Z pierwszej ręki – o niedoszłym geodecie, który został programistą – rozmowa z Łukaszem Komajdą

Spis treści

Piotr: Powiedz, jak to było na Twoim przykładzie, osoby zdeterminowanej, aby kurs ukończyć. Czy przyszedł kryzys? Co było najtrudniejsze.

Łukasz: Ciężko powiedzieć, ja musiałem po kursie wrócić do kodu i dalej się uczyć. Następnie kolacja i do spania.

Piotr: Mówisz – siadałem do kodu, co to znaczy. Siadałeś do książek, sam robiłeś jakieś zadania?

Łukasz: To jest tak: dostawaliśmy materiały do domu, mieliśmy wzgląd na jakim etapie nauki jesteśmy i w domu po prostu sobie to utrwalałem plus mieliśmy dostęp w domu do projektów, nad którymi pracowałem podczas zajęć.

Piotr: Jakie materiały masz na myśli? Dla mnie to jest książka i podręcznik.

Łukasz: To po prostu były slajdy z zajęć, materiały na zajęciach były udostępnione. Jak czegoś nie pamiętałem, zaglądałem na slajd lub do notatek i sobie przypominałem.

Piotr: Teoria była zapewne dość obszerna, jednak nauka programowania to jest bardzo szeroki temat. Zapewne uczyło Ciebie kilku trenerów? Jak to wyglądało, pochylmy się nieco nad tą częścią. 

Łukasz: Z każdej dziedziny był specjalista. Z JavaScriptu był ktoś, z HTML i CSS ktoś inny, był człowiek od UX, ktoś od Scrum. Uczyliśmy się wszystkiego po kolei. Wszystko dobrze jest przemyślane. Najpierw jak strona jest zbudowana – czyli HTML, następnie wygląd jak to się prezentuje – CSS, następnie jak elementy mają się zachowywać JavaScript.

Każdy element dochodzi po sobie, lecz używa się też rzeczy i narzędzi, o których dowiedzieliśmy się na wcześniejszych zajęciach. Teoria plus praktyka i wsparcie trenerów, którzy są wśród nas i aktywnie nam pomagają.

Piotr: Podejrzewam, że to się różni niż w typowej szkole. Czy miałeś kontakt z trenerem również po zajęciach? W końcu jego misją jest to, aby zrobić z Ciebie programistę, a Wy musicie stworzyć team.

Łukasz: W środku tygodnia nie było konieczności, ponieważ widzieliśmy się od poniedziałku do piątku, ale mailowo nie było problemu. Oni sami zarażali energią, cieszyli się, że mi coś tłumaczą. Nieco inna wizja niż w szkołach.

Piotr: Ok, a nie mieszało Ci się to wszystko, gdy miałeś styczność z tyloma nauczycielami? 

Łukasz: Na szczęście każdy specjalista był od czegoś innego, a dodatkowo mieliśmy swojego mentora, który czuwał nad całym moim kursem, to taki „wychowawca”, jakbyśmy mieli wrócić do szkolnej nomenklatury.

Piotr: Czy jesteś zadowolony, że Twoja edukacja rozpoczęła się od HTML i JavaScript? Tak z perspektywy czasu.

Łukasz: Zapisałem się na kurs na Junior Frontend Developera – jak najbardziej jestem z tego zadowolony. Ze względu na to, że lubię widzieć wizualne efekty swojej pracy – dlatego wcześniej próba ze studiami przy grafice 3D.

Piotr: Ok, w końcu żeś się spełnił w czymś! Trochę to trwało. Jednak co dalej. Kurs dobiegł końca, mijają te 3 miesiące, a Ty przecież musisz z czegoś żyć. Bierzesz znowu łopatę i w drogę? 

Łukasz: Akurat mi Akademia infoShare zapewniła 3 rozmowy kwalifikacyjne do zaprzyjaźnionych firm. Co więcej, podczas całego kursu trenerzy kładli dodatkowo nacisk na to, co może pojawić się podczas rozmów kwalifikacyjnych w firmach podczas rekrutacji na dla Junior Frondend Developera. Jak się okazało, sporo z tego w różnej formie rzeczywiście pojawiło się podczas rozmów, na które byłem umówiony. Nie wiem jak to się stało, ale w sumie nie mogli mnie zagiąć. To, że wyciągnąłem maksa z kursu rzeczywiście zaprocentowało. Byłem pilnym uczniem i w końcu mój wysiłek się opłacił.

ZOBACZ TEŻ:  Netflix ma już 148 milionów subskrybentów. Za jego sukcesem stoi Python

Piotr: Nie byłeś zaskoczony tym wszystkim. Tu kończysz kurs, nagle chłopaki z akademii pomagają Ci, aby dostać prace, to wszystko wychodzi. Jak patrzyli w pracy na Ciebie nowi koledzy? Niby wannabe-programista, dostał robotę. 

Łukasz: Jak poszedłem na rozmowę, to aż się momentami zaśmiałem w duchu, gdy okazało się, że to w dużej mierze firma sama w sobie chce się pozytywnie zaprezentować i zachęcali, abym do nich dołączył. Byłem zaskoczony bo poszło łatwiej, niż myślałem, aczkolwiek nie jest to reguła.

Piotr: Konkretniej, jak wyglądała rozmowa?

Łukasz: Wypytali mnie o technologię, były rzeczy, których nie wiedziałem, pojawiły się pewne obiekcje, czy mi się znowu nie odwidzi, skoro co roku coś zmieniałem. Może za pół roku będę chciał być lekarzem?! Ale, kurde, byłem w końcu studentem, próbowałem różnych dróg.

Piotr: Miałeś jakiś dodatkowy test?

Łukasz: Nie, zostałem przepytany o technologię oraz miałem spotkanie z dyrektorem IT. Obecnie pracuję w firmie, która tworzy systemy dla ubezpieczalni. Brzmi skomplikowanie ale wcale tak nie jest!

Piotr: Dołączyłeś i od razu podpiąłeś się pod duży temat. Jak zacząłeś? 

Łukasz: To nie jest tak, że rzucono mnie na głęboką wodę. Dostałem po prostu robotę, której drugi programista nie chciał robić. Zwykłe, najprostsze rzeczy. Zakładali, że dłużej mi to zajdzie, a mi poszło za szybko.

Piotr: Nie chciałeś robić dłużej? Byś miał parę wolnych dni, na Fejsie byś sobie posiedział…

Łukasz: No właśnie nie… 😉 Chodzi o to, że złapałem zajawkę, aby programować i w zasadzie robię to nawet czasami po pracy. Także jak skończyłem te proste, to dostałem trudniejsze. Żebyś widział minę mojego szefa, który myślał, że znowu ma mnie z głowy. Oczywiście samemu nie wiedziałem wszystkiego, czasami o coś dopytałem, internet też pomógł. Jednak z biegiem czasu po prostu dostawałem coraz to trudniejsze i ambitniejsze zadania.

Piotr: Czyli jak to mówił Leo Beenhakker, step-by-step. Na jakim jesteś teraz etapie, jak długo pracujesz jako programista i co robisz? Konkretniej powiedz co robisz i nad czym siedzisz. 

Łukasz: Rok i trzy miesiące. Teraz już dostaję same projekty na siebie, niektóre robię wspólnie. Na tyle, na ile mogę powiedzieć, to są to aplikacje internetowe do zarządzania umowami i ubezpieczeniami.

Piotr: Czyli można powiedzieć, że już Ci wszyscy zaufali i traktują jak rasowego programistę.

Łukasz: Tak, z czasem zyskałem pełne zaufanie, choć oczywiście to, co wypocę, przechodzi oczywiście przez testerów. Mam dostępy do produkcyjnych repozytoriów, czyli tam, gdzie jest już kod po stronie klienta i samodzielnie koduję.

Piotr: Czy czujesz się zatem już na tym samym poziomie ze swoją wiedzą, co ludzie, którzy są po studiach informatycznych i też są w tej firmie? To już jest ten level?

Łukasz: Szczerze? Zdecydowanie. Mam kolegów, przyjaciół, którzy w moim wieku ledwo skończyli studia i wiem jak to jest, albo pójdziesz na wykład, albo nie, można je zdać niewiele umiejąc, a samą wiedzę pozyskać przez praktykę.

Piotr: Jasne, tylko pracujesz wśród ludzi, którzy spędzili na nauce programowania znacznie więcej czasu od Ciebie. Czy czasami oni Ciebie się już o coś dopytują?

Łukasz: Tak, człowiek, którym jest moim mentorem, jest na pewno lepszy. Był backendowcem, więc ja się tutaj od niego cały czas uczę, jednak jeśli chodzi o frontend, to czasami ja sugeruję: słuchaj, może zrobimy to tak i tak, a wtedy jest dyskusja. Nie jest tak, że dominuje postawa „mam 10 lat programowania, znam się lepiej, Ty nic nie wiesz”, tylko każdy się może od każdego nauczyć.

Piotr: Na jakim stanowisku zatem jesteś? Jak to wygląda na papierze.

Od tego miesiąca (maja) jestem na umowie już „normalnym” programistą, czyli typowym midem.

Piotr: Ok. Chcę przejść do tego jak nieco zmieniło się Twoje życie, czy Twój status. Podejrzewam, że większość osób, która zastanawia się nad takim kursem, robi to z pobudek materialnych. Każdy sobie to kalkuluje: „Ok, wydam na kurs tyle pieniędzy… po takim czasie znajdę pracę… a po takim on mi się zwróci„. W tym momencie mam okazję, aby zapytać, po jakim czasie zwrócił Ci się ten kurs.

Łukasz: Ciężko tak naprawdę wykalkulować. Jak policzymy to, kiedy nam się zwróci? Czy chodzi o to, ile czasu mi zajęło zarobienie pieniędzy, które wydałem na kurs + ile musiałem wydać przez dwa miesiące na swoje utrzymanie? Jeżeli tylko to bierzemy pod uwagę, to mi to zajęło 6 miesięcy. Jednak trzeba by policzyć, ile zarabiałem w poprzedniej pracy, odjąć różnicę z każdego miesiąca… różnie można do tego podejść.

Piotr: Zastanawiam się teraz o zarobkach dla człowieka zaraz po kursie. Otwórzmy oczy osobom, które mogą dotrzeć do tego materiału.

Łukasz: Dostałem 2500 brutto podczas testowych trzech miesięcy (1900 na rękę). Następnie 2500 miałem już na rękę po tych trzech miesiącach przetarcia, czy się sprawdzę, w końcu firma musi mi też zaufać.

Koleżanka, która była u mnie w grupie podczas kursu, bo utrzymujemy kontakt, dostała już po tych 3 miesiącach 3500 na rękę. Być może słabo negocjuję lub za dobrze opowiedziałem swoją historię życia… 😉

Piotr: Teraz mamy maj, jest awans i jesteś w stanie mieć te 3500 na rękę jako programista?

Łukasz: Tak. To jest piękne, że w tym zawodzie nie utrzymujesz się na jakimś poziomie, tylko z każdym rokiem możesz dostać podwyżkę (ja tak uważam). Więc do końca życia możesz

Piotr: Ok, czyli mówiąc w skrócie, poszedłeś na kurs, dałeś z siebie maksa, wyciągnąłeś, co mogłeś, robotę dostałeś od ręki, a po 3 miesiącach stażu gdzie osobę po kursie trzeba sprawdzić, a teraz z każdym kolejnym kwartałem, czy co pół roku, możesz tą umowę renegocjować. Sounds good. Mogę Ci tylko pogratulować, ale te  zmiany i ten czas, który poświęciłeś, to jest właśnie to? To jest ta ścieżka, którą w końcu chcesz podążać?

Łukasz: Tak, zdecydowanie. To za każdym razem jest łamigłówka. Zawsze dostaję coś, co jest do poprawienia, co można zrobić lepiej, także jest to cały czas taka „walka” z kodem, która akurat mi daje sporą satysfakcję.

Piotr: Gdzie się widzisz za 5 lat? Może chciałbyś wyjechać za granicę, niekoniecznie już z łopatą?

Łukasz: Mam cel założyć własną firmę w branży IT, drugie Google! A co. 😉

Piotr: Pięknie dzięki za rozmowę. Wyczerpaliśmy temat z każdej możliwej strony, także nie mam więcej pytań. Powodzenia!

Jeżeli chciałbyś obejrzeć cały wywiad to zapraszam do poniższego wideo, które jest znacznie dłuższe i poruszamy w nim wszystkie aspekty związane z nauką programowania. Rozmawiamy również z trenerem –  Michałem Michalczukiem oraz  Marcinem Pokojskim (CEO infoShare Academy)

Zapraszamy do pełnego wideo: Rozmowa Łukaszem od 10 minuty:

Jeśli natomiast chciałbyś poznać nieco więcej szczegółów związanych z samymi kursami, to zapraszamy do infoShare Academy, na hasło Just Join IT będziesz mógł liczyć na pewną zniżkę. 😉 W końcu to oni zostali partnerem naszego cyklu live-streamów z polskimi programistami z całego świata: event.justjoin.it (we wrześniu kolejna edycja!)

Poszukujących pracy zapraszamy natomiast na nasz startup, mapę rynku pracy w branży IT, gdzie być może znajdziesz swoją pierwszą, lub kolejną pracę w branży? Poznaj Just Join IT.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
praca zdalna rekrutacja
Praca zdalna. O co pytać na rekrutacji?