Samobójstwo na TikToku. Policja może zaczekać?

Dziennikarz serwisu The Intercept dotarł do informacji, które w niekorzystnym świetle stawiają zespół TikTok, popularnej aplikacji do publikowania krótkich wideo kierowanej głównie do młodzieży. Okazuje się, że niemal rok temu jeden z jej użytkowników popełnił samobójstwo, które streamował na wizji. Brazylijski oddział firmy nie tylko nie wykrył zdarzenia samodzielnie, ale i zwlekał z powiadomieniem o sprawie policji.

Kontrowersyjna aplikacja

TikTok to aplikacja mobilna umożliwiająca tworzenie krótkich filmów, która cieszy się popularnością głównie wśród najmłodszych internautów. Okazuje się, że polityka firmy tworzącej produkt trafiający przede wszystkim do młodych ludzi pozostawia wiele do życzenia. Niedawne ujawnienie szczegółów działań serwisu z lutego 2019 roku w niekorzystnym świetle stawia przede wszystkim brazylijski oddział firmy.

20 lutego 2019 roku 19-letni Brazylijczyk za pośrednictwem swego konta na TikToku zapowiedział, że ma w planach “specjalny występ”. Nikt wówczas nie mógł przewidzieć, co tak naprawdę ma na myśli młody mężczyzna. Następnego dnia 19-latek popełnił samobójstwo, które przetransmitował w aplikacji.

Śmierć na żywo

Zgodnie z ustaleniami serwisu The Intercept, który poinformował o sytuacji, moment odebrania sobie życia przez Brazylijczyka oglądało na żywo 280 osób. Nagranie, na którym widać martwe ciało internauty, było dostępne przez półtorej godziny – podobno dopiero po tym czasie moderatorzy dowiedzieli się o tragedii od influencerów zaniepokojonych tym, co zobaczyli. Pod filmem pojawiło się 497 komentarzy, a 15 użytkowników złożyło odpowiednie skargi.

Większość osób pomyślałaby, że jedynym rozsądnym krokiem w tego typu sytuacji powinno być jak najszybsze zawiadomienie policji. W następnej kolejności być może warto byłoby skorzystać z możliwości oferowanych przez platformę do ułatwienia kontaktu z rodziną samobójcy. Osoby odpowiedzialne za treści na TikToku uznały jednak, że wszystko to może poczekać. Zdecydowano, że w pierwszej kolejności należy usunąć konto Brazylijczyka, a następnie poinformować dział PR, który miał opracować strategię przeciwdziałającą rozpowszechnianiu się informacji o śmierci użytkownika w sieci.

Najpierw PR

Przez niemal trzy godziny pracowano nad zminimalizowaniem potencjalnie niekorzystnego wpływu wydarzenia na wizerunek serwisu. Policję poinformowano dopiero po przeszukaniu sieci w celu odnalezienia kopii filmu i przygotowaniu dwóch oświadczeń: jednego dla użytkowników, a drugiego dla mediów. Jednak finalnie nawet ich nie opublikowano. Ich treść poznajemy dzięki relacji byłego pracownika ByteDance, firmy-matki TikTok, który pozostaje anonimowy. Źródło przekazało serwisowi The Intercept wewnętrzny dokument precyzyjnie obrazujący sposób, w jaki firma zarządzała sytuacją związaną z samobójstwem.

“Jesteśmy bardzo zasmuceni tą tragedią”, czytamy w nieopublikowanym komunikacie przygotowanym na wypadek zainteresowania sprawą przez media. “W TikTok naszym najwyższym priorytetem jest stworzenie bezpiecznego i pozytywnego środowiska w aplikacji (…) Ponadto mamy solidne środki ochrony użytkowników przed niewłaściwym użytkowaniem [aplikacji – przyp. red.], w tym łatwe mechanizmy raportowania, które umożliwiają użytkownikom zgłaszanie treści, które naruszają nasze warunki użytkowania i wytyczne dla społeczności”. Wypowiedź kończy zachęta do skorzystania z infolinii przeciwdziałającej samobójstwom przez osoby, które potrzebują wsparcia dla siebie lub są zaniepokojne stanem przyjaciół. Jak dotąd TikTok nie odniósł się publicznie do sprawy, a żadne media nie opublikowały materiału na ten temat do momentu publikacji tekstu w serwisie The Intercept. Za kilka dni minie rok od czasu samobójstwa 19-latka z Brazylii.


Źródło: theintercept.com. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
Polecamy
Apple, Alphabet, Microsoft i Tesla odpowiedzialne za śmierć dzieci?