Apple jeszcze bardziej stawia na prywatność. Właśnie trwa WWDC

W San Jose właśnie odbywa się World Wide Developers Conference, impreza technologiczna Apple. Tegoroczne wydarzenie to nie tylko okazja do prezentacji najnowszego MacBooka Pro, ale też podzielenia się innymi planami na przyszłość. Da się zauważyć, że firma kierowana przez Tima Cooka stawia na prywatność użytkownika.

Szumne zapowiedzi

W słonecznej Kalifornii właśnie odbywa się World Wide Developers Conference. Jak co roku wydarzenie organizowane w San Jose jest okazją do publicznego podzielenia się planami Apple’a na przyszłość. Konferencja potrwa jeszcze dwa dni, ale już teraz  poznaliśmy wiele ciekawych informacji. Co więcej, być może najważniejsze deklaracje dotyczące dalszego kierunku rozwoju giganta technologicznego padły już na samym początku. Szczególnie interesujące wydaje się nowoczesne rozwinięcie idei Apple rozumianego jako firmy opartej na usługach – i to ekskluzywnych usługach, których poziom może stanowić nie lada wyzwanie dla konkurencji.  

Nie tylko “tarka”

Chyba każdy słyszał już o nowym MacBooku Pro, który w podstawowej wersji ma kosztować prawie 6 tysięcy dolarów i będzie mógł pochwalić się dość specyficznym wyglądem. Z zaciekawieniem przyjęliśmy też informację o zastąpieniu programu iTunes aż 3 różnymi aplikacjami multimedialnymi, a także zapowiedź utworzenia specjalnego systemu operacyjnego dla iPadów. Na tym jednak nie koniec nowinek, których możemy spodziewać się w najbliższym czasie. Apple zaprezentowała nową platformę do zunifikowanej, uniwersalnej identyfikacji użytkownika.

Zarejestruj się z Apple  

Sign In With Apple zdecydowanie można uznać jako odpowiedź firmy z logo z nadgryzionym jabłuszkiem na wszechobecne systemy od dłuższego czasu oferowane przez Facebooka i Google, które pozwalają użytkownikom na szybkie rejestrowanie się w aplikacjach i różnych usługach. Co ma odróżniać – nieco spóźnioną, mogłoby się wydawać – platformę dostarczaną przez firmę kierowaną przez Tima Cooka? Apple obiecuje pełną koncentrację na prywatności użytkownika, co w przypadku systemu identyfikacji miałoby polegać na zrezygnowaniu ze śledzenia aktywności powiązanych z buttonami logowania. Innymi słowy gigant z Cupertino zobowiązuje się, że w przeciwieństwie do Google czy Facebooka nie będzie zbierał informacji na temat wyborów konsumenckich swoich użytkowników. Zaoferuje im też ciekawe ułatwienie: jeśli dana aplikacja lub usługa wymaga od usera podania adresu e-mail, to system Apple wygeneruje specjalny adres, który będzie można usunąć w dowolnym momencie, sprawiając tym samym, że stanie się on mniej istotny dla podmiotu, któremu zależy na zbieraniu danych użytkowników.

Privacy-as-a-service

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że Apple przekształca się w firmę w dużej mierze opartą na dostarczaniu prywatności jako usługi. To kierunek konsekwentnie rozwijany od wielu lat (co objawia się na przykład w znikomej ilości skandali związanych z niedostatecznym poziomem zabezpieczeń danych w porównaniu z innymi gigantami technologicznymi), ale szczególnie na znaczeniu nabrał pod rządami Tima Cooka, który doskonale zdaje się rozumieć zagadnienia związane z nowoczesnym podejściem do tej kwestii. Podczas gdy Facebook co krok udowadnia, że ma duże problemy z kontrolą poczynań kontrahentów, którym udostępnia zgromadzone przez siebie dane, produkty Apple próbują wprowadzić nową jakość prywatności, a także wymóc takie podejście na usługodawcach, którzy chcą zarabiać na zapośredniczonych przez nich usługach.


Źródło: techcrunch.com, variety.com

Patronujemy

 
 
Polecamy
Języki programowania skazane na wymarcie. Prasówka Technologiczna: 3.09.2019 r.