B2B

Chcesz zabrać ze sobą pracowników lub klientów? Uważaj na zakaz konkurencji!

podpisywanie umowy na biurku

Umowy o zakazie konkurencji w IT to dziś standard. Software house’y, startu-upy czy inwestorzy walczą o specjalistów, jak tylko się da – nic więc dziwnego, że nie chcą ich tracić. Rozstajesz się z pracodawcą lub firmą, z którą współpracujesz w ramach umowy B2B? Zastanawiasz się nad tym, czy możesz „zabrać ze sobą” członków swojego teamu lub klientów? Zaraz dowiesz się co wolno, a czego lepiej nie próbować.

Działalność konkurencyjna, czyli jaka?

Działalność konkurencyjna nie została zdefiniowana w żadnym akcie prawnym, zatem pisząc o zakazie konkurencji będziemy opierać się na praktyce.

Zgodnie z orzecznictwem sądów dla istnienia stosunku konkurencyjności wystarczy choćby częściowe pokrywanie się zakresów ocenianej działalności. Dlatego też rodzaje działalności zakazanej oraz zakres zakazanych działań konkurencyjnych powinny być określone (skonkretyzowane) w umowie o zakazie konkurencji. W praktyce zatem każdorazowo należy oceniać, jaka była treść umowy o zakazie konkurencji, zarówno wyartykułowana wprost w zawartej umowie jak i wynikająca ze zgodnego ustalenia jej zakresu przez strony. 

Co istotne, określenie zakresu zakazu konkurencji powinno być skonkretyzowane i nie może ograniczać się do ogólników. Co to znaczy? To, że zakaz nie może zabraniać podejmowania żadnej działalności podobnej do przedmiotu działalności pracodawcy. 

Umowa o zakazie konkurencji

Umowy o zakazie konkurencji standardowo są zawierane: 

  1. między pracodawcami a pracownikami, 
  2. między przedsiębiorcami,  
  3. między przedsiębiorcami a osobami fizycznymi w ramach umów cywilnoprawnych; 
  4. między spółkami a wspólnikami lub członkami zarządu. 

Umowa o zakazie konkurencji musi być zawarta pisemnie albo w postaci elektronicznej z kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Brak umowy w ww. formie czyni ją bezwzględnie nieważną. Umowa o zakazie konkurencji może być odrębną umową lub zostać zawarta jako część umowy zasadniczej (np. umowy o pracę, o współpracę).

Zmiana takiej umowy dla swojej ważności także wymaga zachowania ww. formy. 

Ponadto umowa nie powinna nadmiernie obciążać jednej ze stron. Takie obciążenie może zadecydować o stwierdzeniu nieważności postanowień takiej umowy przez sąd w razie konfliktu.

Zakaz konkurencji w umowie o pracę

Zgodnie z przepisami Kodeksu pracy w okresie zatrudnienia u danego pracodawcy pracownik nie powinien wykonywać działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy – w zakresie przewidzianym w umowie o zakazie konkurencji (nie ma jednak obowiązku jej zawierania). Pracodawca nie ma obowiązku wypłacania z tego tytułu dodatkowego wynagrodzenia czy odszkodowania.

Z kolei umowa o zakazie konkurencji z pracownikiem po ustaniu stosunku pracy jest umową wzajemną. Oznacza to, że pracownik zobowiązuje się przez określony czas powstrzymywać się od konkurencyjnych działań, w zamian za odszkodowanie wypłacane mu przez pracodawcę. Zakaz ten powinien być zarówno konkretny, jak i odnosić się do zakresu i terytorium rzeczywistej działalności pracodawcy. Skoro np. Twoim pracodawcą jest software house działający wyłącznie na rynku niemieckim, to do działania na tym rynku powinny się odnosić Twoje zobowiązania.

Jeśli Twoja umowa o zakazie konkurencji zawarta z pracodawcą nie przewiduje odszkodowania za powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej po zakończeniu stosunku pracy – taka umowa lub takie postanowienie jest nieważne.

Brak odszkodowania za powstrzymywanie się po zakończeniu stosunku pracy skutkuje nieważnością umowy lub wyłączeniem jej obowiązywania w tym zakresie.

Co istotne, odszkodowanie to nie może być niższe od 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji. Odszkodowanie może być wypłacane jednorazowo lub w miesięcznych ratach.

Zakaz konkurencji w umowach B2B

W umowach między przedsiębiorcami, w umowach zlecenie, czy też o dzieło ta część umów, może być skonstruowana inaczej niż w umowie o pracę.

Po pierwsze, nie ma bezwzględnej konieczności zawierania postanowień o odszkodowaniu po zakończeniu takiej umowy. Brak takiego postanowienia nie skutkuje jej nieważnością. 

W praktyce jednak sądy, szczególnie przy umowach zlecenie czy o dzieło z osobami fizycznymi nieprowadzącymi działalności gospodarczej, odwołują się do unormowań Kodeksu pracy, upatrując, że taki stosunek cywilnoprawny zastępuje stosunek pracy (czyli mamy umowę B2B, ale w praktyce zleceniobiorca wykonuje zlecenia/dzieło tylko na rzecz jednego podmiotu). Wówczas brak takiego ekwiwalentu w umowie może doprowadzić do nieważności postanowień o zakazie konkurencji. 

Zakaz konkurencji – red flags dla pracownika lub współpracownika

Zastanawiasz się, czy podpisana przez Ciebie umowa o zakazie konkurencji jest zgodna z prawem?

Zwróć uwagę na te trzy kwestie: 

  1. umowa nie powinna zakazywać „wszelkiej działalności” podobnej do działalności Twojego pracodawcy lub zleceniodawcy,
  2. bardzo długi okres obowiązywania umowy (nieproporcjonalny do ryzyka po stronie pracodawcy/zleceniodawcy) może zostać uznany za niedopuszczalny,
  3. jeśli Twój pracodawca/zleceniodawca nie wywiązał się ze swoich obowiązków związanych z zapłatą odszkodowania za powstrzymanie się od działań konkurencyjnych, to Twoje zobowiązania przestają obowiązywać,
  4. żadna umowa o zakazie konkurencji nie może wiązać się z rażącym pokrzywdzeniem którejkolwiek ze stron. 

Nie mam umowy o zakazie konkurencji – mogę zabrać ze sobą klienta albo współpracownika? 

Nie do końca. W tym zakresie obowiązują Cię także przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Zgodnie z art. 12 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czynem nieuczciwej konkurencji (czyli czynem zabronionym) jest nakłanianie osoby świadczącej na rzecz przedsiębiorcy pracę, na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku prawnego, do niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych albo innych obowiązków umownych, w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy. Czynem nieuczciwej konkurencji jest także nakłanianie klientów przedsiębiorcy lub innych osób do rozwiązania z nim umowy albo niewykonania, lub nienależytego wykonania umowy, w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na dwie praktyczne kwestie:

  1. oferowanie klientowi konkurenta własnych towarów lub usług nie stanowi naruszenia art. 12 ww. ustawy,
  2. jeżeli umowa Twojego współpracownika lub klienta z Twoim pracodawcą już wygasła – art. 12 ww. ustawy także nie znajdzie zastosowania. 

Czym może skutkować popełnienie czynu nieuczciwej konkurencji? 

W razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać:

  1. zaniechania niedozwolonych działań,
  2. usunięcia skutków niedozwolonych działań,
  3. złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie (np. przeprosin),
  4. naprawienia wyrządzonej szkody (zapłaty odszkodowania),
  5. wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych,
  6. zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego. Do tej sytuacji dojdzie, jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony.

Podsumowanie

Firmy zatrudniające specjalistów IT – co zrozumiałe – chcą wszelkimi sposobami zabezpieczyć swoją pozycję na rynku. Zarówno odejście specjalisty, jak i obsługiwanego przez niego klienta zawsze wiąże się z utratą konkretnych zysków. 

Umowa o zakazie konkurencji musi jednak precyzyjnie i prosto określać prawa i obowiązki stron. Jej wyważona treść, forma oraz poprawna konstrukcja są podstawą ważności i skuteczności zawartych w niej zakazów. Zbyt rygorystyczna umowa może prowadzić do podejmowania przez zobowiązanych działań zmierzających do jej obejścia. Ustanowienie zbyt wysokich wymogów może skutkować nieskutecznością zobowiązań obecnych pracowników. Z drugiej zniechęci kolejnych specjalistów do podejmowania współpracy.  

Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Adwokat / Wspólnik w Creativa Legal

Adwokat, wspólnik w kancelarii Creativa Legal. Pomagam kompleksowo w prawnym wsparciu biznesów technologicznych, w tym startupów, software house i programistów - łatwo, prosto i transparentnie. Wierzę, że prawnik powinien być partnerem a nie hamulcowym w biznesie

Podobne artykuły