kolor w grach

Znaczenie koloru w grach komputerowych

Kolor, a w zasadzie barwa to wrażenie wywołane w mózgu, gdy oko odbiera promieniowanie elektromagnetyczne z zakresu światła. Fajna definicja, brzmi mądrze i hasło przyda się do krzyżówki. Samo hasło raczej w niczym nie pomoże, dlatego spróbuję wyjaśnić, po co wykorzystujemy kolory w grach?

Marek Winiarski. Z wykształcenia i zawodu programista webowy. Z zamiłowania gracz i bloger. Na studiach odkrył, że przekazywanie wiedzy go bawi i zaczął to robić w internecie na blogu mwin.pl, pisząc głównie o produkcji gier z lekkim pociągiem do ich strony psychologicznej i ekonomicznej. W życiu poza-komputerowym fan angielskiej piłki nożnej i orientalnej kuchni.


Odpowiedź na to pytanie może wydawać oczywista, jednak jest wiele aspektów, o których nie myślimy, a są wyznacznikami doboru koloru. Niektóre z nich związane są z technologią, inne ze stroną artystyczną, natomiast część wynika z mechaniki gry. Kolor jako bodziec potrafi wpływać na naszą psychikę. Przykładowo w Tokio na stacjach kolejowych zamontowano niebieskie światła. Kolor niebieski uspokaja. Tym prostym trikiem zredukowano liczbę samobójstw popełnianych na stacjach kolejowych. Przy czym badania nie są jednoznaczne, dowodzą, że wpływ jest, ale nie wiadomo jak duży, jednak nie zagłębiajmy się w to. Zostaje pytanie, jak takie proste narzędzie możemy wykorzystać w grach?

Technologia wykorzystywana w grach

Zanim zaczniemy sobie omawiać same zastosowanie kolorów w grach, warto zatrzymać się na chwilę przy technologii. Otóż nie zawsze świat gier wideo był taki barwny. Przecież pierwszy Pong operował na dwóch kolorach – białym i czarnym. Później pojawiły się 8 bitowe kolory, 16 bitowe i liczba ciągle rosła. Powstało wiele modeli barwnych. Popularne RGB czy CMYK są wszystkim znane, ale są jeszcze takie palety jak HSV, który tak naprawdę lepiej od RGB oddaje sposób widzenia koloru przez ludzkie oko, czy CIE Lab, czyli model potrafiący przedstawić największą liczbę barw.

Pierwsza gra jaka w ogóle powstała to legendarny Tennis for Two autorstwa Williama Higinbothama zrealizowana w 1958 roku na bazie oscyloskopu. Jak nie trudno się domyślić, gra miała takie same barwy jak ekran tego urządzenia, czyli czarne tło i zielone elementy gry.

Tennis For Two. Źródło: Wikipedia

Historia i rozwój gier w dawnych latach jest nieco mglisty. Jednak pierwszą kolorową grą w historii prawdopodobnie jest Breakout z 1977 roku. Istnieją podejrzenia, że wcześniej mogła to być gra automatowa Gotcha z 1973, jednak brak filmów dokumentujących ten fakt poddaje to w wątpliwość (jedna z wersji gry miała być kolorowa).

Breakout, prawdopodobnie pierwsza kolorowa gra

Jednak wcześniej, gdy autorzy próbowali stworzyć kolorowe gry, do tego celu wykorzystywano płytki w różnych kolorach, które przykładało się do ekranu. Szaleństwo. Żeby nie przynudzać, lekko przyspieszmy. Rok 1985 to premiera Sega Master System, która miała aż 32 kolory! W 1991 roku Super Nintendo operował na 256 kolorach. Wtedy technologia przyspiesza dramatycznie. O ile wcześniej przez 6 lat udało się zwiększyć liczbę kolorów z 32 to 256, to w ciągu 3 kolejnych lat, bo w 1994 wraz z premierą pierwszego PlayStation, mieliśmy już 16.7 miliona kolorów. Historia najnowsza to rok 2010, kiedy Sharp wprowadza telewizor 3D obsługujący paletę barw RGBY (Red, Green, Blue, Yellow), oraz rok 2011, kiedy pojawiają się gry Call Of Duty: Black Ops i Call Of Duty: Modern Warfare 3, które są prawdopodobnie pierwszymi grami ze wsparciem dla daltonistów.

Rozwój technologii jest ważny, bo to w zasadzie on definiuje jakie kolory możemy wyświetlić. Wydaje się, że teraz to już mamy cuda. Okazuje się jednak, że typowy monitor opierający się na standardowym RGB nie obsłuży wszystkich kolorów jakie umiemy opisać.

Zakres barw w zależności od monitora. Źródło: Gamasutra

Jak widać na załączonym obrazku w zależności od wykorzystanej technologii budowy monitora zmienia się zakres barw, ale i tak nie jest obsługiwane pełne spektrum modelu barwnego CIE, który obecnie jest tym który pozwala nam matematycznie opisać największą liczbę kolorów. Technologia laserowa (LASER na obrazku) to nic innego jak monitory OLED.


Porównanie zakresu barw dla różnych modeli barwnych. Źródło

Również warto sobie porównać jak duże różnice mamy między modelami opisu barwnego. Jeżeli technologicznie bylibyśmy w stanie osiągnąć większą paletę barw, ale nie potrafili jej opisać, to nic by nam z tego nie wyszło. Jednak są metody pośredniego oszukiwania mózgu.

Dithering, bo o nim mowa, to bardzo popularna w przeszłości technika, kiedy światy były pikselowate. Otóż kiedy grafik miał do dyspozycji 256 kolorów mógł faktycznie wykrzesać nieco więcej barw. Technika polega na wymieszaniu ze sobą pikseli dwóch barw, tak by osiągnąć barwę przejściową. Jak widać na obrazku poniżej mamy relatywnie płynne przejścia między kolorami, mimo wykorzystania jedynie 32 barw. Dzisiaj raczej nikt się tym nie martwi.

Dithering 32 kolory Źródło: Wikipedia

Wspomniałem też o pierwszych grach dla daltonistów. Rodzaje daltonizmu są różne, jeden sprawia, że osoba dotknięta ślepotą barw ma problemy z rozróżnieniem jednego z kolorów (np. czerwony wygląda dla niej na zielony). Jednak to nie jedyny rodzaj ślepoty barwnej, bo równie dobrze taka osoba może mieć problem z rozpoznaniem nasycenia danej barwy, czyli wszystkie czerwone, będą podobne.

Porównanie widzenia u osoby z normalnym widzeniem barw, osoby nierozróżniającej czerwieni oraz nierozróżniającej niebieskiego

Powyższe flagi przedstawiają ten sam obrazek, jednak symulując różne zaburzenia. Pierwsza z lewej tęcza to obraz jaki widzi osoba bez zaburzeń. Drugi przedstawia co widzi osoba mająca problemy z barwą czerwoną, a ostatni osobę mającą problemy z niebieskim. Zastanawiać może zmiana w innych kolorach, ale pamiętajmy, że np. pomarańczowy to mieszanka czerwonego i żółtego, stąd mimo że problem odnosi się do koloru czerwonego, przekłada się też na inne barwy, gdzie czerwony jest składnikiem. Tutaj problem wydaje się nie duży, ale załóżmy teraz, że w naszej grze mamy przeciwników w niebieskich kombinezonach, na zielonym tle lasu. Osoba z problemem z ostatniego obrazka zwyczajnie ich nie odróżni od siebie. Jednak to temat, który warto szerzej omówić i zrobimy to przy okazji innego wpisu, tym czasem przejdźmy do zagadnień bardziej designerskich.

Zwiększanie zawartości

Skoro zaczęliśmy od historii to przy niej na chwilę zostańmy. Jak już było powiedziane dawny sprzęt nie operował taką mocą jak dzisiejsze komputery i nie tyczyło się to tylko wyświetlanej liczby barw, ale też pamięci czy mocy obliczeniowej. Dlatego programiści musieli kombinować. Najprostsze wykorzystanie koloru w grach to zwiększenie liczby elementów przez zmianę barwy.

Raczej każdy kojarzy grę taką jak Mortal Kombat, a co za tym idzie pewnie też każdy kojarzy niejakiego Sub-Zero, czy Scorpiona.

Mortal Kombat. Źródło

Tak się składa, że obie postaci, a także kilka innych były w zasadzie tym samym modelem tylko w innym kolorze. Dzięki takiemu prostemu zabiegowi, dostaliśmy niby dwóch nowych wojowników, kiedy grafik nie kiwnął palcem.

Nieco dalej w tym zabiegu poszli twórcy Mario, którzy z chmurki zrobili krzaczek (albo odwrotnie) zmieniając jedynie kolor przygotowanej grafiki.

Krzaczek i Chmurka w Mario to ta sama grafika. Źródło

W niektórych grach stosuje się podobny trik, czyli zmienia się tło gry między poziomami, by nieco ją urozmaicić, faktycznie nie robiąc nic. Głównie wykorzystują to gry proste takie jak Splice albo Tiny Wigs. Ta druga gra posuwa się nawet dalej. Gra dysponuje algorytmem, który tworzy kolorowe wariacje terenu. Dzięki temu grając nawet po raz setny nasza plansza może się nie powtórzyć.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
San Diego zawiesza policyjne rozpoznawanie twarzy