„Nowy Snowden” wykradał informacje groźne dla obronności USA. Grozi mu długoletnie więzienie

Były współpracownik amerykańskich agencji wywiadowczych wykradał informacje groźne dla obronności kraju. Proceder mógł trwać nawet 20 lat. Grozić mu może nawet dożywocie.

Współpraca z agencjami rządowymi

Harold Thomas Martin III był współpracownikiem co najmniej siedmiu różnych firm z sektora prywatnego. Wyznaczono go do realizacji zadań dla różnych agencji rządowych (m.in. NSA), które realizował między grudniem 1993 roku a sierpniem 2016 roku. Był on w posiadaniu tzw. poświadczenia bezpieczeństwa, co dawało mu dostęp do ściśle tajnych informacji wagi państwowej. Jednak, jak donosi amerykański Departament Stanu, Martin lekceważył powierzone mu tajemnice, wynosząc poufne dane do domu, a nawet pozostawiając je w swoim aucie. W pełni świadomie zachował on wykradzione, istotne dla obronności kraju dokumenty w formie cyfrowej i papierowej.

Zatrzymanie

Martina zatrzymano w październiku 2016 roku. W jego domu znaleziono 50 terabajtów danych, które absolutnie nie powinny dostać się w niepowołane ręce. “W złożonym do sądu zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa mowa jest o 6 szczególnie istotnych zbiorach informacji z 2014 roku”, czytamy w materiale “New York Timesa” dotyczącym jego zatrzymania. “Wśród nich może znajdować się, wspomniany przez prokuraturę, ‘kod komputerowy’, jakim NSA miała posługiwać się do włamywania do komputerów rządowych Rosji, Iranu, Korei Północnej czy Chin”.

Przyznanie się do winy

“Martin przyznał, że w okresie od końca lat 90. do 31 sierpnia 2016 r. ukradł i zachował dokumenty będące własnością rządu Stanów Zjednoczonych, zabierając je z miejsc ściśle chronionych i systemów komputerowych”, czytamy w komunikacie prasowym dostarczonym przez Departament Stanu. “Wśród nich znajdowały się dokumenty opatrzone znakami wskazującymi, że są własnością państwa i zawierają wysoce niejawne informacje rządowe, w tym również informacje TOP SECRET”. Materiały dotyczyły działalności takich agencji, jak NSA, CIA, US Cyber Command, Departament Obrony USA i Narodowe Biuro Rozpoznania.

Zabezpieczenie danych to nie wszystko

– Jak widać zabezpieczenia systemów, dobre oprogramowanie to jedno, ale żywy człowiek i jego realne, świadome działanie na szkodę organizacji, firmy to drugie – powiedział serwisowi pcworld.pl Mariusz Politowicz, inżynier techniczny Bitdefender z firmy Marken Systemy Antywirusowe. – (…) jeżeli ktoś z premedytacją łamie podstawowe zasady bezpieczeństwa, chcąc na tym na przykład zarobić, to, jak widać, może być nie lada problem.

Harold Thomas Martin III nazywany jest czasami nowym Snowdenem. Skojarzenia z byłym współpracownikiem NSA, o którym zrobiło się głośno na całym świecie w 2013 roku, gdy ujawnił informacje dotyczące tajnego programu PRISM, są jak najbardziej uzasadnione. Tym bardziej, że obu panów łączy nawet wspólny były pracodawca: firma consultingowa Booz Allen Hamilton mieszcząca się w stanie Virginia w USA. Trudno wyobrazić sobie skalę strat wizerunkowych poniesionych przez przedsiębiorstwo. Zaraz po ujawnieniu informacji o kradzieży danych jego akcje spadły o 3,8 procent.  

Początkowo Martinowi postawiono 20 zarzutów z zakresu naruszenia ustawy o szpiegostwie, jednak oskarżony przyznał się tylko do jednego przestępstwa, za które grozi mu 9 lat. Jeśli materiał dowodowy będzie na tyle silny, by skazać go na podstawie kilku z postawionych zarzutów, może czekać go kilkadziesiąt lat odsiadki, co w praktyce może oznaczać nawet dożywocie. Wyrok ma zostać ogłoszony 17 lipca 2019 roku.


Źródło: pcworld.pl, nytimes.com

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
Polecamy
Superkomputer kwantowy Google. Rewolucja czy ewolucja?