Jeszcze kilka lat temu nikt nie spodziewałby się, że aplikacja do medytacji może być wyceniana na 250 milionów dolarów. Tak właśnie stało się ze startupem Calm, którego twórcy ogłosili przekroczenie historycznego progu. Na początku drogi, niewielu inwestorów chciało go wesprzeć w rozwoju. Niektórzy jednak mieli nosa, bo choć zainwestowali w niepewny biznes, dziś inwestycja wydaje się być opłacalna. Zobaczcie też, jakie inne inwestycje ogłosiły startupy w mijającym tygodniu.

1. Urban Airship, aplikacja do powiadomień push, pozyskuje 25 milionów dolarów

Historia tej firmy zaczęła się od stworzenia platformy do powiadomień push, ale od tego czasu rozszerzyła swoją ofertę o reklamę e-mail, SMS, płatności mobilne czy asystenta głosowego. Celem tego startupu jest objęcie swoją ofertą wszystkich możliwych kanałów komunikacji z potencjalnymi klientami. W przeciągu ostatniego roku, Urban Airship podwoił liczbę wysłanych wiadomości — użytkownicy narzędzia wysłali dwa biliony powiadomień. W projekt 25 milionów dolarów zainwestował Foundry Group.

Więcej na ten temat tutaj.

2. Wykrywacz podrobionych zdjęć Truepic ma 8 milionów dolarów na rozwój

Produkt tego startupu powstał dla takich serwisów takich jak Reddit, gdzie użytkownicy zamieszczają dużo zdjęć i memów. Zdjęcia i filmy nakręcone za pomocą aplikacji Truepic otrzymują znak wodny, który potwierdza autentyczność zdjęcia. Jeśli zostanie poddane edycji, znak zostanie zniekształcony, co powinni zauważyć użytkownicy. Z produktu mogą korzystać także serwisy typu Tinder i Airbnb, którzy za pomocą Truepic mogą sprawdzić, czy użytkownik dodaje swoje zdjęcia, czy te opublikowane wcześniej w sieci.

Więcej na ten temat tutaj.

3. 13,9 milionów dolarów dla Tiller, narzędzia dla restauracji

Tiller to oprogramowanie stworzone dla restauratorów, którzy chcą usprawnić realizację zamówień. Narzędzie integruje się z iPadami, ale też z innymi urządzeniami przenośnymi, dzięki czemu do kuchni szybciej dociera informacja o zamówieniu. Restauratorzy z poziomu panelu mogą edytować menu i zmieniać je według własnych potrzeb. Ważne też, że Tiller został zintegrowany z różnymi systemami płatności mobilnych. Do dziś skorzystało z niego 5 tys. restauratorów.

Więcej na ten temat tutaj.

4. Hired ma 30 milionów dolarów na stworzenie narzędzia dla HRowców

Hired to platforma stworzona dla pracodawców i potencjalnych pracowników. Klienci korzystający z niej mogą łatwo stworzyć ofertę pracy, opublikować ją, promować i zarządzać nadesłanymi aplikacjami. Potencjalni pracownicy korzystając z platformy mogą przygotować swój profil, w którym określą oczekiwania wobec pracodawcy. Hired łączy dwóch użytkowników platformy, co znacznie ułatwia proces znalezienia pracy. Startup ma ambitne plany, bo chce, aby z jego produktu korzystały duże korporacje.

Więcej na ten temat tutaj.

5. Narzędzie dla marketerów ma 7 milionów dolarów na ekspansję

Marketingowcy od zawsze pracują nad tym, by ich komunikaty trafiały do potencjalnych klientów. Ale trafiały nie tylko po to, by po przejrzeniu lądowały w koszu, ale by przekonały do zakupu. Często jednak komunikaty są za długie, niespersonalizowane, a przede wszystkim — nudne. Temu problemowi ma zapobiec Stensul, aplikacja która ułatwia pracę marketerom i wszystkim tym, którzy chcą w prosty, szybki i konkretny sposób komunikować się z klientami. Startup pozyskał właśnie 7 milionów dolarów.

Więcej na ten temat tutaj.

7. Accel i Balderton inwestują 13 mln dolarów w Tessian

Bezpieczeństwo wiadomości e-mail. Takie jest główny cel Tessian, startupu, z którego śmiało możemy korzystać wszyscy — bo chyba wszyscy piszemy i odbieramy e-maile. Londyński startup, który powstał w 2013 roku za sprawą trzech absolwentów Imperial College, opiera swoją główną funkcję na sztucznej inteligencji, która kontroluje to, co piszemy, ale też to, jakie linki przesyłają nam nadawcy. Dzięki temu zwiększamy bezpieczeństwo danych przechowywanych w firmie i możemy zapobiec atakowi hakerskiemu.

Więcej na ten temat tutaj.

8. Twórcy aplikacji Prisma pozyskali milion dolarów na nowy startup

Pewnie znacie tę aplikację, ale już z niej nie korzystacie. Prisma swoje czasy świetności przeżywała w 2016 roku, kiedy liczniki pobrań z miesiąca na miesiąc dobijały do kolejnych milionów. Dziś ta aplikacja do nadawania wyjątkowego filtru zdjęciom, wzbudza mniejsze zainteresowanie, wydaje się, że także wśród jej autorów. Ci postanowili pozyskać 1 milion dolarów od inwestorów, by stworzyć aplikację społecznościową Capture. Na landing page’u apki twórcy piszą, że zmieni całkowicie sposób, w jaki komunikujemy się ze znajomymi.

Więcej na ten temat tutaj.

9. 43 milionów dolarów dla Nginx, serwera open source

Nginx to serwer dla projektów open source, który właśnie pozyskał 43 milionów dolarów. Udostępnia on hosting 400 milionom stron internetowych, z których prawdopodobnie korzystacie na co dzień. Z wersji premium serwera Nginx korzysta 1,5 tys. klientów, ale tę liczbę zespół chce niebawem zwiększyć, a to za sprawą nowego produktu — Controller. Firma pozyskane środki chce wykorzystać na rozwój i na zwiększenie liczby zespołu, z 220 osób do 300.

Więcej na ten temat tutaj.

10. Microsoft przejmuje platformę e-learningową Flipgrid

Flipgrid, to platforma przez wielu użytkowników nazywana Instagramem, bądź Snapchatem do nauki. Wyróżnikiem tego produktu na rynku platform e-learningowych, jest to, że lekcje przedstawiane przez nauczycieli są krótkie, co ma sprawiać, że uczniowie szybciej przyswoją wiedzę. Startup rośnie w zaskakującym tempie. Liczba zarejestrowanych nauczycieli dzielących się wiedzą wzrosła o 800% w stosunku do poprzedniego roku. Niestety, jak to w przypadku przejęć startupów, nie znamy szczegółów transakcji, ale liczymy, że produkt dalej będzie rozwijany.

Więcej na ten temat tutaj.

11. Estoński startup Veriff ma 7,7 mln dolarów na rozwój

Zadaniem tego startupu jest weryfikacja online użytkowników internetu, którzy chcą stać się np. klientami banku. Zamiast uczestniczyć w długiej rozmowie z konsultantem, mogą zweryfikować swoją tożsamość robiąc zdjęcie swojego dowodu osobistego, które — w zabezpieczonej formie — trafi do adresata. Veriff nie tylko jednak wysyła zdjęcia potencjalnych klientów, ale sprawdza autentyczność przedstawionych dokumentów. Projekt pozyskał właśnie 7,7 milionów dolarów na rozwój.

Więcej na ten temat tutaj.

12. 100 milionów dolarów dla aplikacji do zamawiania posiłków

60 tysięcy restauracji zrzeszonych w ezCater, to duża zaleta tego produktu na rynku zamawiania lunchy i obiadów do biur. Startup swoją ofertę kieruje do dużych firm, mieszczących się w biurowcach, których pracownicy mogą zamówić dowolne danie z menu. Rachunek może pokryć pracodawca, a co najważniejsze zamówione dania nie muszą pochodzić z jednego lokalu. exCater pozyskał właśnie 100 milionów dolarów na rozwój i jest wyceniany na 700 milionów dolarów.

Więcej na ten temat tutaj.

13. Brex stworzy karty kredytowe dla startupów. Ma na to 57 mln dolarów od inwestorów

Startupowcom, szczególnie na początku swojej drogi biznesowej, trudno uzyskać kartę kredytową, którą mogliby dokonywać zakupów na firmę. Ten problem chce rozwiązać Brex, który nawiązał współpracę z kilkoma bankami. Nie tylko pozwala na założenie karty kredytowej w większości przypadków — wcześniej odrzucanych przez banki — ale też zaoferuje powiększonych 10-krotnie limit środków do wykorzystania. Z oferty Brex skorzystało ponad tysiąc startupowców.

Więcej na ten temat tutaj.

14. Aplikacja do medytacji — Calm — warta 250 mln dolarów

28 milionów dolarów — tyle dotychczas pozyskali twórcy aplikacji Calm, z której korzystają miliony użytkowników na świecie. Wśród inwestorów znaleźli się m.in. Ashton Kutcher, który jako jeden z niewielu zdecydował się wesprzeć ten startup. Prawdopodobnie problemem w znalezieniu inwestora był brak pewności w to, czy aplikacja odniesie sukces, a w szczególności, czy będzie mogła zarobić na dalszy rozwój. Okazuje się, że nie ma problemu ani z jednym, ani z drugim. Korzystanie z aplikacji jest odpłatne, gdyż działa w modelu subskrypcji.

Więcej na ten temat tutaj.

15. Dr Consulta wykorzystał 100 mln dolarów na stworzenie placówek medycznych w Brazylii

2 tysiące lekarzy, zrzeszonych w 47 placówkach medycznych, obsłużyło milion pacjentów. Ci znaleźli, umówili się na wizytę i za nią zapłacili z poziomu aplikacji webowej Dr Consulta. Startup, wykorzystując 100 milionów dolarów pozyskanych od inwestorów, otworzył kilkadziesiąt prywatnych klinik, z których mogą korzystać mieszkańcy Brazylii i nie tylko. W ofercie, oprócz badań lekarskich, znajdziemy zabiegi chirurgiczne i szczepionki. Każdy z pacjentów otrzymuje dostęp do historii leczenia, w aplikacji dr.consulta.

Więcej na ten temat tutaj.

News tygodnia

Parlament Europejski przegłosował cenzurę internetu

O tym newsie na pewno już słyszęliście. Parlament Europejski w pierwszym głosowaniu przyjął dyrektywę z dość kontrowersyjnymi artykułami 11 i 13, które dotyczą korzystania ze zdjęć i filmów opublikowanych w internecie. Większość ekspertów (internetowych) twierdzi, że to mocny cios dla idei internetu, któremu przyświecała wolność słowa.

Komentarze dotyczące wprowadzenia tej dyrektywy są różne. Zwolennicy uważają, że artykuły 11 i 13 są dobrą wiadomością dla wszystkich twórców treści, bowiem ich celem jest chronienie praw autorskich i uzyskiwanie wynagrodzenia za swoją pracę. W dużym skrócie (dyrektywa jest bardzo ogólna, co wytykają przeciwnicy, ale o nich za chwilę) dyrektywa głosi, że poddane edycji kadry z filmów, które obiegną internet w postaci memów, mogą być powodem do otrzymania wynagrodzenia z tytułu wykorzystania danego utworu. Za upublicznienie mema będzie jednak odpowiadał administrator/wydawca strony, a nie użytkownik, który przerobił zdjęcie.

To duża zmiana i ogromne obciążenie dla wydawców — twierdzą przeciwnicy — ponieważ od momentu wejścia w życie dyrektywy, będą musieli stale kontrować wszystkie komentarze, które będą chcieli zamieścić internauci. Jeśli znajdzie się w nich przerobione zdjęcie, nieudostępnione na bezpłatnej licencji, odpowiedzialność za publikację dzieła bez prawa do rozpowszechniania, poniesie wydawca. Wiele organizacji promujących wolną prasę i wolność słowa jest przeciwna wprowadzenia tej dyrektywy, uważając, że utrudni ona swobodne wyrażanie się w sieci.

Dyrektywa została przegłosowana, ale nie uprawomocniła się. Za kilka tygodni ma odbyć się kolejne głosowanie, ale mało prawdopodobne, by jego wynik był inny od tego sprzed kilku dni.

Więcej na ten temat tutaj.

Zapraszamy do dyskusji
Nie ma więcej wpisów

Send this to a friend