Muzeum skórek winamp

Powstało muzeum skórek do Winampa!

Minęły dwie dekady od kiedy każdy komputer stacjonarny zaopatrzony był w Winampa, a jego użytkownicy spędzali godziny na układaniu personalizowanych playlist. Chociaż czasy świetności tego programu minęły bezpowrotnie i zostały wyparte m.in. przez Spotify, to najwyraźniej nadal cieszy się popularnością. Jordan Eldredge, Software Engineer Facebooka, najwyraźniej darzy go szczególną sympatią, gdyż jest odpowiedzialny za powstanie specyficznego hołdu historii muzyki – muzeum skórek do Winampa.

Przyjmując nostalgiczny ton: dzisiejsza młodzież nie pamięta, ale kiedyś to było… Jeszcze z początkiem nowego millenium w powszechnym użytku były płyty CD, dzięki którym mogliśmy grać na komputerze w gry kupione na Stadionie Dziesięciolecia, a w CS 1.6 grało się na LAN-ie. Do tego wszyscy chodzili do kafejek internetowych, przewertować fora internetowe w poszukiwaniu muzyki – do tego celu odpalało się właśnie Winampa. – foobar2000? Ale na co ci to? – dało się słyszeć, jeśli jeden z kolegów z nieznanych nam przyczyn wygooglował “Winamp alternatives”. Wszyscy i tak wiedzieli, że król jest tylko jeden.

Nutka nostalgii

Jeśli powyższe szkice wspomnień tamtych lat nie są Ci obce, to z pewnością uronisz łezkę na wieść, że z początkiem września ruszyło muzeum skórek Winampa. Znajdziesz w nim aż 65 tys. skórek Winampa, z których można korzystać w pełni interaktywnie. Staną przed Tobą wszystkie możliwości regulowania barwy dźwięków w equalizerze, ale także możliwość przesłuchania klasycznej playlisty ze znanym wszystkim Llama Whippin’ Intro. Jeśli jesteś jednym z tych ludzi, którzy nadal trzymają na dysku “empetrójki”, to możesz nawet załadować swoją muzykę, aby w pełni cieszyć się tym doświadczeniem.

Uwaga! Interfejs programu jest stosunkowo mały jak na dzisiejsze standardy monitorów (1440p), dlatego zalecamy obniżyć rozdzielczość do 1024×768. Pozwoli Ci to na komfortową zabawę playerem.

Chociaż wcześniej skórki można było znaleźć na Internet Archive, teraz zostały zebrane przez Jordana Eldredge’a, Software Engineera z Facebooka, który udostępnił je w zupełnie nowym formacie. Jak sam podkreślił, kolekcja nadal jest otwarta i zachęca, aby przekazywać mu kolejne “dzieła sztuki”. Twórca muzeum do tematu podchodzi z pasją, a winampowe skórki określa kultowymi w historii sztuki internetowej.

Barokowy przepych i futuryzm początku millenium w jednym miejscu

Trzeba przyznać, że wybór jest naprawdę szeroki i prawdopodobnie każdy znajdzie coś dla siebie. W muzeum odnajdą się fani Fallouta, Kenny’ego z South Parku, Pokemonów, a nawet Cowboya Bebopa! Przy czym warto zaznaczyć, że podane propozycje znalazłem po przescrollowaniu ledwo kilkudziesięciu pozycji. 

Nawet jeśli wizyta w muzeum nie zachęci Cię, abyś powrócił do Winampa, to nadal stanowi ciekawą wycieczkę w przeszłość oraz skłania do refleksji, jak wyobrażano sobie przyszłość odtwarzaczy audio. W końcu znakiem tamtych czasów jest barokowy przepych i przesadne emanowanie wybraną marką, kosztem przejrzystości, a większości z tych skórek świeciły na naszych pulpitach niczym plakaty w warsztatach samochodowych. Nie da się ukryć różnic we współczesnym designie, porównując interfejs takiej platformy, jaką dzisiaj jest Spotify z simpsonową skórką:

Winamp Simpsons Skin

A jednocześnie rzuca światło na to, jak wyobrażano sobie futurystyczne motywy rodem z filmów o Terminatorze:

Winamp Terminator skin

Jordanowi Eldredge’owi zależy na tym, aby wypełnić swoje muzeum jak największą liczbą skórek, dlatego zachęca wszystkich, aby kontrybuowali na rzecz jego inicjatywy. Do tej prośby przyłączamy się również my! Jeśli uznasz, że masz się czym podzielić, skontaktuj się z nim na Twitterze. Z kolei jeśli interesuje Cię rozwój całej akcji, to zachęcamy do obserwowania twitterowego bota, który publikuje kolejne skórki co kilka godzin.


Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Parlament Europejski przegłosował cenzurę internetu