adam skoneczny wietnam

W rozwoju firmy ważna jest silna kultura. Adam Skoneczny o pracy i życiu w Wietnamie

Adam zachwycony opowieściami o Wietnamie, postanowił odwiedzić ten kraj na dwa tygodnie. – Po tak krótkim czasie zacząłem czuć, że ten kraj jest wyjątkowy. Wpadłem na szalony pomysł: kupiłem motor i przejechałem Wietnam od północy do południa. 3000 km w 3 miesiące i po tej wyprawie nigdy nie wyjechałem – opowiada. Z Adamem Skonecznym, Business Consultant / Business Representative w NTQ Solution, rozmawiamy o pracy i życiu w Wietnamie.

Spis treści

Jak zaczęła się Twoja przygoda z technologiami i IT?

Gdy pierwszy raz zwróciłem uwagę na technologie, byłem jeszcze szkrabem. Pamiętam, jak dziś, gdy na Discovery Channel zobaczyłem Michio Kaku, który mówił o telefonach komórkowych przyszłości, dzięki którym będziemy mogli widzieć rozmówcę oraz rozmówca będzie widział nas. Wywarło to na mnie wielkie wrażenie i zasiało ziarno ciekawości. Za technologię wziąłem się poważnej około pięć lat temu, kiedy po obejrzeniu wywiadu z Markiem Cubanem, zdecydowałem się zacząć naukę i poszerzyć moją wiedzę odnośnie do AI. 

Co wówczas było dla Ciebie największą barierą, przeszkodą w nauce, zdobyciu doświadczenia?

Na początku mojej nauki brakowało mi mentora, osoby, z którą bym mógł się konsultować i która pomogłaby mi zaoszczędzić dużo czasu. Self education wymaga dużej wytrwałości, upartości i oczywiście dużo czasu. 

Czego uczyłeś się? Od czego zacząłeś edukację, by wejść do branży IT?

Początki mojej nauki zawsze wyglądają tak samo. Najpierw przerabiam lektury typu „AI for dummies” lub „Digital literacy for dummies”. Taka literatura pomaga mi zrozumieć podstawowe zagadnienia i całokształt branży. Następnie spróbowałem trochę HTML, aby zrozumieć logikę kodowania i powstawania produktów cyfrowych, a na sam koniec procesy, metodologie, domeny itd. W tym momencie skupiam się bardziej na spojrzeniu biznesowym niżeli technicznym. 

Muszę przyznać, że będąc ekstrawertykiem, bardziej odpowiada mi kontakt z ludźmi oraz znajdowanie rozwiązań na ich wyzwania niż spędzanie długich godzin przed komputerem.

W jaki sposób zdobyłeś pierwsze, komercyjne doświadczenie?

Kilka lat po tym jak zdecydowałem się rozwijać w technologiach, poznałem niesamowitego człowieka. Louise jest właścicielem firmy, która dostarcza usługi Cyber Security nie tylko w Wietnamie, ale też na całym świecie. To właśnie mój wietnamski przyjaciel zaczął mnie edukować i to z nim zacząłem pierwsze kroki. Następnie utworzyłem grupę mastermind, w której znajdował się programista oraz dwóch inżynierów, dzięki którym zrozumiałem więcej o świecie technologii.

Jak na początku wyobrażałeś sobie branżę IT? Co Ciebie w niej zaskoczyło?

Największym zaskoczeniem były dla mnie początkowe fazy tworzenia oprogramowania. Przede wszystkim pierwsze planowania i analizy. Byłem zaskoczony brakiem zrozumienia strony zleceniodawcy, SH oraz użytkownika końcowego. Wtedy zacząłem uzmysłowiać sobie jak ważna jest komunikacja. W tym momencie uważam, że komunikacja jest jednym z najważniejszych czynników, aby ukończyć projekt z “sukcesem“ (sukces to dla mnie sytuacja, w której każda ze stron czerpie wartość z produktu). 

Jak dzisiaj podchodzisz do tworzenia oprogramowania? Opisz swój mindset.

Podczas tworzenia produktów cyfrowych kieruję się dwoma głównymi zasadami.

1. Etyka.

2. Wartość / value. 

Zacznę od etyki. Gdy robiliśmy research o firmach z Azji, które zajmują się produkcją oprogramowania, przeanalizowaliśmy ponad 390 organizacji. Jeden z moich kolegów pojechał do Indii, by porozmawiać z przedstawicielami lokalnych firm. Okazało się, że wiele z nich podchodzi do produkcji oprogramowania tylko i wyłącznie poprzez pryzmat benefitów (pieniędzy). Przez to wiele firm, kierując się zyskiem, podejmuje się wyzwań mimo braku doświadczenia i zrozumienia zarówno rynku, jak i klienta. W naszej firmie podchodzimy do współpracy inaczej. Jeśli potrzebujemy wsparcia lokalnego software house’u, nie wstydzimy się prosić o wsparcie. Według nas lepiej kierować się etycznym podejściem, gdzie każdy może zyskać, niż egoistycznymi pobudkami i pieniędzmi. 

Wartość/value. Tutaj naszym celem jest to, by oprogramowanie było wartościowe dla klienta oraz użytkowników. Bardzo fajnie określił to Tomasz Piętka, jeden z wspanialszych Business Analystów jakich znam: „Jeżeli coś jest nielogiczne lub nie ma sensu, to mówimy otwarcie klientowi i nie boimy się, że stracimy biznes. Najważniejsze jest, aby to, co robimy, wnosiło coś dobrego do rynku i dla użytkowników”.

Opowiedz o kontekście wyjazdu do Wietnamu – skąd pomysł na wybranie właśnie tego kraju?

Tu znowu wraca moje dzieciństwo. Od zawsze chciałem żyć w egzotycznym kraju, gdzie większość roku jest ciepło, gdzie są piękne plaże oraz kokosy na palmach. Do Wietnamu trafiłem przypadkiem, nigdy tego nie planowałem. Kiedy mieszkałem w Irlandii „przygarnąłem” do siebie do domu dwóch backpackerów, którzy opowiedzieli wiele świetnych rzeczy o Wietnamie i to już rozbudziło moją wyobraźnię mocno. Następnie, gdy byłem w Chinach, spotkałem jeszcze więcej podróżników, którzy opowiadali o wspaniałych ludziach, wyśmienitym jedzeniu i pięknych krajobrazach. 

Zdecydowałem się przyjechać na dwa tygodnie. Po tak krótkim czasie już zacząłem czuć, że ten kraj jest wyjątkowy. Wpadłem na szalony pomysł: by poznać kraj oraz lokalnych ludzi lepiej, kupiłem motor i przejechałem cały Wietnam od północy do południa. 3000 km w 3 miesiące i po tej wyprawie już nigdy nie wyjechałem. 

adam skoneczny wietnam

Najpierw znalazłeś pracę w Wietnamie, a dopiero później przeprowadziłeś się, czy było na odwrót?

Wietnam wybrałem ze względu na WIETNAM i tutejszych ludzi, praca/firma przyszła później.

Jak wyglądały formalności? Ile czasu zajęły?

Jeżeli chodzi o rejestrację firmy jest to trochę skomplikowane i niedogodne. Biurokracja, „prezenty dla urzędników”, brak regulacji mogą stanowić duży wyzwanie dla osoby, która dopiero tu przyjechała. Natomiast po pewnym czasie stajesz się już tak bardzo obeznany w systemie i praktykach, że staje się to łatwe. Jeżeli chodzi o podjęcie pracy w lokalnej firmie, to wszystkie papiery łącznie z wizą załatwia i opłaca pracodawca. Tutaj nie ma żadnych problemów. Trwa to około 1 do 2 miesięcy. 

Opowiedz o kontekście Twojej pracy, czyli o tym, czym zajmujesz się na co dzień?

Jestem odpowiedzialny za rozwój biznesu na rynku europejskim. Dzielę to na dwie części. Pierwszą wykonuję w Wietnamie i z moim lokalnym teamem, gdzie jestem odpowiedzialny za tworzenie procesów pracy z zachodnim klientem, tworzenie kultury pośród teamu developerów, PM, managerów account managerów oraz każdej osoby, która jest zaangażowana w pracę z klientem z EU. Kolejną rzeczą jest przekazywanie informacji na temat etyki zawodowej oraz zachowań i norm europejskich, tak aby jakość produktu oraz komunikacja między moja firma a klientami była na jak najwyższym poziomie. 

Druga część to rozwój biznesu w Europie. Tutaj jest to pozyskiwanie nowych partnerów oraz dbanie o relacje z obecnymi partnerami. Tworzenie długoterminowych planów i pomoc w rozwoju ich biznesu w Europie oraz w Azji. Jedna z zasad, którą kieruję się w życiu i pracy, brzmi: “Jesteś tyle wart dla ludzi i rynku, ile wartości wnosisz do ludzi i rynku”. 

Przed wywiadem powiedziałeś, że pracujesz w firmie zatrudniającej 768 programistów i jak na standardy wietnamskie to średniej wielkości organizacja. Jakie korzyści daje praca w tak wielkim zespole?

Największą korzyścią jest dostęp do tych wszystkich, wspaniałych, inteligentnych ludzi, od których możesz się wiele nauczyć i tworzyć niesamowite rzeczy wnoszące wartość dla społeczeństwa. Sesje brainstormingu stały się naszymi rutynami. Dzięki pracy w takim środowisku każda zaangażowana osoba zyskuje oraz potrafimy wykonać lepszą robotę.

Jakie wnioski wyciągnąłeś po pracy z wieloma programistami pochodzącymi z różnych zespołów, mającymi różne doświadczenia?

W większości sytuacji praca z wieloma osobami z różnych zespołów ma pozytywny oddźwięk na mnie i na środowisko pracy. Bardzo ważna jest silna kultura w firmie, która oddziałuje na wszystkich ludzi, z którymi współpracujesz. Jeżeli ktoś nowy przychodzi z innej firmy nauczony innego mindsetu, to nasza kultura musi być tak silna, aby szybko został nią „przesiąknięty”. Dzięki temu uda mu się szybko zaadaptować do teamu. Kiedy wszyscy pracują w harmonii, łatwo jest dzielić się doświadczeniem i dawać sobie konstruktywny feedback.

Wiele osób docenia pracę w małych firmach. Nie masz wrażenia, że jesteś tylko trybikiem w wielkiej maszynie?

Zdecydowanie nie. Jestem osobą, której głównym przekonaniem jest: bycie wartościowym dla otoczenia. Dzięki temu, że cały czas staram się zrobić coś więcej dla każdej osoby, z którą mam bezpośredni kontakt sprawia to, że czuje, iż robię coś znaczącego. Stałe dostarczanie wartości pozwala mi czuć, że mam faktyczny wpływ na świat.

Zrobiłbyś coś inaczej w swojej ścieżce kariery?

Z jednej strony tak, z drugiej nie. Popełniłem wiele błędów w swoim zawodowym życiu. Kiedyś sprzedałem mieszkanie, aby mieć środki na biznes i wszystko straciłem. Są to nieprzyjemne momenty, bo wiesz, że wszyscy liczyli na Ciebie, a ich zawiodłeś. Nie chciałbym przechodzić przez to jeszcze raz. Prawda jest jednak taka, że gdybym nie popełnił tych wszystkich błędów, to nie doszedłbym do tego miejsca, gdzie jestem teraz. Dlatego czuję się wdzięczny za te wyzwania i lekcje, jakich doświadczyłem w życiu, bo dzięki nim stałem się lepszą osobą.

Co chciałbyś przekazać zainteresowanym przeprowadzką Wietnamu? Co mogłoby zachęcić ich do wyjazdu?

Zdecydowanie polecam. Niesamowici ludzie, piękna pogoda, bezpieczeństwo, świetne jedzenie i przepiękne krajobrazy. Pomimo że wyglądasz inaczej, ludzie traktują Cię tak samo a nawet lepiej jak swoich. Muszę przyznać, że obcokrajowcy mają bardzo dużo przywilejów w Wietnamie. Tutejsi ludzie rozumieją, że mamy inny mindset i nie wymagają od nas tyle, co od rodaków. 

skoneczny wietnam

Co sprawia, że czujesz, że nie stoisz w miejscu, nadal się rozwijasz?

Jedno z moich głównych przekonań brzmi „w naturze co się nie rozwija, to umiera”. Od ponad dziesięciu lat jestem fanem rozwoju, książkowym molem i uwielbiam relacje/konwersacje z ciekawymi ludźmi. Jeżeli chodzi o technologie, jest to świat, który ciągle pędzi, który daje też jasny komunikat: jeżeli nie będziesz się rozwijać i być na bieżąco, to zostaniesz w tyle. Ta świadomość motywuje mnie do ciągłego rozwoju, a to znowu ma widoczne efekty w moim życiu i w tym, jak je postrzegam. 

W Polsce sporo mówi się o nowym ładzie podatkowym, który przewiduje spore (raczej niekorzystne) zmiany dla programistów. Jak wyglądają kwestie podatkowe w Wietnamie?

Podatki są kwestią indywidualną, każdy może do nich podejść inaczej i mieć inne doświadczenia. Jeżeli chodzi o lokalnych przedsiębiorców lub osoby, które są tu dłuższy czas, to tutaj mało kto interesuje się takimi rzeczami. Składki są tak niskie i ulgi są tak wysokie, że podatki stają się prawie nieodczuwalne. Jeżeli jesteś pracownikiem, to wszystkim zajmuje się firma i oni Cię pokierują tak, aby wszystko miało ręce i nogi.

Jakie masz plany na przyszłość? Co chciałbyś osiągnąć w ciągu najbliższych lat?

Pomoc w rozwoju NTQ oraz mojej firmy EVIT jest priorytetem. W 2025 NTQ mam plan wejść na giełdę w Tokio i do tego czasu czeka nas wiele roboty. W międzyczasie myślę o metaversie i blockchainie, są to rzeczy, którymi się fascynuje i pasjonuje. Może jakiś startup w tym kierunku. Na ten moment mamy zasoby i wielu przyjaciół z branży, z którymi będziemy mogli stworzyć coś wyjątkowego i wartościowego. Jeżeli chodzi o sam Wietnam to planujemy z żoną wybudować dom w Da Nang, pięknej nadmorskiej miejscowości nad morzem w centralnej części Wietnamu. 


Adam Skoneczny. Business Consultant / Business Representative w NTQ Solution. Ukończył Szkołę Techniczną jako technik telekomunikacji. W wieku 18 lat wyjechał do Irlandii, gdzie rozpoczął swoją pierwszą przygodę z biznesem. W wieku 25 lat wyjechał do Azji. Po roku podróżowania po krajach azjatyckich osiedlił się w Wietnamie, gdzie założył firmę Evit. Jest autorem książki “Chem gio cua Tay”, która właśnie czeka na akceptację lokalnego rządu, by mogła zostać opublikowana. 

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Wyzwania w rekrutacji Python Developera. Case study Reef Technologies