Wszystko, co prześlesz w Chinach, będzie należeć do rządu

Od kilku lat Chiny pracują nad programem, który sprawi, że jakakolwiek prywatność w internecie przejdzie do historii. Rząd jest już bardzo bliski sfinalizowania tego planu. Niedługo wszystkie osoby fizyczne i inne podmioty będą musiały pogodzić się z faktem, że wszystkie dane przesyłane na terenie Chin będą ściśle kontrolowane przez rządowe instytucje.

Kompleksowy program

Chiński rząd od kilku lat pracuje nad kompleksowym programem bezpieczeństwa w internecie, które zgodnie z jego rozumieniem sprowadza się do jak największego nadzoru nad cybernetycznymi poczynaniami obywateli. Działania opierają się na ustawie o cyberbezpieczeństwie przyjętej w 2016 roku. Wprowadzany plan jest szeroko zakrojony i obejmuje swym zasięgiem wiele różnych przepisów. Po latach przygotowań w grudniu 2018 roku chińskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego ogłosiło, że w końcu ma zamiar wprowadzić pełny plan.

Nieograniczony dostęp

Jego główne założenie polega na tym, by chińskie Ministerstwo Bezpieczeństwa miało niczym nieograniczony dostęp do ogromnej ilości surowych danych przesyłanych przez chińskie sieci i gromadzonych na serwerach znajdujących się na terenie Chin. Ponieważ takie dane same w sobie przedstawiają niewielką wartość, kluczem do sukcesu instytucji będzie ich odpowiednie przetworzenie. Świadome złożoności przedsięwzięcia ministerstwo na szefa Biura Bezpieczeństwa Cybernetycznego wyznaczyło Wanga Yingwei, znanego eksperta od dużych zbiorów danych. Głównym zadaniem nowego szefa będzie odpowiednie zinterpretowanie surowych danych, które znajdą się w tworzonym systemie.

Ambitny plan

Trzeba przyznać, że plan nowego projektu jest ambitny i kompleksowy. Jak wyjasnił Guo Qiquan, osoba odpowiedzialna przy systemie, najważniejszym jego celem jest zapewnienie “pełnego zasięgu”. Projekt “obejmie każdy okręg, każde ministerstwo, każdy biznes i każdą inną instytucję, zasadniczo obejmując całe społeczeństwo. Obejmie również wszystkie cele wymagające ochrony [związanej z cyberbezpieczeństwem], w tym wszystkie sieci, systemy informacyjne, platformy chmurowe, internet of things, systemy kontroli, duże zbiory danych i mobilny internet”.

System będzie miał zastosowanie do zagranicznych przedsiębiorstw działających w Chinach dokładnie na takich samych zasadach, jak do wszystkich chińskich osób fizycznych i innych podmiotów. Żadne informacje zlokalizowane na którymkolwiek z serwerów znajdujących się na terenie Chin nie zostaną zwolnione z podlegania tej kontroli. Żadna internetowa komunikacja wychodząca z lub do Chin nie będzie chroniona przed inwigilacją. Oznacza to całkowity brak tajemnic przed chińskim rządem, nawet przy użyciu szyfrowanych aplikacji czy VPN-ów.

Bez tajemnic

W praktyce niemożliwe więc będzie chociażby zachowanie tajemnic handlowych przez przedsiębiorstwa działające na terenie Chińskiej Republiki Ludowej. Wszelkie tego typu dane będą dostępne dla chińskiego rządu. A w związku z tym, że rząd ten jest udziałowcem wszystkich przedsiębiorstw państwowych, a obecnie de facto sprawuje również kontrolę nad największymi przedsiębiorstwami prywatnymi, można się spodziewać, że dane te zostaną przekazywane do tych firm, nie wspominając o instytucjach powiązanych z wojskiem. Chińczycy otwarcie mówią, że taki właśnie jest plan.

W przeszłości zagraniczne firmy działające na chińskim terenie mogły obchodzić lokalne obostrzenia używając do komunikacji VPN. Technologia ta pozwalała na izolowanie danych od chińskich sieci kontrolowanych, umożliwiając na korzystanie z firmowego intranetu. Jednak wprowadzenie nowego systemu zmienia wszystko. Ustawa o bezpieczeństwie cybernetycznym oraz powiązane akty prawne w bardzo jasny sposób określają, że ich postanowienia mają zastosowanie do wszystkich osób i podmiotów w Chinach bez względu na własność i narodowość. To bezprecedensowa sytuacja.


Źródło: chinalawblog.com. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
Polecamy
Zostań orłem chmury z GFT Poland! UoP z programem szkoleniowym o wartości 40k PLN