Tim Berners-Lee Inrupt

Twórca WWW walczy o bezpieczeństwo danych w sieci

Tim Berners-Lee, twórca pierwszej przeglądarki internetowej i serwera WWW chce zmienić sposób, w jaki przechowywane są nasze dane w sieci. Ma odpowiednią technologię i aby wprowadzić ją w życie, stworzył startup Inrupt, którego celem jest oddanie ludziom kontroli nad tym, kto i na jakich zasadach ma dostęp do naszych prywatnych informacji. 

Jak powiedział, będzie dążyć do tego, aby powstała sieć, której pierwotnie chciałem.

Tim Berners-Lee na straży internetu

65-letni Tim Berners-Lee to brytyjski programista, współtwórca i jeden z pionierów usługi WWW. Już dwa lata temu wysunął twierdzenie, że Internet jest “zepsuty”. Jego zdaniem stoi on w obliczu takich zagrożeń jak szkodliwy marketing, naruszenia danych osobowych i fake newsy. Wówczas opracował plan uratowania internetu, według którego los Internetu leży w rękach rządów, firm i obywateli. Wśród założeń planu znajduje się 9 kroków, takich jak m.in.: zapewnienie każdemu możliwości połączenia z Internetem przez rządy, respektowanie i bronienie prywatności oraz danych użytkowników przez firmy, czy budowanie silnej społeczności przez obywateli. 

Swoją walkę z internetowymi patologiami prowadzi do dzisiaj. Twierdzi, że do gigantów technologicznych, takich jak Google i Facebook należy za dużo władzy. Według niego napędzane ogromnymi zasobami danych, stały się platformami nadzoru i “strażnikami” innowacji.

Inrupt, czyli nasze dane w “kapsułkach”

Dlatego wyszedł z własną inicjatywą i również na ten problem podał rozwiązanie, jakim jest technologia, dająca ludziom większą władzę. Jego startup Inrupt, ma dawać gwarancję, że firmy prywatne, banki, rządy czy szpitale przestaną mieć stały i nieograniczonego dostęp do prywatnych baz danych. Technologia używana przez firmę korzysta z udostępnionej w ramach wolnego oprogramowania aplikacji Solid, która ma przechowywać nasze dane osobiste w odseparowanych od siebie “kapsułkach”. 

Z założenia takie rozwiązanie ma nam pomóc w kontrolowaniu przepływu swoich danych. Obrazowo rzecz przedstawiając – będą one przechowywane w indywidualnym sejfie na dane, dając nam możliwość udostępnienia ich, według własnych potrzeb, przykładowo odwiedzając strony internetowe, podczas zakupów kartą kredytową, czy słuchając lub udostępniając muzyki. Za naszą zgodą, firmy uzyskają dostęp tylko do tych danych, które zostaną wykorzystane do wykonania określonego zadania. 

Reasumując, firmy lub inne podmioty będą mogły te dane wykorzystywać do wybranych przez nas czynności, ale nie będą mogły ich przechowywać. Taka jest pierwotna wizja Tima Internetu jako medium bezpiecznej, zdecentralizowanej wymiany danych publicznych i prywatnych.

Można się z nią zapoznać tutaj.

Brytyjska służba zdrowia już testuje usługę

Korzystając ze świadczonych przez Inrupt usług, National Health Service już rozpoczęło pracę nad własnym projektem. Jego celem jest pomoc w opiece nad ludźmi z demencją i zapewnienie ich opiekunom dostępu do szerszego spojrzenia na stan zdrowia, potrzeb i preferencji pacjentów. 

Każdy będzie posiadać własną “kapsułkę” z informacjami “Wszystko o mnie”, a wśród nich dane przesłane przez samego pacjenta lub upoważnionej osoby. Mogą one wskazywać, czy pacjent potrzebuje pomocy przy tak codziennych czynnościach, jak wstawanie z łóżka, wiązanie sznurówek lub chodzenie do łazienki. Ponadto, zawarte są w niej mniej standardowe informacje jak na przykład to, co uspokaja pacjenta – przykładowo muzyka country lub klasyczne stare filmy. 

Jest to fundamentalna zmiana w sposobie udostępniania informacji w systemach opieki zdrowotnej – podsumował Scott Watson, dyrektor techniczny projektu. Całość ruszy pełną parą w momencie, w którym będzie uczestniczyć w nim około 50 pacjentów, zaś na ostateczne wnioski musimy czekać kilka miesięcy.


Zdjęcie główne artykułu pochodzi z wikiepdia.org.

 

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
responsywność aplikacji
ResizeObserver API: responsywność w jeszcze wydajniejszej odsłonie