu.

Tworzysz kursy dot. programowania i tworzenia stron WWW. Jak wyglądały Twoje początki?

W wieku 12 lat kolega przyszedł do mnie z dyskietką floppy (to taka, która mieściła spektakularne 1,44 MB danych). Znajdowała się na niej jego strona internetowa. Gdy tylko zobaczyłem jak wygląda; zajawiłem się tematem. Chciałem zrobić coś lepszego i tak powstała moja pierwsza strona internetowa, na której były dowcipy i porady do gier. Myślę, że dzięki temu koledze zainteresowałem się informatyką.

W wieku 13 lat stworzyłem grę przeglądarkową, która bazowała na grze MMORPG Dark Age of Camelot. Nazwałem ją Ciemne Lata Camelotu (CLC), bo nie wiedziałem, że “Dark” można tłumaczyć jako “Mroczny”. W grze przesiadywało online od 20-40 osób, a zarejestrowanych było ponad 2,000 użytkowników. Opublikowałem ją na darmowym hostingu, który ją zamknął ze względu na zbyt duże obciążenie serwera.

Wtedy popularne były tutoriale i kursy wideo? Korzystałeś z nich?

To jeszcze czasy przed Youtube, więc wtedy jedyny sposób na naukę to nieliczne tutoriale tekstowe, książki i ew. czasopisma.

Kiedy nastąpił boom na materiały wideo, kursy i tutoriale?

Myślę, że w 2012 roku.

Od 15 lat zajmujesz się tworzeniem stron WWW. Jak wyglądała Twoja ścieżka rozwoju, zaczynałeś pewnie od stanowiska juniora w jakimś software housie, ale co było dalej?

Nigdy nie pracowałem dla kogoś, od zawsze byłem freelancerem. Programowanie i tworzenie stron WWW jest jedną z gałęzi, w której na szczęście nie liczy się papier, a umiejętności — dlatego poradziłem sobie w branży bez wykształcenia.

W tzw. międzyczasie tworzyłeś swoje kursy. Kiedy zrozumiałeś, że ludzie chcą się dokształcać i że Ty możesz być ich “nauczycielem”?

W liceum mieliśmy sprawdzian z Excela. Prawie wszyscy mieli z tym problemy. W Internecie pojawił się już Youtube, a z nim pierwsze wideo tutoriale. Pomyślałem, że mógłbym nagrać coś takiego dla mojej klasy. Jak pomyślałem tak zrobiłem. Nagrałem ~40 minutową lekcję, której celem było przygotowanie klasy do sprawdzianu. Wypaliłem ~20 płyt DVD i rozdałem je w klasie. Efekt? Wszyscy dostali 5 i 6. To samo stało się przy klasówce z Turbo Pascala. To był moment, w którym pomyślałem, że jest to coś, co mogę rzeczywiście robić. Od zawsze cieszy mnie to, że pomagam innym.

Pamiętasz swój pierwszy opublikowany kurs? Dlaczego zabrałeś się za przygotowanie właśnie tego tematu?

Mój pierwszy kurs dotyczył C++ i wydałem go w 2007 roku. Zabrałem się za ten temat, ponieważ ucząc innych człowiek musi zrozumieć temat lepiej, niż dotychczas. Jeśli chcesz komuś coś rzeczywiście wytłumaczyć to musisz to rozumieć w 100%. Nie wystarczą skróty myślowe. Kluczem tutaj jest chęć wytłumaczenia zagadnienia, a nie tylko jego przekazania. Temat wybrałem również z tego powodu, że wtedy było bardzo mało dostępnych materiałów o C++, więc prawie nie miałem konkurencji.

Wtedy nie istniał jeszcze portal udemy.com, gdzie opublikowałeś ten kurs?

Wstępnie trafił na Allegro, a później na moją platformę videokurs.pl.

Jak długo go przygotowywałeś i jakie wzbudził zainteresowanie wśród odbiorców?

Kurs przygotowywałem przez około trzy miesiące. Sprzedawał się prawie codziennie, co podbudowało mnie w przekonaniu, że warto to robić.

Udało Ci się na nim zarobić tyle, żeby zajmować się wyłącznie tworzeniem kursów?

Przygotowanie jednego kursu nie jest wystarczające, aby zabrać się wyłącznie ich tworzeniem. Jest to jednak coś, co odciąża człowieka, bo pieniądze zaczynają “robić” się prawie same. Napisałem prawie same, ponieważ autor musi zdawać sobie z tego sprawę, że bierze odpowiedzialność za ludzi, których uczy i według mnie w razie ew. pytań powinien im pomóc. Dodatkowo kursy raz na jakiś czas wymagają aktualizacji.

Wielu autorów ma swoje strony, za pośrednictwem których sprzedają swoje treści. Dlaczego kursy sprzedajesz na portalu udemy.com?

Mam również własną stronę. Kursy sprzedaję na Udemy, ponieważ zespół portalu robi dobrą robotę, jeśli chodzi o marketing i promocję. Jeśli jest się gotowym oddać 50-75% swoich zarobków to jest to opłacalne. Jeśli ktoś przyjdzie z polecenia autora to Udemy pobiera jedynie 3% prowizji.

Ile czasu dzisiaj zajmuje Tobie przygotowanie kursu i jak oceniasz, czy znajdzie zainteresowanie?

To zależy od tematu. Kurs przygotowuje się od 1 do 12 miesięcy. Oceniam zainteresowanie po aktualnych trendach w branży. Warto robić kurs z tematów, które nie zostały poruszone i mają małą konkurencję, a są stosunkowo popularne. Robienie kursu, który został już omówiony przez wiele osób z perspektywy finansowej, jak i ilości osób, które go obejrzą jest mało opłacalny.

Jak pozyskujesz informacje na temat tego, co powinno się znaleźć w takim kursie?

Czytam i oglądam materiały na temat tego, co chcę przedstawić. Z kilkunastu różnych źródeł. Robię to po to, aby przypadkiem nie pominąć czegoś ważnego. Przyglądam się błędom, które robią inni autorzy po to, aby samemu ich nie popełnić. Aktualnie mam otwartych ponad 50 zakładek. Przyjaciele się ze mnie śmieją, że kupiłem większy monitor z wyższą rozdzielczością, żeby było widać więcej zakładek w Chrome.

Co jest takiego w kursach wideo, że wzbudzają większe zainteresowanie niż poradniki pisane?

W kursie wideo uczestnik zdecydowanie bardziej czuje emocje autora. Jeśli nadają na tych samych falach to nauka przestaje być nudna. Niektóre aspekty łatwiej jest wytłumaczyć przez wideo, bo widać krok po kroku co robi autor. Jak np. zapoznanie się z edytorem, ustawienia oprogramowania, dodawanie komponentów z Visual Studio. W książkach zajmuje to dużo miejsca i przejście przez stos obrazków jest mało wydajne ze względu na poświęcony czas.

Stworzyłeś wiele kursów, wśród nich znajdziemy te dotyczące Pythona, JavaScriptu, Javy, czy C++. Który z nich wzbudził największe zainteresowanie?

Myślę, że największe zainteresowanie w Polsce wzbudził kurs Javy. Na Udemy skorzystało z niego ponad 17,000 studentów.

Większość z nich to kursy przygotowane w języku polskim. Może większe zainteresowanie wzbudziłoby ich przetłumaczenie na j. angielski, niemiecki, francuski? Myślałeś o tym?

Nagrywałem również po angielsku, niestety jeszcze nie przetłumaczyłem wszystkich lekcji — jest to bardzo czasochłonne. Gdybym znał inne języki, jak niemiecki i francuski, to na pewno bym o tym pomyślał. Zatrudnienie lektora to jednak zły pomysł w tej branży. Jeśli przekaz jest sztuczny, a lektor nie rozumie tego co mówi, to efekt jest marny.

Sam korzystasz z kursów zamieszczonych na udemy.com?

Oczywiście. Korzystam z np. kursów grania na gitarze i samorozwoju osobistego.

Dla kogo tworzenie takich kursów to idealna ścieżka rozwoju? Kto odnajdzie się w tym najlepiej?

Osoba, która:

  1. potrafi narzucić sobie samej ramy pracy — dyscyplina to podstawa w tej branży,
  2. lubi i potrafi uczyć innych,
  3. jest odporna na hejt — nota bene jak to mówi mój przyjaciel: “jeśli nie masz swojego hejtera to znaczy, że robisz coś źle”,
  4. zna podstawy marketingu,
  5. jest pewna siebie.

Dodatkowo jeśli Twoim głównym czynnikiem jest zarobienie pieniędzy, to nie spodziewaj się efektów. To, czy chcesz komuś pomóc, czy tylko zarobić kasę jest wyczuwalne. Ludzie dają pieniądze tym, którzy wnoszą do społeczeństwa najwięcej. Jeśli jakiś produkt lub usługa jest przydatna to jest polecana i pieniądze wtedy pojawiają się przy okazji. Ważniejszy jest cel i idea. Miły i energiczny głos, który nie zanudza jest świetnym atutem.

Jak od środka wygląda praca twórcy kursów online? Ile czasu poświęcasz na naukę, dokształcanie się i research tematów?

1-3h dziennie odpowiadam studentom na pytania. Około trzech godzin zajmuje mi research i nauka. Mniej więcej dwie godziny dziennie poświęcam na nagrywanie i obróbkę.

Oprócz bycia na bieżąco i szczerego zainteresowania przekazywaniem wiedzy potrzebny jest sprzęt do nagrywania. Od jakiego zaczynałeś i za pomocą jakich urządzeń dzisiaj nagrywasz swoje kursy?

Zaczynałem od słuchawek z mikrofonem za 19 zł. Do mikrofonu przykleiłem oderwany kawałek gąbki, aby zrobić swój własny pop filter. Korzystałem z oprogramowania, które po każdym błędzie wymagało ode mnie, abym nagrał wszystko od nowa. Aktualnie korzystam z Rode NT1-A kit z uchwytem Rode PSA-1 oraz interfejsu Alesis Multimix 4 usb FX. A wideo nagrywam w rewelacyjnym oprogramowaniu: Camtasia Studio.

Z przygotowanych przez Ciebie kursów skorzystało ponad 100 tys. użytkowników. Większość z nich to wracający uczniowie? Skorzystali z jednego kursu i zaczęli korzystać z drugiego?

Niestety nie mam tego typu statystyk. Jednak z moich obserwacji wynika, że jest dużo osób, które powracają oraz takich, które kupują za jednym razem kilka kursów.

Kiedy jest największe zainteresowanie kursami? We wrześniu, w październiku, gdy zaczynają się lekcje w szkołach i wykłady na uczelniach?

Największe zainteresowanie jest wtedy, gdy są największe promocje tzn. w Black Friday i Cyber Monday. Świetnym momentem jest również początek nowego roku, kiedy to prawie wszyscy postanawiamy sobie, że nauczymy się czegoś nowego.


Arkadiusz Włodarczyk. Autor 27 bardzo popularnych kursów dotyczących programowania, web-developmentu i matematyki — wszystkie przygotowane w języku polskim. Stworzył także 7 wideokursów w języku angielskim. Dotychczas ponad 105 tys. osób skorzystało z materiałów przygotowanych przez Arka, który wkłada serce i zaangażowanie w opracowanie każdego z nich.

Zapraszamy do dyskusji
Nie ma więcej wpisów

Send this to a friend