UOKiK bierze pod lupę NFT. Kolejny etap walki z promowaniem scamu

W listopadzie 2021 roku dość głośno zrobiło się o apelu UOKiK, który dotyczył zgłaszania twórców internetowych promujących podejrzane produkty. Teraz urząd idzie o krok dalej – bierze pod lupę tokeny NFT.

UOKiK zaczął przyglądać się influencerom i innym twórcom w ramach uregulowania szybko rozwijającego się rynku internetowych współprac. Kilka miesięcy temu prezes Urzędu, Tomasz Chróstny, wystosował apel do użytkowników portali społecznościowych o zgłaszanie twórców internetowych, którzy promują niesprawdzone produkty. 

Na radarze UOKiK znaleźli się również influencerzy celowo ukrywający płatne współprace, przedstawiający je jako osobiste rekomendacje. 

ZOBACZ TEŻ:  NFT: co to jest i dlaczego staje się tak popularne?

„Rozpocząłem postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić zaangażowanie influencerów w promowaniu scamu. Sprawdzimy, czy twórcy weryfikują oferty komercyjnej współpracy i jak się zachowują, gdy zostaną wykryte nieprawidłowości, w tym czy wycofują się z reklamowania produktu bądź oferują naprawę szkody swoim followersom. Nie można bezrefleksyjnie decydować się na wątpliwą współpracę tylko z pobudek finansowych. Każdy influencer powinien przestrzegać prawa przy promowaniu produktu bądź usługi oraz brać odpowiedzialność za swoje działania” – opowiadał na łamach portalu Cyberdefence24.pl prezes UOKiK.

Celebryci promują NFT w nieoznaczonych współpracach

Kolejną kwestią, która zwróciła uwagę Urzędu jest niedawna głośna akcja promocyjna Fancy Bears Metaverse. Projekt stworzony przez Jakuba Chmielniaka oraz Bartka Sibigę opiera się na 8888 unikalnych grafikach przedstawiających misie, które kupuje się w formie NFT. Za jednego tokena trzeba zapłacić 0,15 Ethereum, co w złotówkach przelicza się na około 2110 zł.

W promocji tokenów pomógł wianuszek celebrytów, dla których zarezerwowano 500 sztuk z całej dostępnej puli. W ten sposób posiadaczami NFT z misiami stała się m.in Magda Gessler, Joanna Jędrzejczyk, czy nawet Krzysztof Gonciarz. Temu ostatniemu fani zarzucili szczególną hipokryzję – influencer jest znany z uczestniczenia w akcjach promujących ekologię, podczas gdy tokeny, które również promuje, zostały uznane za szkodliwe dla środowiska. 

Prawdziwą wisienką na torcie dla badającego przypadki scamu UOKiK-u jest fakt, że żaden celebryta biorący udział w akcji nie oznaczył współpracy w prawidłowy sposób.

baner

Zdjęcie główne pochodzi z unsplash.com. Źródło: cyberdefence.pl

Katarzyna Kozieł
Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Zbieraj doświadczenie i zarabiaj współtworząc projekty open source