Witalij Kłyczko

Politycy rozmawiali z Witalijem Kliczko. Nikt nie wiedział, że to deepfake (aktualizacja)

Witalij Kliczko ostrzegł polityków przed podszywającym się pod niego oszustem. Okazuje się, że w ciągu ostatnich dni burmistrzowie Berlina, Madrytu i Wiednia rozmawiali przez kilkadziesiąt minut z osobą, która identyfikowała się jako prawdziwy Kliczko. Finalnie okazało się, że postać po drugiej stronie ekranu jest niczym innym, jak po prostu deepfake’iem – cyfrowym wytworem imitującym prawdziwego człowieka.

Witalij Kliczko jako deepfake

Biuro burmistrza Berlina stwierdziło, że początkowo podczas rozmowy nie było żadnych dowodów na to, że wideokonferencja jest prowadzona z “fałszywką”. Witalij Kliczko poinformował polityków w ostatni weekend o sytuacji związanej z oszustwem wykorzystującym jego wizerunek w zmanipulowanej, cyfrowej postaci. W wypowiedzi dla niemieckiego dziennika “Bild”, Kliczko stwierdził, iż oszust korzystający z deepfake’a kontaktował się z co najmniej kilkoma burmistrzami europejskich miast “wygadując bzdury”.

ZOBACZ TEŻ:  TOP 5 najsłynniejszych deepfake'ów. Na czym polega ta technika?

Berlińskie biuro burmistrza przekazało, że skróciło rozmowę z rzekomym merem Kijowa po tym, jak osoba po drugiej stronie ekranu zaczęła zadawać dziwne pytania oraz komentować sytuację w nieadekwatny sposób. Przebieg rozmowy i jej tematyka wzbudziły niepokój u burmistrz Giffey. Więcej szczegółów na ten temat nie podano. Biuro opublikowało jedynie zdjęcie, które przedstawia widok burmistrz Berlina oraz Kliczko na dużym ekranie. Niemiecka policja ma prowadzić śledztwo w sprawie opisywanego incydentu.

Na ten moment nie jest jasne, kto dokładnie stoi za stworzeniem deepfake’a Witalija Kliczki oraz jaki cel chciał w ten sposób osiągnąć.

Ewolucja deepfake

Manipulacja informacjami za pośrednictwem deepfake’ów nie jest niczym nowym. Od dawna analitycy oraz inżynierowie ostrzegają przed rozwojem tego typu technologii – największe media społecznościowe w kuluarach pracują nad pomysłami pozwalającymi szybko “wyłapać” deepfake’i.

Sytuacja, w której politycy nabierają się na rozmowym z podstawionym Witalijem Kliczko może z boku wyglądać kuriozalnie, ale tak naprawdę jest dość przerażająca. Pokazuje bowiem do czego obecnie zdolne są dobrze zaprojektowane materiały typu deepfake.

Można się spodziewać, że to nie ostatnia sytuacja tego typu.

[aktualizacja 28.06.2022]

Okazuje się, że ktoś powycinał fragmenty kwietniowej wypowiedzi Kłyczki i odtwarzał je w rozmowach z politykami w określony sposób. Całą sytuację przeanalizował serwis Niebezpiecznik powołując się na wątek Daniela Laufera na Twitterze. Można się spodziewać, że wraz z czasem poznamy jeszcze więcej szczegółów na temat opisywanej sytuacji.

baner

Aleksander Piskorz

fot. Wikimedia Commons

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Podcast o responsywnych stronach internetowych
Responsywne strony internetowe w 2021, czyli Bruce Lee przewidział rewolucję