Za mało komunikatorów? Instagram będzie miał kolejny

Serwis The Verge poinformował, że zespół Facebooka pracuje nad nowym komunikatorem, który w przyszłości ma być sprzężony z należącym do firmy Instagramem. Aplikacja ma wpisać się w nową politykę giganta kierowanego przez Marka Zuckerberga opartą na prywatności użytkownika. Threads, bo tak będzie nazywać się nowy produkt, skupi się na informacjach udostępnianych najbliższemu gronu znajomych.

Jeszcze jeden komunikator

Mogłoby się wydawać, że Messenger, WhatsApp czy komunikator “wbudowany” w Instagram zaspokajają potrzeby większości użytkowników – to w końcu aż trzy narzędzia do komunikacji stanowiące część tego samego ekosystemu. Okazuje się, że plany Facebooka, właściciela wszystkich wymienionych produktów, są jednak inne. Jak się dowiedzieliśmy, firma kierowana przez Marka Zuckerberga testuje właśnie nowy komunikator o nazwie Threads, który ma być bezpośrednio powiązany z Instagramem. Według zapowiedzi twórców będzie to zupełnie nowy komunikator.

Jednak nie Direct

W maju podano informację o przerwaniu pracy nad aplikacją Direct, która była rozwijana od 2017 roku i miała wspierać podstawowe oprogramowanie platformy społecznościowej. Oprogramowanie przejawiało jednak problemy natury użytkowej. Jak podaje The Verge, zespół testerski miał być sfrustrowany koniecznością ciągłego przełączania się pomiędzy główną aplikacją Instagrama a nowym komunikatorem za każdym razem, gdy chciano wysłać nową wiadomość. Zawieszenie prac nad Directem nie jest jednak równoznaczne ze stratą zainteresowania Facebooka stworzeniem aplikacji sprzężonej z Instagramem.

Tylko dla najbliższych

Aplikacja skupiona wokół listy najbliższych znajomych na Instagramie mogłaby okazać się sukcesem. To jeden z popularniejszych sposobów komunikowania się użytkowników aplikacji Snapchat, głównego konkurenta Facebookowego ekosystemu, od którego zresztą firmie Zuckerberga zdarzało się już podpatrywać pomysły. Jeśli wierzyć danym opublikowanym przez The Verge, to przeciętny użytkownik flagowego produktu firmy Snap Inc spędza na korzystaniu z niego więcej czasu niż przeciętna osoba korzystająca z Instagrama. Celem wprowadzenia Threads ma być zapewne chęć odwrócenia tego trendu.

Analiza udostępnionych screenów może wskazywać na przeznaczenie nowej aplikacji. Można przypuszczać, że głównym celem Threads będzie ciągłe i automatyczne dzielenie się wybranymi danymi z listą najbliższych znajomych użytkownika (przypomnijmy, że od pewnego czasu wybrane konta można oznaczać gwiazdką i w ten sposób tworzyć listę bliskich znajomych). Wiele wskazuje na to, że Threads ma być dość specyficznym komunikatorem. Najbliżsi będą mogli automatycznie poznawać lokalizację bliskiego znajomego, a co ciekawe również stanem baterii w jego smartfonie oraz prędkością, z jaką się porusza. Aplikacja umożliwi samodzielną aktualizację statusu, który zostanie wyświetlany w podobny sposób do postów na Facebooku. Oczywiście nie zabraknie opcji związanych z publikacją krótkich relacji, a także robieniem fotografii i nagrywaniem wideo.

Czy to potrzebne?

Po co kolejny komunikator? Aplikacja ma zwiększyć zaangażowanie użytkowników, szczególnie tych młodszych, którzy masowo “przesiadają się” na rozwiązania dostarczane przez konkurencję. Przypomnijmy, że w związku z różnymi aferami ciągnącymi się za Facebookiem od 2018 roku Mark Zuckerberg od jakiegoś czasu mocno stawia na prywatność w komunikacji i opowiada o niej przy każdej możliwej okazji. Jak można się domyślić, nowa aplikacja będzie najprawdopodobniej stanowić część nowej polityki opartej na dostarczaniu rozwiązań stawiających właśnie na prywatność użytkownika. Pozostaje tylko pytanie, co z już istniejącym komunikatorem wbudowanym w Instagram. Threads w oczywisty sposób dublowałoby część jego funkcji. Niejasnym pozostaje, czy dotychczasowe rozwiązanie miałoby funkcjonować równolegle z nową aplikacją, czy zostać zastąpione przez tę drugą.

Póki co nieznana jest data planowanej premiery nowej aplikacji. Ani Facebook, ani należący do niego Instagram nie zdecydowały się na komentarz dla mediów w tej sprawie.


Źródło: theverge.com. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Patronujemy

 
 
Polecamy
Nowa funkcjonalność Facebooka zablokowana. Nie spodobała się sądowi