Spot od Boston Dynamics ukończony. Robot trafia do sprzedaży

Boston Dynamics, ulubiony startup każdego fana robotyki, wprowadza pierwszą maszynę do komercyjnego użytku. Do sprzedaży trafia popularny Spot, którego rozwój mogliśmy podziwiać już od 2015 roku. Przez lata robopies zyskał wielu entuzjastów, a jego parametry uległy imponującemu rozwinięciu. Na początku urządzenie trafi do wyselekcjonowanych firm i instytucji.

Ponad cztery lata pracy

Prace nad robotem, który właśnie trafia do sprzedaży, rozpoczęły się już w 2015 roku. Już wówczas chwalono się ważącym zaledwie 72 kilogramy mechanicznym “zwierzęciem” zdolnym m.in. do przemieszczania się po różnych pochyłościach terenu, samodzielnie utrzymywać równowagę i podążać za człowiekiem. Zdaje się, że lata pracy nie poszły na marne, bowiem od razu widać, że od tego czasu robot przeszedł rewolucję. Praktycznie wszystkie parametry maszyny zostały poprawione, dzięki czemu obecna wersja jest dużo lżejsza i zwinniejsza niż prototyp sprzed lat.

Koniec prac

Mogliśmy już podziwiać, jak Spot (wcześniej przez jakiś czas nazywany Spotem Mini) otwiera drzwi czy wchodzi po schodach. W kwietniu tego roku dziesięciu Spotom udało się natomiast uciągnąć samochód ciężarowy. Postępy poczynione przy tych robotyzowanych psach przywodzących na myśl jeden z odcinków popularnego serialu “Black Mirror” okazały się już tak duże, że Boston Dynamics oficjalnie ogłosiło koniec prac nad modelem. Oznacza to trafienie urządzeń na rynek komercyjny, co jednak nie będzie równoznaczne z możliwością kupienia Spota przez każdego. Robopies nie będzie od razu dostępny w sklepach, a w pierwszej kolejności prawo do zakupu uzyskają firmy i instytucje, które w odpowiedni sposób uzasadnią celowość wykorzystania urządzenia. Niestety na razie nie jest znana jego cena.

Co potrafi Spot?

Jak deklarują naukowcy z Boston Dynamics, Spot może pracować przez 90 minut na jednym ładowaniu. Urządzenie może poruszać się z prędkością 1,6 metra na sekundę, a dzięki systemowi kamer 360 stopni dokładnie wie, co dzieje się wokół niego. Zadbano również o odpowiednią wytrzymałość dostarczonych komponentów. Maszyna będzie pracować bez znacznego zmniejszenia wydajności w wodzie, pyle, a także w skrajnych temperaturach, od trzaskającego mrozu (-20°C) do upałów (45°Ci). Spot przeniesie również ciężary do wagi 14 kilogramów, omijać przeszkody, a także samodzielnie podnosić się w razie upadku. Do robota można również doczepiać różne części, wzbogacając go o nowe funkcjonalności, czego przykładem może być detektor metanu.

Nie tylko Spot

Przy okazji komercyjnej premiery Spota Boston Dynamics przypomina również o swoim drugim urządzeniu. Mowa o humanoidalnym Atlasie, który również stanowi powód do dumy robotycznego startupu przejętego przez Google w 2013 roku, a następnie sprzedanego SoftBank Group w 2017 roku. Postępy osiągane przez maszynę są spektakularne. Jakiś czas temu Atlas opanował wykonywanie przewrotów, a także podskoki z obrotem w powietrzu. Co prawda trudno wyobrazić sobie, by te umiejętności przydały się do jakiejś konkretnej pracy, ale zdecydowanie należy uznać, że elastyczność i poziom zbliżenia ruchów urządzenia do ludzkich robi wrażenie.

Wprowadzenie do sprzedaży Spota to kolejny krok na drodze do upowszechnienia robotyzacji. Jakiś czas temu pisaliśmy o wprowadzeniu robotów do szybkiego dostarczania przesyłek przez FedEx, a także o planach Forda dotyczących komercyjnej sprzedaży humanoidalnych robotów, które sprzężone z autonomicznymi pojazdami dostarczałyby paczki pod same drzwi konsumentów.


Źródło: chip.pl, bankier.pl. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Patronujemy

 
 
Polecamy
Facebook wytoczy proces Stanom Zjednoczonym? Prasówka Technologiczna: 5.10.2019 r.