Atak hakerski w Gruzji. Powrót Saakaszwilego?

W Gruzji doszło do ataku hakerskiego wymierzonego w wiele portali internetowych. Zawartość strony głównej podmieniano na zdjęcie Micheila Saakaszwilego, byłego prezydenta, z podpisem: “I’ll be back”. Autorzy ataku nie są znani, chociaż większość podejrzeń kieruje się w kierunku rosyjskim.

Powrót prezydenta

W Gruzji doszło do masowego ataku na portale internetowe. Na tysiącach państwowych i prywatnych stron pojawiło się zdjęcie byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego z podpisem: “Powrócę” (oryginalnie: “I’ll be back”, dokładnie jak w “Terminatorze”). W wyniku zdarzenia dwa tysiące stron, w tym portale prezydenta, samorządów i dwóch prywatnych stacji telewizyjnych, zostało zablokowanych. Policja i gruzińskie służby specjalne wszczęły śledztwo w sprawie tego wydarzenia. Co szczególnie niepokojące, pod naporem hakerów uległy również strony sądów i urzędów przechowujących dane osobowe.

Największy atak od 2008

Eksperci od spraw bezpieczeństwa mówią o największym ataku od 2008 roku, gdy miała miejsce wojna gruzińsko-rosyjska. Jednak wówczas zhakowaniu uległo zaledwie kilkaset stron. Tbilisi oskarżyło wówczas o atak siły rosyjskie, jednak Kreml zaprzeczał jakimkolwiek związkom ze sprawą.

Geneza ataku pozostaje więc nieznana. Jednak korespondentka BBC w państwach kaukaskich, Rayhan Demytrie, podkreśla, że ze zdobytych przez nią informacji wynika, że gruzińskie strony rządowe mają liczne problemy z zabezpieczeniami. Profesor Alan Woodward, eskpert ds. cyberbezpieczeństwa z Uniwersytetu Surrey powiedział natomiast, że “skala tego ataku jest czymś, czego nie widzieliśmy wcześniej”. Jednak mimo tego wydaje się, że problemy nie wpłynęły znacząco na krajową infrastrukturę.

Trudna historia Miszy

Micheil Saakaszwili pełnił urząd prezydenta Gruzji od 2004 do 2013 roku. Z początku powszechnie szanowany i ceniony, w 2014 roku popularny “Misza”, bo tak najczęściej był nazywany w swojej ojczyźnie, został oskarżony o przekroczenie uprawnień podczas pacyfikacji akcji opozycjonistów w 2007 roku i bezprawną likwidację telewizyjnej spółki Inmedi. Podejrzenia budziło również jego ułaskawienie urzędników skazanych w związku z zabójstwem jednego z pracowników banku. Były prezydent od początku uważa, że wszystkie oskarżenia mają motywy polityczne. Saakaszwili w 2015 roku wyjechał na Ukrainę, gdzie uzyskał obywatelstwo i został gubernatorem Odessy. W 2018 deportowano go z tego kraju do Polski i pozbawiono go obywatelstwa, jednak przywrócono je już w maju 2019 roku.


Źródło: chip.pl. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
Polecamy
Urodziny internetu. Pierwszą wiadomość wysłano 50 lat temu