smartfon

Potężna afera z Pegasusem. Służby miały inwigilować tysiące osób, w tym dziennikarzy prestiżowych redakcji

Z reporterskiego śledztwa wynika, że Pegasus, narzędzie wykorzystywane do inwigilacji, został użyty przeciwko 180 dziennikarzom z takich redakcji, jak m.in. Wall Street Journal, CNN, New York Times czy Al Jazeera. To nie koniec: udało się pozyskać bazę 50 000 numerów inwigilowanych osób  z ponad 50 krajów. Wśród nich są biznesmeni, politycy, działacze.

Informacje, które wyszły na jaw kilkanaście godzin temu są efektem wielkiego, międzynarodowego śledztwa dziennikarskiego w sprawie Pegasusa, oprogramowania służącego do podsłuchiwania i śledzenia telefonów komórkowych. Dziennikarze 17 redakcji w tym samym czasie opublikowali serię artykułów na ten temat. Udało się im pozyskać bazę aż 50 000 numerów telefonów osób, które miały być inwigilowane przez Pegasusa. 

Jak Pegasus przechwytuje dane?

Oprogramowanie sprzedawane przez izraelską firmę NSO rządowym agencjom jest używane jako narzędzie do inwigilacji smartfonów. Jak działa? Wychwytuje niezauważone przez producentów smartfonów błędy i luki, dzięki czemu może przejąć dane zarówno iPhone’ów, jak i telefonów z Androidem. Aby przejąć sprzęt, nie zawsze jego użytkownik musi kliknąć w link. Przechwycenie przez Pegasusa może nastąpić nawet wtedy, gdy odczytujemy wiadomości w WhatsApp czy iMessage. Hakerski atak może ujawnić poufne źródła dziennikarskie, pozwolić rządom na czytanie wszystkich wiadomości, pobieranie danych kontaktowych, a nawet podsłuchiwanie rozmów poprzez aktywację mikrofonu urządzenia.

Oficjalnie Pegasus powstał, by walczyć z terroryzmem i przestępczością. Jak widać, nie zawsze są to takie szczytne cele.

Kolejne informacje już niebawem

Do bazy inwigilowanych dotarli reporterzy Forbidden Stories i Amnesty International. Na liście zdobytej przez nich są numery telefonów m.in. dziennikarzy, aktywistów, prawników, biznesmenów, polityków, urzędników państwowych, a nawet… członków arabskiej rodziny królewskiej. Klientami NSO były rządy aż 40 krajów na całym świecie. Pełna lista ofiar inwigilacji ma być znana niebawem. Już teraz wiadomo, że numery na listę wpisywały takie kraje, jak m.in. Azerbejdżan, Kazachstan, Meksyk, Maroko, Arabia Saudyjska, Indie, ale też np. Węgry. Łącznie pozyskano około 1000 numerów mieszkańców Europy.

Czy wiesz, że haker może Cię zhakować, nie hakując Ciebie?

Wśród inwigilowanych spora grupa to dziennikarze. To aż 180 pracowników takich redakcji jak New York Times, Wall Street Journal, Bloomberg, Al Jazeera, Radio Free Europe, El Pais, Le Monde, Reuters, Associated Press, Economist czy France 24 Reporterzy na razie ujawnili tylko ich dane. Publikacje dotyczące pozostałych ofiar hakerskich ataków będą się ukazywały w kolejnych dniach.

Zdjęcie główne pochodzi z unsplash.com. Źródło: The Guardian

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Polityka surwiwalowa w upadającym projekcie