Traktat o bezpieczeństwie sieci zagrożeniem dla UE?

Zagadnienia związane z bezpieczeństwem sieci nie umykają uwadze największych instytucji. Tym razem pomysł stworzenia międzynarodowego traktatu dotyczącego bezpieczeństwa w sieci wyszedł ze strony Organizacji Narodów Zjednoczonych. Unia Europejska i kilka państw towarzyszących nie są jednak przychylne tworzeniu nowych instrumentów prawnych.

Safety first

Wraz z postępem technologicznym coraz więcej mówi się o bezpieczeństwie w sieci. Staje się ono coraz poważniejszym zagadnieniem również na forum największych światowych organizacji. Organizacja Narodów Zjednoczonych zaproponowała powstanie specjalnego traktatu, który miałby regulować kwestię bezpieczeństwa cybernetycznego. Inicjatywa spotkała się jednak ze sprzeciwem ze strony Unii Europejskiej.

Informacje cenniejsze niż złoto

Nikogo obecnie nie dziwi, że internet stanowi główny element przepływu informacji w nowoczesnym świecie. Informacja jest natomiast cenniejszą walutą niż złoto czy dolar. Można zatem przypuszczać, że kwestia bezpieczeństwa danych w sieci stopniowo będzie stawać się jeszcze ważniejsza, gdyż z każdym dniem rośnie rola sieci w życiu zwykłych ludzi, ale także w polityce czy gospodarce. Tego typu zagadnienia nie umykają uwadze Organizacji Stanów Zjednoczonych. Jak się okazało, już sam pomysł na stworzenie międzynarodowego traktatu zajmującego się stricte tą kwestią spotkał się z oporem ze strony Unii Europejskiej.

Oświadczenie

Strona unijna wspomagana przez Macedonię Północną, Czarnogórę, Albanię, Bośnię i Hercegowinę, Mołdawię oraz Gruzję wydała wspólne oświadczenie. Na początku państwa zgodnie uznają, że cyberprzestrzeń, rozumiana głównie jako sieć internetowa, stała się jednym z głównych filarów naszych społeczeństw i rozumieją jej znaczenie. Chcą, aby prawa człowieka, podstawowe wolności, praworządność i prawo międzynarodowe w pełni odnosiły się do tego zjawiska. Sygnatariusze oświadczenia rozumieją też duże zagrożenie płynące ze strony podmiotów, które mogą wykorzystywać internet do niewłaściwych celów. Unia i towarzyszące jej państwa są jednak przeciwne tworzeniu nowych rozwiązań, jednocześnie chcąc jak najbardziej skupić na tych już istniejących. “Nie wzywamy i nie widzimy potrzeby do tworzenia nowych, międzynarodowych instrumentów prawnych ds. bezpieczeństwa w sieci”, czytamy. “Dodatkowo uważamy, że nierozważne byłoby podawanie w wątpliwość faktu, iż aktualne prawo międzynarodowe obowiązuje w internecie. Takie działanie mogłoby mieć wręcz efekt przeciwny do zamierzonego, wliczając w to osłabienie aktualnych, praktycznych działań mających na celu walkę z ważnym problemem realnych i coraz częstszych incydentów związanych ze światem cybernetycznym”.

Czas pokaże

Kwestia omawianego traktatu jeszcze co najmniej dwukrotnie będzie tematem dyskusji w obrębie grupy ONZ oddelegowanej do zajęcia się tą kwestią. Finalne spotkanie planowane jest na lipiec 2020 roku i prawdopodobnie dopiero wówczas można spodziewać się ostatecznych rozstrzygnięć.


Źródło: eeas.europa.eu, chip.pl. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Next.js, czyli React Server Side Rendering (cz.1)