10 rad dla początkujących programistów od seniora

Rozwiązuj więcej problemów niż tworzysz. To jedna z rzeczy, których żałuję, że nie wiedziałem zaczynając swoją przygodę z programowaniem. W ciągu 20 lat pracy z pasją, doświadczyłem wielu porażek i sukcesów. Postanowiłem przekuć je w dziesięć rad, które przeczytacie poniżej. Mam nadzieję, że wyciągniecie z nich jak najwięcej.

Tomasz Smykowski. Senior Software Development Consultant w Fream. Inżynier informatyki, programista od 20 lat. Redaktor, podcaster, autor książek i kursów, trener. Od początku kariery zawodowej aktywny w grupach wsparcia dla programistów. Zaliczany do TOP 4% użytkowników StackOverflow. Prywatnie lubi spacery i bieganie.


1. Miniprojekty mogą przerodzić się w biznes

Każdy, kto lubi programować pisze swoje miniprojekty. Robiłem to dla zabawy i nauki nowych rzeczy (nadal to robię). Jednak nikt mi nie powiedział, że mogą one przerodzić się w realne biznesy. Gdybym to wiedział, to po pierwsze robiłbym więcej mini projektów, a po drugie doprowadzałbym je do stanu, w którym inni mogą ich używać.

2. Można programować w wieku 35 lat

To może brzmieć absurdalnie, ale gdy byłem młody i nie było dużo starszych programistów, sądziłem, że programistą można być tylko jak się jest młodym. Na szczęście okazało się, że to nieprawda. Jeśli się na bieżąco uczy nowych rzeczy i nie zamyka na rozwój, można programować jak długo się chce.

3. Bycie początkującym to przywilej

Gdy byłem początkującym programistą bardzo martwiłem się, gdy coś mi nie wychodziło i to przeżywałem. Jednak z perspektywy czasu widzę, że to normalne i nawet teraz po 20 latach zdarzają się błędy, pomyłki, czasem nie jestem czegoś w stanie rozwiązać, albo pojawia się jakiś niespodziewany problem z kodem. Jednak gdy jesteś początkujący, każdy wie, że nie wiesz prawie nic i dlatego prawdopodobnie będziesz popełniał dużo błędów.

Trzeba po prostu się nie poddawać i spokojnie iść do przodu. Jak już jesteś doświadczony to bardziej przeżywa się niemoc w rozwiązywaniu problemów, bo ciągle z tyłu głowy słyszy się “powinieneś wiedzieć jak sobie poradzić”.

4. Wąska specjalizacja to pułapka

Poświęciłem w swoim życiu parę lat na programowanie aplikacji mobilnych i desktopowych. Mógłbym wyspecjalizować się bardziej w desktopie, ale byłaby to zła inwestycja, ponieważ teraz dużo aplikacji jest w sieci. Dogłębne poznawanie jakiejś technologii nie ma sensu w dłuższej perspektywie, bo zaraz inna technologia ją wyprze. I wtedy znajomość frameworka na pamięć nie będzie do niczego potrzebna. Może lepiej jest uczyć się koncepcji, oraz uczyć się “uczenia” niż poświęcać lata na coś, co stanie się bezużyteczne.

5. Programiści potrafią być wredni

Akurat w całym swoim życiu zawodowym miałem i mam przyjemność pracy z bardzo ogarniętymi ludźmi. Ale też działam w różnych grupach wsparcia od właściwie początku mojej pasji. I zawsze zdarzało się, że w tych grupach pojawiały się czarne owce, albo niektóre grupy wręcz zniechęcały do programowania. Nie ma sensu przejmować się, co myślą inni. Jeśli na przykład zadasz pytanie na grupie i ktoś wyzwie Cię od idiotów, to nie znaczy, że wszyscy programiści tacy są.

Po prostu trafiłeś na gościa, który sam nigdy nie doświadczył wsparcia i teraz nie potrafi oddać go innym. Ostatecznie gdy zadasz nawet najgłupsze pytanie i uzyskasz w końcu pomoc, to jesteś do przodu. A ten, kto nie zadał nadal nie zna odpowiedzi. Programowanie wydaje się elitarnym zajęciem, ale to zawód jak każdy inny, mnóstwo super ludzi i trochę szumowin.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Me at the zoo – czyli nic samo się nie zrobi. Poznaj historię YouTube