Zdjęcia kału w służbie AI? Ciekawa akcja firmy Seed

Informacje dotyczące tego, co zostawiamy w toalecie, mogą się okazać bardzo istotne z punktu widzenia diagnozy medycznej. Rozumieją to pracownicy firmy Seed i startupu auggi, podmiotów odpowiedzialnych za akcję o wymownej nazwie #giveashit (for science). Cel to zebranie 100 tysięcy zdjęć kału, które posłużą do wytrenowania algorytmów sztucznej inteligencji.

Jesteś tym, co…

Za niecodzienną kampanię #giveashit (for science) odpowiada zajmująca się mirkobiologią firma Seed we współpracy ze startupem auggi, który opracował specjalny system, w ramach którego zostaną wykorzystane dane. Firma zapowiada też uruchomienie aplikacji, która będzie badać relacje pomiędzy tym, co jemy, a tym, jak wygląda to, co wydalamy. To wszystko oczywiście w celach prozdrowotnych: dzięki temu uzyskamy wiedzę na temat stanu naszych jelit. Jednak aby było to możliwe, konieczne jest zrealizowanie kampanii polegającej na zebraniu jak największej liczby zdjęć ludzkich odchodów. Może w niej wziąć udział każdy. Treningiem napędzanej tego typu danymi sztucznej inteligencji zajmą się naukowcy z Massachusetts Institute of Technology (MIT).

Zdjęcia są anonimowe

Fotografie wysyła się anonimowo. W celu przyczynienia się do rozwoju nauki wystarczy zabrać ze sobą do toalety smartfon, a następnie wejść na stronę seed.com/poop i “zaakceptować wyzwanie” polegające na kliknięciu w fioletowy button. Wówczas pozostaje tylko wypełnienie dwóch rubryk: pierwszej z adresem e-mail, a drugą z informacją o tym, w której porze dnia zazwyczaj odwiedzamy łazienkę.

Każdy, kto chciałby w regularny sposób przyczyniać się do poszerzania wiedzy o ludzkim organizmie, może dodatkowo wypełnić specjalny formularz i zadeklarować chęć otrzymywania powiadomień na maila. Każdy może przesłać tyle zdjęć, ile chce. Osoby stojące za inicjatywą uspokajają wszystkich zaniepokojonych kwestiami bezpieczeństwa, że wszystkie przesyłane fotografie pozbawiane są informacji identyfikujących.

Pomoc chorym

Zanim podjęto decyzję o stworzeniu bazy zdjęć od ochotników, musiano radzić sobie w inny sposób. W wywiadzie dla serwisu The Verge David Hachuel, współzałożyciel auggi, zdradził, że na samym początku do trenowania sztucznej inteligencji badacze wykorzystywali masę plastyczną dla dzieci Play-Doh, wzorując się przy tym na bristolskiej skali opisującej wygląd kału. W celu jak najwierniejszego odwzorowania odpowiednich warunków wydkrukowano nawet muszlę klozetową na drukarce 3D. Następnie pracownicy odwiedzali fora internetowe w celu znajdowania prawdziwych zdjęć, ale to nie wystarczyło.

Aplikacja tworzona przez auggi ma pomóc w profilaktyce takich chorób, jak chociażby rak jelita grubego. W samej Polsce na tę chorobę co roku zapada prawie 20 tysięcy osób, a liczba ta wzrasta.


Źródło: theverge.com, chip.pl. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
Polecamy
IKEA przyjęła zapłatę w ethereum. Prasówka Technologiczna: 12.10.2019 r.