nauka programowania

Czy studia są warunkiem koniecznym dla Junior Developera?

Dobry programista to taki, który podejmuje się nowych wyzwań i nieustannie doskonali się. Czy człowiek posiada te cechy po studiach? Niekoniecznie – uważa Miłosz Czapla, Frontend Developer w Ulam Labs. Rozmawiamy z pracownikami tej firmy o o rekrutowaniu juniorów i o tym, czy studia są potrzebne do pracy programisty.

Jak teraz wyglądają rekrutacje na Junior Developera? Na co rekruterzy zwracają największą uwagę?

Joanna Antoniak-WitekJoanna Antoniak-Witek: Obecnie w branży IT mamy taką sytuację, że ofert pracy jest zdecydowanie więcej niż dostępnych kandydatów. Już od kilku lat zauważamy, że rynek pracy jest rynkiem pracownika. Stąd też każdy kandydat, każda aplikacja jest na wagę złota. Odnosząc się już stricte do branży IT – ta zasada tyczy się zarówno osób z kilkuletnim czy kilkunastoletnim stażem, jak i tych z doświadczeniem zdecydowanie mniejszym. Z racji tego, że potrzeby rekrutacyjne nieustannie rosną, a czas w pozyskaniu i zatrudnieniu danej osoby, która ma już nawet minimalne doświadczenie komercyjne, cały czas się wydłuża – pracodawcy zaczęli dostrzegać większe zalety w zatrudnianiu osób zupełnie bez doświadczenia i szkoleniu ich wewnętrznie od zera. I tak w końcu dotarliśmy do tematu pytania, czyli rekrutacji Junior Developerów. 

Czy coś się zmieniło w podejściu rekruterów w ciągu ostatnich lat jeśli chodzi o stanowiska juniorskie?

Joanna Antoniak-Witek: Zmieniło się – tak, jak wspomniałam już wcześniej – podejście pracodawcy do rekrutacji. Oprócz zatrudniania osób z doświadczeniem komercyjnym, pozyskujemy również osoby do nauczenia. Okej, kwestię doświadczenia zawodowego mamy za sobą, co w takim razie ze studiami? Przecież każdy developer powinien mieć studia, najlepiej techniczne. Wchodzę na przykładową ofertę zamieszczoną na Just Join IT – Java Developer – i widzę punkt pierwszy: wykształcenie wyższe, preferowane o profilu informatycznym, technicznym lub matematycznym. Czy faktycznie studia są warunkiem koniecznym dla Junior Developera? Naszym zdaniem nie, a czy zdanie innych firm na rynku jest tożsame z naszym? Myślę, że w coraz większym stopniu tak. 

ZOBACZ TEŻ:  Programiście trudno znaleźć pracę w Japonii. Historia Grzegorza Chuchro

Jakie umiejętności powinien mieć Junior Developer, by dostać pierwszą pracę?

Joanna Antoniak-Witek: Skoro nie musi mieć ani doświadczenia, ani studiów, powstaje zatem pytanie: na co zwrócić uwagę, co zamieścić w CV? Najlepsza metoda to przekonanie nas swoim talentem. Zamieść w aplikacji link do konta na githubie, udostępnij nam swój kod i pokaż, że jesteś autentycznym freakiem programistycznym. W tym wypadku ważne są również tak zwane umiejętności miękkie. Jeżeli nie możemy pochwalić się x-letnim, komercyjnym doświadczeniem i obronionym magistrem na “5+”, musimy umieć sprzedać nasze umiejętności przed potencjalnym pracodawcą.
Oczywiście, jak we wszystkim w życiu, i tu musimy znaleźć równowagę. Nie chodzi przecież o to, żeby w ogóle się nie uczyć, nie studiować, bo jakby nie patrzeć, studia potrafią chociażby uporządkować naszą wiedzę czy ją poszerzyć. Chodzi bardziej o to, że ukończona uczelnia wyższa nie jest warunkiem koniecznym do rozpoczęcia kariery programistycznej. Doskonałym przykładem na to mogą być liczne programy “work&study”,  które są coraz bardziej popularne i cieszą się dużym zainteresowaniem wśród początkujących programistów. 

Czy studia są potrzebne, by być dobrym programistą? 

Miłosz CzaplaMiłosz Czapla: Dobry programista to taki, który podejmuje się nowych wyzwań i nieustannie doskonali się. Czy człowiek posiada te cechy po studiach? Niekoniecznie, te cechy nie są w programie nauczania i dlatego też studia nie determinują dobrych programistów. 

Jeśli nie studia, to co w zamian? Jak zacząć przygodę z programowaniem? Opowiedz, jak u Ciebie wyglądała ta ścieżka.

Miłosz Czapla: Jest wiele opcji i wiele drzwi, które możemy otworzyć. Osoba otwierająca drzwi walczy z potężnym przeciwnikiem, który jest niewidoczny. Mowa o samym sobie. Ja sam próbowałem na wielu polach: frontend, backend, mobile. Zastanawiałem się też, czy może zamiast programować aplikacje, lepiej je testować? Ale niezależnie od tego, w czym próbujemy coś osiągnąć, będziemy musieli przejść przez ciężkie, nudne i żmudne etapy.  Nie ma prostej odpowiedzi ani prostej ścieżki. Natomiast każda próba wnosi w naszą przygodę z kodem jakąś wartość dodaną i to jest jakiś plus niezdecydowania. 

U mnie wszystko zaczęło się w technikum. Na początku było łatwo, podstawy JavaScripta wchodziły mi do głowy bardzo gładko, szybko jednak przeszliśmy do innych technologii i tak zaczęło się moje lawirowanie i odbijanie się to od kolejnych języków programowania: PHP, Java, Python, Dart, C++. Problem polegał na tym, że łatwo coś zacząć i się wypalić, a znacznie trudniej przejść przez cały etap nauki aż do momentu, w którym jesteśmy w czymś perfekcyjni. Studia mogą pomóc w znalezieniu drogi, pokazaniu kilku drzwi, ale nie gwarantują powodzenia w dalszej karierze. Dlatego, jeśli ktoś chce rozpocząć przygodę z programowaniem na poważnie, na początek powinien upewnić się, czego chce, a potem trzymać się tego na tyle długo, by móc swobodnie się poruszać w danym narzędziu.

Studia nie są wymogiem ani warunkiem w tej branży, u podstaw kultury programistów jest przekazywanie sobie wiedzy i pomaganie w rozwiązywaniu problemów, dlatego powstały narzędzia, które pomagają w zdobywaniu tej wiedzy, w większości darmowe, typu stackoverflow, codeacademy czy też mnóstwo filmików na YouTube. A ci, którzy poznali już podstawy, spokojnie mogą sięgać po dokumentację, do czego zachęcam, bo często z niej będziecie korzystać w swojej przyszłej pracy. Jeśli chodzi o konkrety technologiczne, to polecam wybrać na początek coś, co jest popularne, jak JavaScript, Python, Java – bo ta popularność z czegoś wynika, a ilość miejsc pracy jest z nią skorelowana.

Od kiedy pracujesz w Ulam Labs? Jak wyglądała Twoja rozmowa rekrutacyjna?

Miłosz Czapla: W Ulam Labs pracuję dwa miesiące, jestem początkującym front-end developerem. Początki były ciężkie, znalezienie pracy dla osoby z żadnym lub małym doświadczeniem komercyjnym jest po prostu trudne. Oznacza to wysyłanie setek CV i w zamian dostawanie formułki odmawiającej zamiast feedbacku po wykonaniu zadania rekrutacyjnego, co jest mocno demotywujące. Ulam Labs zrobił to bardzo fajnie, dostałem ciekawe zadanie do zrobienia. Po jego wykonaniu dostałem feedback obejmujący to, co zrobiłem dobrze, a co nie i inne poboczne uwagi.

Następnie zostałem zaproszony do siedziby firmy na rozmowę w cztery oczy. Nie odbyło się bez stresu –  była to moja pierwsza rozmowa rekrutacyjna na żywo. Zostałem zapytany o rzeczy ogólnie związane z programowaniem, zahaczyliśmy też o bardziej prywatne tematy typu: co chcę robić w przyszłości, co porabiam w wolnym czasie itp. Dwa dni później dostałem informację, że czekają na mnie w biurze, i żebym tylko przygotował potrzebne dokumenty.

Czym dokładnie zajmujesz się w Ulam Labs? Co Ci się najbardziej podoba w tej firmie, co ją wyróżnia na tle innych?

Miłosz Czapla: W Ulam Labs dbam o to, żeby użytkownik był zadowolony z bezpośredniej interakcji z naszymi produktami, co w większości oznacza po prostu korzystanie ze strony internetowej. Jestem front-end developerem na początku swojej ścieżki kariery, do moich codziennych zadań należy wypełnianie strony treścią uszytą w szatę graficzną, która sprzyja intuicyjnemu interfejsowi. Moja praca opiera się na komunikacji z resztą zespołu, gdzie wspólnie materializujemy wizję produktu wymarzoną przez klienta. System pracy w Ulam Labs sprzyja tej komunikacji, większość pracuje stacjonarnie, co wręcz wymusza i intensyfikuje naszą komunikację, przyspiesza  procesy i współpracę. Projekty, które podejmujemy są mocno związane z technologią blockchain, a więc także z kryptowalutami, co jest teraz zdecydowanie jednym z hot tematów w świecie IT, co zwiększa atrakcyjność projektów i wyróżnia nas na tle innych firm.

Miłosz Czapla. 20 lat, świeżo upieczony frontend developer w Ulam Labs. Światem IT interesował się, odkąd pamięta. Pracę łączy z studiami na Politechnice Wrocławskiej, w wolnym czasie poszerza swoje horyzonty w IT, naukach ścisłych czy też szeroko pojętych umiejętnościach miękkich.

Joanna Antoniak-Witek. 29 lat, HR Manager w Ulam Labs. Z rekrutacją w IT związana od 6 lat. W swojej pracy najbardziej ceni sobie kontakt i współpracę z ludźmi. Jej ulubione obuwie, to te sportowe, żeby po pracy mogła wyjść szybko na trening. Współautorka bloga “Maraton w 140 minut”.

 

 

 

najwięcej ofert html

Zdjęcie główne pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
kotlin testowanie
Kotlin – testowanie: frameworki, mockowanie, asercje. Przegląd możliwości w 2020 roku