Między pracą w Apple a Microsoftem jest mało różnic. Historia Piotra Poletajew

Piotrek Poletajew, którego zaprosiliśmy do naszej serii livestreamów o polskich programistach za granicą, mieszka i pracuje w Sztokholmie. W swojej karierze testera przeszedł przez wiele dużych firm i właśnie o nich rozmawialiśmy. Poniżej znajdziecie transkrypcję drugiej części rozmowy z Piotrek. Pierwszą znajdziecie pod tym adresem.

Spis treści

Rozumiem, że Apple narzucało narzędzia ze względu na to, że wolI korzystać ze swojego systemu?

Ma wszystko napisane pod siebie, dla siebie, więc nie było takiej potrzeby. I faktycznie to się sprawdzało. Cały czas uważam też, że dlatego pisanie własnego frameworka jest najlepsze, bo jak masz narzędzie stworzone przez siebie dla siebie, pod problem, który dokładnie rozumiesz, to to faktycznie działa fajnie.

Tak samo w Google mają też swoje własne narzędzia. Jedyne co możesz wybrać, to jaki chcesz mieć system, bo i tak albo kodujesz w „V”, albo kodujesz w Chrome’ie, tam nikt X Code’a ani IntelliJ-a nie odpala.

Przejdźmy dalej: jak długo trwała Twoja przygoda w Google?

Rok.

To ciekawe. Bo zazwyczaj jak ludzie dostają taką pracę, to tak szybko nie myślą o zmianie. Co Ciebie nakłoniło do takiej decyzji?

Zrobiłem sobie rachunek sumienia: czy chcę być małym trybikiem w dużym mechanizmie, czy dużym trybikiem w małym mechanizmie. Moja skromność podpowiedziała mi to drugie.

Jakbyś mógł w dwóch słowach powiedzieć, czym zajmuje się &frankly?

Firma &frankly, rozwiązuje problem, który mnie osobiście najbardziej irytuje w IT i HR – rozwiązuje sezonowe ankiety. Jak ci się dobrze pracuje od 1 do 5, jak ci się dobrze to, tamto, siamto – z &frankly dostajesz tylko fajne pytania na telefon w formie push-up. Możesz odpowiadać, gdzie i kiedy chcesz, szybko masz to z głowy.

Firma zajmuje się ankietowaniem pracowników. Kiedy jako manager chcesz przeankietować swoich podwładnych, jak się czują, czy coś by zmienili – jak masz co roku w korporacjach duże ankiety, to &frankly zamienia je na małe, przyjazne, dynamiczne.

Jak dawno zacząłeś tam pracę?

W październiku tamtego roku.

Czyli jesteś tam już ponad rok. Jak się czujesz w tej firmie?

Nie zanosi się na zmiany.

No proszę, niebywała sprawa.

Niebywała sprawa, ale to jest odpowiednio umotywowane udziałami.

Jak duża jest to firma w tym momencie?

W tym momencie może 30 osób.

Podejrzewam, że dostaliście pewnie jakieś finansowanie.

Tak, było finansowanie, ale nieduże. Wydaje mi się, że rzędu 4,5 miliona złotych. Przeznaczyliśmy je głównie na rozwój headcountu. Jeżeli chodzi o przychód, to firma zaczęła bardzo szybko sama na siebie pracować i bardzo rosła organicznie.

Pierwszą Twoją rolą był Test Lead?

Tak. Była potrzebna bardzo specyficzna osoba, która ma doświadczenie w mobile, w testowaniu i potrafi zbudować framework. Obsłuży te wszystkie platformy i dodatkowo ma odpowiednią ilość doświadczenia, żeby samemu zbudować zespół.

I Ty się chciałeś tego podjąć?

Ja się bardzo chciałem tego podjąć, ponieważ budowałem zespół już w Microsofcie. Wtedy to było o wiele trudniejsze, bo na początku byłem sam, z kontraktorami w Estonii i w Indiach, później jeszcze doszli kontraktorzy z Chin.

Jak wygląda Twój team we &frankly?

Składa się z jednego testera manualnego – niestety, szukamy więcej ludzi cały czas – ja programuję framework. Mamy jeszcze trzech developerów, którzy się „dokładają” do tej mojej wizji, tego frameworka. Pomagają mi zintegrować swoje rozwiązania z tym, co zamierzam robić.

Zawsze czułeś, że chciałbyś być Test Leadem, czy raczej niekoniecznie? Kiedy ta potrzeba w Tobie powstała?

Wydaje mi się że w Microsofcie, ale byłem wtedy trochę nieśmiały, bo wiedziałem, że mogę się ostro przejechać na tym, co mi się wydaje, a tym jak jest naprawdę. Dojrzałem do tego dopiero jakoś w Google.

Ważny był również epizod w fintechu, gdzie tamtejszy Test Lead napisał customowe narzędzie. Nie na podstawie Selenium. Napisał swój własny framework do systemu, który naprawdę świetnie się sprawdzał i to mnie zainspirowało do tworzenia „tailor-made software”.

Przejdźmy do pytań od widzów: tester – praca czy pasja? Jakie jest Twoje stanowisko? Czy można być po prostu pracownikiem – testerem i piąć się po szczeblach kariery, czy to musi być pasja? Jak jest u Ciebie?

Wydaje mi się, że nie tyle pasja, co pewien mindset. Zestaw cech, które człowiek ma lub nabył. Jest to bardziej sposób myślenia o programowaniu, sposób myślenia, jak to się może zepsuć, jak to się może wywalić. Bardzo dużo pomaga polskość. Każdemu to mówię, że my Polacy lubimy narzekać, dobrze nam wychodzi szukanie dziury w całym. Wydaje mi się, że to naprawdę bardzo nam pomaga, zwłaszcza w kreatywnych pracach, gdzie nie masz tabelek, co wchodzi, co wychodzi.

Czy pasja? Powiedziałbym, że sposób na spełnianie się zawodowo w IT to na pewno. Jeżeli czyste programowanie Cię nie interesuje, jeżeli chcesz być bardziej związany z produktem, ale nie chcesz być Product Managerem, to może być ścieżka kariery dla ciebie.

Jakie dokładnie studia skończyłeś?

Nie skończyłem studiów. Byłem na Politechnice Szczecińskiej zaocznie, bo pracowałem już w tej pierwszej firmie. Po pół roku rzuciłem studia, a po roku pracowałem już w Apple, więc nie myślałem później o tym, żeby wrócić na studia.

Kolejne pytanie: Jak wygląda kwestia znalezienia mieszkania w Sztokholmie? Słyszałem, że to jakaś masakra. Jakie są orientacyjne koszty?

Tak, to jest prawda. Słowo „masakra” dobrze oddaje sytuację. Bardzo ciężko jest dostać mieszkanie. Na początku firma opłaciła mi hotel na 3 miesiące i po tym okresie pomogła mi znaleźć mieszkanie i to było na zasadzie czegoś takiego, że miałem apartament korporacyjny i płaciłem za niego fakturę, ale oficjalnie byłem non stop w delegacji. To dobry sposób, żeby uniknąć czekania 4 lata w kolejce.

Ile kosztuje wynajęcie dwupokojowego mieszkania?

Jeśli chodzi o apartament z salonem, sypialnią, kuchnią i łazienką to wydaje mi się, że obecnie około 12-15 tys. koron miesięcznie za wynajem.

Czyli ok. 7 tysięcy złotych miesięcznie.

Tak, za wynajem takiego małego „studio apartment”, umeblowanego, z internetem.

Czyli tak naprawdę koszty stałe sporo tej pensji potrafią zjeść. Życie codzienne również jest takie drogie?

Nie jestem bardzo wybredny – tak samo, jak kupowałem w Lidlu w Polsce, tak samo kupuję w Lidlu tutaj (taka reklama, chyba nie za dobra) i ceny są o jakieś 20 procent wyższe w Szwecji, jeśli chodzi o podstawowe produkty potrzebne do życia.

A jak z gęstością zaludnienia w Szwecji? Ponoć nie ma tam tłoków.

Nie ma tłoków. Nawet w samym Sztokholmie nie ma tłumów, jest kilka ulic, które są zakorkowane często, ale jest ich niewiele.

Czy w obecnej firmie automatyzujesz tylko aplikację mobilną, czy również webową? Wspomagasz się jakimiś frameworkami typu Selenium, Appium bądź Cypress?

Oczywiście, testujemy i iPhone’a, i Androida, i web. Korzystamy z Selenium i z Appium. Mamy to zapięte pod Jenkinsa z JUnitem.

Content delivery network – która platforma jest najpopularniejsza w Szwecji?

Wydaje mi się, że Amazon, tylko dlatego, że mają mocny marketing, wstawiają swoje pop-up story wszędzie, robią eventy, robią meetupy, bardzo mocno pompują.

Jakie metodologie pracy stosujecie obecnie we &frankly?

Obecnie staramy się robić Scruma, ale to już taki Scrum bardzo skompilowany, czyli nie zgodnie z książką. Wyrzuciliśmy to, co jest śmieciem dla nas, co nam zjadało za dużo czasu, bo jako mała drużyna musimy robić rzeczy bardzo szybko i mówimy, że korzystamy z Agile, ale to bardziej Scrum.

Dużo dokształcałeś się w wolnym czasie? Jakie miałeś podejście do nauki? Bo tak naprawdę bardzo wcześnie zacząłeś karierę, więc wiele doświadczenia chłonąłeś z firm, w których pracowałeś. Czy miałeś potrzebę mimo wszystko kształcenia się jeszcze ponad to?

Przyznam się z ręką na sercu, że zrobiłem dwa szkolenia na Pluralsight z Objective C i C#, z podstaw. I to jest wszystko, co tak naprawdę zrobiłem. Jako tester wiedziałem mniej więcej, co chcę osiągnąć, jak np. chcę coś zaplanować, że coś dowieziemy w danym czasie. Starałem się mierzyć siły na zamiary i po tych szkoleniach było łatwiej.

Który język programowania poleciłbyś osobie początkującej w kontekście testów automatycznych?

To jest bardzo dobre pytanie, ale tak naprawdę nie ma na nie idealnej odpowiedzi. To w sumie nie ma znaczenia. Jeśli nauczysz się testować Selenium w Javie, to równie dobrze będziesz mógł to zrobić w C#, w Pythonie, w czymkolwiek. Ponieważ wiesz, co chcesz osiągnąć, np. rozbić string na pojedyncze znaki, po prostu trzeba poszukać, jak to zrobić w danym języku. Jeżeli będziesz płynny w Javie albo C#, to na pewno nie będziesz stratny. Zmiana języka nie powinna być problemem, bo w przypadku testów automatycznych nie jest to tak istotne.

Często odbywasz podróże służbowe?

Odbywałem je w Microsofcie. Bardzo często latałem do Tallina, gdzie powstał Skype.

Poza swoją pracą brałeś udział w jakichś freelancerskich projektach jako tester?

Jako tester nie, ale miałem kilka projektów, które sam budowałem.

Możesz zdradzić jakieś przykłady?

Np. budowałem serwer w GTA V, roleplayowy, gdzie ludzie odgrywali swoje postacie. Miałem w pełni scustomizowany serwer, korzystający z silnika GTA V, mapy i assetów. Nazywał się Strefa RP, do tej pory działa w rękach kogoś innego. I jeszcze projekt Atlantis, RPG, gdzie też programowałem różne rzeczy.

Czy ISTQB jest konieczne, żeby rozpocząć karierę testera?

Uważam, że nie. Jeżeli ja bym zatrudniał, to nawet bym na to nie patrzył. Wiem, że teraz występuje jakby „sezonowość” i wielu ludzi chce dostać pracę. Może firmy bronią się tym przed zalaniem aplikacjami. Ale na pewno nie jest to wymóg techniczny, że bez tego nie dasz rady.

Według ciebie, co jest najważniejsze w profesji testera albo jakie predyspozycje powinno się mieć?

Wydaje mi się, że dociekliwość. Testowanie jest elementem zderzania ustawień z jakąś akcją, a później z oczekiwaniem konkretnej reakcji. Musimy kreatywnie manipulować tymi ustawieniami, żeby się upewnić, że wszystko się sprawdziło. Także: ciekawość, dociekliwość i trochę kreatywności. Warto też umieć pracować w zespole, bo tester jako jednostka raczej nie będzie wystarczająco efektywny, zawsze potrzeba ich przynajmniej kilku.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Handel to gra polegająca na szybkości. Historia AlgoTradera