stanowisko Devops w software house - kto to, jak wygląda praca i rozwój

Czy software house to najlepsze miejsce na rozwój DevOpsa? Devdebata

Jakie możliwości rozwoju ma DevOps engineer w firmie produktowej, a jakie w korporacji? Czy na rynku jest dużo pracy na stanowisku DevOps? Na te i na kilka innych pytań odpowiedzi znajdziecie w dzisiejszej devdebacie, do której zaprosiliśmy DevOpsów z STX Next.

Odpowiedzi na pytania udzielili:

Szymon Piasecki. Head of DevOps w STX Next. Absolwent Politechniki Poznańskiej i studiów podyplomowych na WSB, obecnie słuchacz studiów EMBA na UEP. Ponad 20 lat w branży IT. Doświadczenie zdobywał min. w GSK, Allegro, Atosie, O-I a także świadcząc usługi konsultingowe w obszarach IT. Zaczynał od stanowisk technicznych. Zdobyte doświadczenie wykorzystywał i poszerzał na stanowiskach architekckich, team leaderskich i od jakiegoś czasu managerskich.

Maciej Droździk. DevOps Engineer w STX Next. W IT od nastu lat. Absolwent Politechniki Poznańskiej. Początek przygody z IT to Windows Server, Active Directory, zarządzanie lokalnymi zasobami w małych i średnich firmach. Następny etap to praca w korporacjach w czasie, kiedy wirtualizacja podbiła świat, do doświadczenia doszedł VMware. Praca stricte techniczna zmieniona na procesowca (ITIL v3 Expert), procedury, KPI, ITSM. Najnowszy epizod to właśnie DevOps.

Mateusz Szymański. DevOps Enigneer w STX Next. Około 10 lat związany z IT – również na studiach, innych grzechów nie pamięta. Stara się być na bieżąco z pędzącymi światami Dev i Ops. Fan Clouda, ale z doświadczeniem bez niego – brudził rączki hardwarem i on-premise – unika jak ognia „okienek”, bo ma terminal. W swojej karierze spotkał wielu fantastycznych ludzi, od których starał się czerpać jak najwięcej. Uwielbia debugować, rozwiązywać, usprawniać i pomagać. Zapatrzony w Elixira, przyzwyczaja się do Go, ale to z Pythonem do końca życia. Gdy się akurat nie uczy czegoś nowego to stara się, by to robiły za niego maszyny.

Na początek przypomnijmy co to jest DevOps i kim jest DevOps engineer i jak wygląda to stanowisko?

Sama nazwa DevOps to połączenie dwóch słów – development (rozwój) oraz operations (operacje). Koncepcja DevOps kładzie nacisk na komunikację i zaangażowanie obydwu części w celu poprawiania procesów, jak i jakości produktu. Metodyka DevOps rozwinęła się i od jakiegoś czasu jesteśmy świadkami narodzin specjalistów, którzy posiadają doświadczenie w rozwoju (pisanie kodu) oraz utrzymaniu infrastruktury (operacje).

Przejdźmy do pytań.

Dlaczego Waszym zdaniem software house to idealne miejsce dla DevOpsa?

Szymon Piasecki, Head of DevOps w STX Next: Jeśli chcesz rozwijać się w różnych technologiach czy rozwijać kompetencje miękkie, potrzebne np. w komunikacji z różnymi zespołami czy klientami, to dla mnie nie ma lepszego miejsca niż software house.

Maciej Droździk, DevOps Engineer w STX Next: Ze względu na ilość projektów, zróżnicowanych technologii i wymagań klienta nie ma miejsca na nudę, jest sporo wyzwań i okazji do nauki ciągle czegoś nowego.

Mateusz Szymański, DevOps Enigneer w STX Next: Po dwóch latach pracy jako devops engineer w software housie mogę się podpisać pod słowami poprzedników, choć wiem, że początki bywają ciężkie. Obecnie staramy się zbudować przyjazne środowisko dla juniorów, żeby ułatwić im wejście w świat devops w software house. W kontakcie z klientem możemy liczyć na role w projekcie jak PM czy SM, które biorą na siebie część kontaktu z klientem czy resztą zespołu, bo uważam, że o sile software house świadczą zespoły a nie poszczególne osoby.

Jakie możliwości rozwoju ma DevOps właśnie w software housie?

Szymon Piasecki, Head of DevOps w STX Next: Mam doświadczenie z firm produktowych, gdzie przez lata pracowałem jako Ops i korzystałem z raz wybranych technologii. Zmiany technologii nie były częste, podobnie zmiana roli z Ops na Dev lub na odwrót. Zamknięte środowisko, przez co miało się ograniczone chęci rozwoju, nawet jeśli pracowałeś jako typowy DevOps. Jako Head of DevOps w software house widzę jak duże możliwości daje naszym devopsom praca przy różnych projektach, dla różnych klientów. 

Niedawno, podczas rozmowy z jednym z chłopaków podsumowaliśmy, że w ciągu 9 miesięcy był zaangażowany w dwa mniejsze projekty, gdzie zdobył doświadczenie praktyczne z Circle CI i terraformem. W kolejnym większym projekcie, nad którym nadal pracuje, rozwija kompetencje w obszarze Kubernetes. Wszystko w ramach realnych potrzeb klienta i zespołu, w realnych projektach. W labie można zrobić dowolną rzecz z wykorzystaniem dowolnej technologii, ale sprawdzenie swoich kompetencji w realnych zadaniach, pod okiem bardziej doświadczonych kolegów sprawia niesamowita frajdę.

Mateusz Szymański, DevOps Enigneer w STX Next: Ze swojej strony mogę dodać, że nie tylko są to projekty tworzone od zera, ale architektura, którą dziedziczymy wraz z klientem, co pozwala porównać jak pracują inni devopsi – z innych części świata, jakie rozwiązania stosują i jaka jest ich “kultura” – szczegółowość i przewidywalność zastosowanych rozwiązań.

Maciej Droździk, DevOps Engineer w STX Next: Rozpoczynając pracę jako kompletnie zielony w tematach DevOps, widzę, że możliwości rozwoju są praktycznie w każdej dziedzinie z tego obszaru. Największą styczność miałem do tej pory z chmurą, Infrastructure as a code (terraform), konteneryzacją aplikacji. Dodatkowo jest możliwość POZnania frameworków aplikacyjnych. Coś czego jako zwykły ops nie mógłbym doświadczyć w firmie o innym profilu działalności.

Jakie możliwości rozwoju ma DevOps w startupie, firmie produktowej czy w korporacji?

Mateusz Szymański, DevOps Enigneer w STX Next: W swojej krótkiej karierze miałem okazję pracować zarówno w startupach, firmach produktowych, jak i korporacji i mogę powiedzieć, że software house czerpie z każdej z wymienionych po trochu – stara się to co jest najlepsze. Nie jest tak skostniałe procesami jak korporacja, bo polega na szybkim dostarczaniu rozwiązań klientom, bo tego właśnie oczekują, ale nie oznacza to, że nie ma ich w ogóle. A jak i startupy mamy styczność z nowinkami technologicznymi, po uprzednim znalezieniu odpowiednich argumentów opowiadających się za daną technologią i zysków z niej płynących. Każdy nowy klient czy projekt różni się od poprzedniego a ta różnorodność napędza do samorozwoju i poznawania czegoś nowego.

Szymon Piasecki, Head of DevOps w STX Next: W jednym z podcastów nasz CEO powiedział, że w startupie wykorzystujesz technologię, która jest aktualnie modna, którą lubisz lub, do której jesteś przyzwyczajony. Nie patrzysz na przyszłe konsekwencje decyzji jakie podejmiesz dzisiaj. Z jednej strony to jest fajne, bo masz praktycznie wolną rękę w tym co robisz, ale z czasem będziesz musiał zmierzyć się z tymi decyzjami, które podjąłeś wynikające z pracy w małej skali startupu. Sukces szybko może przerodzić się w kosztowną porażkę. Faktem jest, że często w takiej konfiguracji na stanowisku devops są praktycznie nieograniczone możliwości rozwoju.

W firmie produktowej czy też w korporacji, ze znanym stackiem technologicznym, pewnymi standardami, możliwości rozwoju wydają się być ograniczone, co znaczy, że ich w ogóle nie ma. Znowu odwołam się do własnego doświadczenia. W korporacjach można się nauczyć wielu ciekawych rzeczy, ale w software housie te możliwości z mojej perspektywy są większe, więcej różnych, realnych projektów z konkretnymi, choć czasem wydawać by się mogło dziwnymi wymaganiami. Większa różnorodność technologii i ludzi z różnym doświadczeniem wokół.

Maciej Droździk, DevOps Engineer w STX Next: Po wielu latach pracy w korporacji, software house jest kompletnie “innym światem”. Zmiana ta pozwoliła mi zmierzyć się i nadążyć ze zmianami jakie nastąpiły w IT w ostatnich latach. Z pracy zgodnej z procedurami i procesami w oparciu o raczej starsze technologie w software house jest nieporównywalnie bardziej “dynamicznie”. Nowe technologie to codzienność a jak się okazuje i obecny rynek pracy wymaga ich znajomości.

Porozmawiajmy o rynku pracy. Czy jest dużo pracy dla DevOpsów? DevOps to dziś pożądany pracownik wśród pracodawców? Mówimy tu zarówno o polskim rynku, jak i rynku zagranicznym.

Szymon Piasecki, Head of DevOps w STX Next: Bez wątpienia. DevOps to dzisiaj stanowisko równie niezbędne jak kilkanaście lat temu role typowo operacyjne. Przy czym zakres wiedzy typowego inżyniera DevOps nie ogranicza się do jednej technologii czy specjalizacji i operacji jako takich w tych wąskich obszarach. Dodatkowo znajomość procesów i zagadnień z zakresu wytwarzania oprogramowania daje takiej osobie szeroki przegląd pola. Plus chęć przyswajania nowości. To jest wpisane w filozofię DevOps. 

Z perspektywy dostawcy usług widzimy zapotrzebowanie na specjalistów DevOps. Bez nich trudno uruchomić projekt i później utrzymywać produkt. Wszechstronność DevOps-ów pozwala zaoszczędzić wielu problemów a finalnie pieniędzy. Nasi klienci to widzą. Developer zbuduje podstawowe środowisko w chmurze, ale jak pokazuje doświadczenie często wyzwaniem jest dopilnowanie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, poprawnie skonfigurowanie usług sieciowych czy choćby zadbanie o to, żeby środowisko można było w łatwy sposób skalować w zależności od potrzeb. Zespoły tworzące produkt też to dostrzegają. Każdy chce mieć solidnego DevOpsa w swoim zespole, bo to bardzo ułatwia pracę i się po prostu opłaca.

Mateusz Szymański, DevOps Enigneer w STX Next: Rola i to co robi DevOps w zespole jest świetnym uzupełnieniem – osobą spajającą dwa równoległe i zależne od siebie światy – developmentu i operacji. Czasami spojrzenie z szerszej perspektywy pozwala zawczasu zaoszczędzić pracy zespołu i dostarczyć rozwiązanie szybciej. 

Szymon Piasecki, Head of DevOps w STX Next: Dokładnie tak, nie “fixujemy” się ani na operacjach ani na developemencie. Traktujemy projekt jako całość.

praca w it

Co Waszym zdaniem musiałoby się stać, by zwiększyć zainteresowanie tematyką DevOpsową osoby, które chcą wejść do branży IT? A może DevOpsami powinny zostawać osoby już z doświadczeniem w IT?

Maciej Droździk, DevOps Engineer w STX Next: Aby zwiększyć zainteresowanie ludzi tematyką DevOps, firmy w Polsce musiałyby się bardziej otworzyć na juniorów. Ludzi z doświadczeniem jest skończona liczba i ciągle ich brakuje, lub mogą być po prostu poza zakresem finansowym projektu. Aby zostać “pelnoprawnym” DevOpsem trzeba poświęcić sporo czasu i włożyć dużo wysiłku. Firmy, które zdecydują się na taki ruch mogą w dłuższej perspektywie skorzystać i uzyskać przewagę nad innymi. Trochę odwagi i poświęcenia zasobów na inwestycje w ludzi na pewno zwróci się wielokrotnie. 

Mateusz Szymański, DevOps Enigneer w STX Next: Uważam, że specyfika tego stanowiska i tego co się robi, wymaga już jakiegoś zapasu doświadczenia i wiedzy, dlatego osoby z większym workiem doświadczeń – czy to deweloperskich, czy operacyjnych – bardziej odnajdą się w tej roli. 

Szymon Piasecki, Head of DevOps w STX Next: Maciek słusznie zauważył, że często brakuje pozycji juniorskich w ofertach. Będąc doświadczonym opsem sam zaczynał jako junior DevOps. Z każdym kolejnym projektem pojawia się większe doświadczenie i zrozumienie potrzeb zespołu i klienta. Trudno zostać devopsem “z marszu”. Kompetencje czy to w obszarach operacyjnych, czy z developementem na pewno ułatwia wejście w devops. Od jakiegoś czasu realizujemy pomysł wdrażania juniorów do projektów w ścisłej współpracy z bardzo doświadczonymi inżynierami DevOps. Efekty są obiecujące, ale muszą być też spełnione pewne warunki żeby taka współpraca się udała i przyniosła dobre efekty w przyszłości.

Dla osób bez doświadczenia na rynku dostępnych jest sporo eventów przybliżających co to jest DevOps i pokazujących co robi specjalista DevOps. Warto je obserwować i brać w nich udział. My też na nich bywamy i widzimy ludzi, którzy chcą robić DevOps. Jeśli ktoś ma sporo samozaparcia oraz chęci zdobywania nowych umiejętności to dobrze wróży. Nie znam DevOpsa, który powiedziałby, że wie wszystko. Otwarta głowa to klucz do sukcesu. 


Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Facebook znowu miał wyciek. Tym razem chodzi o 400 milionów rekordów