wypalenie zawodowe

Programiści są szczególnie narażeni na wypalenie zawodowe. Jak sobie z tym radzić? Wywiad z Sabiną Myjak

Wypalenie zawodowe to nic innego, jak reakcja organizmu na przewlekły stres związany z pracą. Początkowo uznawano, że dotyczy tylko zawodów związanych z pomaganiem (pielęgniarki, lekarze, nauczyciele). Jednak współczesne badania wskazują, że syndrom ten może dotyczyć dosłownie każdego zawodu. Także – a nawet zwłaszcza – programistów. Opowiada o tym Sabina Myjak, psycholożka i psychoterapeutka.

Czym jest wypalenie zawodowe? Jak je odróżnić od zwykłych, okresowych spadków formy, które chyba każdy zalicza w swojej pracy?

Słowo “wypalenie” (z angielskiego job burnout) weszło już na stałe do naszego codziennego słownika i stało się popularnym terminem, często nadużywanym i mylonym ze zwykłym zmęczeniem pracą. Kojarzy nam się z brakiem energii, wyczerpaniem sił i niesie ze sobą spory ładunek emocjonalny, dlatego tak często po nie sięgamy. Nieraz słyszymy od kolegów i koleżanek z pracy: „Chyba już się wypaliłam, chyba dopadło mnie wypalenie. Siedzę w pracy po 12 godzin dziennie, nie mam nawet czasu na obiad. Szef ciągle ma jakieś uwagi, no i ci wiecznie niezadowoleni klienci. Czuję się wypalony. Mam dość tej pracy”. Jednak wypalenie zawodowe jest pojęciem zdecydowanie szerszym, niż zwykłe zmęczenie pracą, a ze względu na pandemię i pracę zdalną występuje coraz częściej, dotyka coraz młodszych ludzi, którzy dopiero rozpoczynają swoją karierę zawodową.

Istotę wypalenia zawodowego najpełniej wyjaśnia trójwymiarowa teoria wypalenia Christiny Maslach. Według niej wypalenie obejmuje 3 elementy składowe: wyczerpanie emocjonalne (zmęczenie, zniechęcenie do pracy, drażliwość, a także problemy somatyczne: bóle głowy, problemy ze snem), depersonalizację (cynizm, dystansowanie się, zobojętnienie, unikanie angażowania się) i obniżone poczucie dokonań osobistych (utrata wiary w siebie, obniżenie samooceny, apatia, poczucie braku celu i sensu).

Co doprowadza do tego, że czujemy się wypaleni?

Definicja określa wypalenie zawodowe jako reakcję organizmu na stres wywołany pracą. Dlatego do czynników zwiększających ryzyko wypalenia zaliczamy: nadmiar obowiązków i odpowiedzialności, poczucie przeciążenia tymi obowiązkami, zbyt trudne i skomplikowane zadania, które przekraczają nasze możliwości i zasoby, ale także zbyt nudna i monotonna praca.

Za czynnik predysponujący uznaje się także tzw. złe dopasowanie zawodowe. Chodzi tu np. o sytuacje, w których pracownik czuje się przeciążony obowiązkami zawodowymi, nie ma wpływu na organizację swojej pracy, obarczony jest zbyt dużą odpowiedzialnością, czuje się niesprawiedliwie oceniany, otrzymuje wynagrodzenie niewspółmierne do wysiłku wkładanego w pracę, traci kontakt ze współpracownikami i nie otrzymuje od nich niezbędnego wsparcia. Mogą pojawiać się także konflikty interpersonalne, które są źródłem dodatkowego stresu i znacząco utrudniają funkcjonowanie nie tylko w pracy, ale także poza nią. Takie sytuacje określa się mianem „organizacyjnych poprzedników wypalenia”. Istotnie zakłócają relacje człowieka z jego pracą, przyczyniając się do narastania stresu i napięcia, co w konsekwencji prowadzi do wypalenia. 

Jakie zawody są najbardziej narażone na wypalenie i dlaczego?

Początkowo wypalenie zawodowe i badania nad nim dotyczyły zawodów związanych z pomaganiem, które wymagają bezpośredniego kontaktu z ludźmi, dlatego uważano, że dotyczy głównie: pedagogów, psychologów, lekarzy, pielęgniarek, policjantów, nauczycieli. Obecnie wiadomo już, że syndrom ten może dotknąć tak naprawdę każdego pracownika, również pracowników działu IT. 

Z raportu Haystack Analytics wynika, że aż 83 proc. programistów mierzy się z tym problemem. Czy ta grupa zawodowa jest szczególnie narażona na wypalenie? Jeśli tak, to dlaczego?

Wyniki tych badań są rzeczywiście mocno niepokojące, szczególnie w obecnych czasach, w których trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie współczesnego świata bez branży IT. Jest to tzw. zawód przyszłości, w którym pokłada się spore nadzieje. Jego specyfika wiąże się ze sporym ryzykiem wypalenia, a aktualna sytuacja jest bardzo obciążająca dla programistów. 

ZOBACZ TEŻ: 83 proc. programistów cierpi na wypalenie zawodowe. Dlaczego?

Po pierwsze, obciążająca jest spora odpowiedzialność, duże wymagania oraz presja połączona z lękiem przed stworzeniem niewystarczająco dobrego kodu, co jest istotnym czynnikiem ryzyka. Po drugie, programiści to bardzo często osoby ambitne i kreatywne, które cechuje wysoki poziom perfekcjonizmu, co dodatkowo może przyczyniać się do większej podatności na wypalenie. Problem zdecydowanie będzie nasilać monotonia i rutyna, która powoduje zobojętnienie i zniechęcenie. Żmudna praca programistów nad jednym złożonym zadaniem jest bardzo wyczerpująca psychicznie i nawet jeśli kończy się sukcesem, to ta gratyfikacja jest odroczona, a to nie wpływa korzystnie na poczucie satysfakcji.

Często wśród czynników predysponujących wymienia się także brak jasnych celów, złe zarządzanie i brak wystarczającej sieci wsparcia interpersonalnego. Podsumowując, programiści są narażeni na spory stres i napięcie w pracy, dlatego specyfika ich zawodu może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem wypalenia zawodowego.

Jaki wpływ na problem wypalenia zawodowego ma praca zdalna?

Analizy przygotowane w 2017 r. przez M. Dobrowolską i M. Ślazyk-Sobol wskazują na niepokojącą tendencję: osoby pracujące zdalnie są narażone na zwiększone ryzyko spadku zaangażowania przez trudności z identyfikacją organizacyjną. A pandemia zdecydowanie zwiększyła nacisk na pracę zdalną, dlatego wypalenie dotyczy coraz większej grupy pracowników. Konieczność pracy w izolacji przy jednoczesnym wysokim poziomie obawy o zawodową przyszłość i zdrowie przyczynia się do pogłębienia problemu. 

Jeśli pracujemy zdalnie, nie mamy możliwości bezpośredniego i wystarczającego kontaktu z innymi, nie doświadczamy kultury organizacyjnej ani wartości firmy, a to sprzyja rozwojowi wypalenia zawodowego. Utrudnione zadanie mają też działy personalne firm, które wobec braku codziennej styczności z pracownikami, nie są w stanie na czas wyłapać symptomy wypalenia u danej osoby.

Kiedy pracujemy w domu, trudno jest oddzielić pracę od życia prywatnego, co niekorzystnie wpływa na produktywność i radzenie sobie ze stresem i napięciem. Możemy czuć znużenie takim trybem pracy, co wiąże się z obniżeniem nastroju, brakiem motywacji, mniejszym zainteresowaniem otoczeniem. Tworzy się błędne koło, co dodatkowo potęguje poczucie wyczerpania, a stąd już krótka droga do wypalenia. 

ZOBACZ TEŻ: Zagrożenia związane z pracą zdalną. Pierwsze: wypalenie zawodowe

Po czym poznać, że jesteśmy wypaleni? Jakie są główne symptomy?

Mogą się one przejawiać na różnych płaszczyznach. W sferze funkcjonowania fizycznego człowieka to: bóle głowy, żołądka, zaburzenia snu, podwyższone ciśnienie, poczucie osłabienia, spadek odporności, problemy gastryczne itp. W sferze funkcjonowania emocjonalnego: zmienność nastrojów, ogólne przygnębienie, apatia, poczucie bezradności, obniżenie samooceny, brak wiary w możliwość zmiany trudnej sytuacji itp. W sferze zachowań: absencja w pracy, częste konflikty, obojętność wobec innych osób, zmniejszenie się wydajności pracy, złe zarządzanie czasem, popełnianie błędów itp.

Syndrom narasta stopniowo: najpierw pojawia się uporczywe zmęczenie, które nie chce minąć pomimo licznych prób radzenia sobie z nim (urlop, przerwy, relaks). Pojawiają się także problemy ze snem, koncentracją, stajemy się apatyczni i znużeni. Nawet najprostsze zadania wykonywane są z trudem. Ten stan dodatkowo przyczynia się do problemów w relacjach interpersonalnych i izolowania się, unikamy dyskusji, wchodzimy w częstsze konflikty ze współpracownikami, jesteśmy rozdrażnieni i poddenerwowani. Pojawia się irytacja i cynizm, które często są przenoszone na życie prywatne. Z czasem pojawiają się coraz częstsze bóle głowy, nadciśnienie, problemy gastryczne, osłabia się nasza odporność.  Praca przestaje być dla nas źródłem satysfakcji, wręcz przeciwnie – wywołuje awersję, złość . Czujemy się mało skuteczni, spada nasza efektywność, samoocena, a to może prowadzić do objawów depresyjnych i dalszej izolacji. 

Skutki wypalenia dotykają nie tylko osób, które temu wypaleniu uległy, ale również ich klientów, współpracowników, członków rodzin, znajomych i przyjaciół; odczuwane są także na poziomie organizacji.

Jak sobie z tym radzić? W których przypadkach konieczna będzie zmiana zawodu, a gdzie wystarczy sama zmiana podejścia/organizacji pracy?

Przyczyny wypalenia zawodowego mogą być różne i złożone, dlatego warto wziąć to pod uwagę przy ustalaniu strategii radzenia sobie z tym syndromem. Zmiana miejsca pracy nie zawsze pomaga – często po krótkim okresie okazuje się, że problem powraca, gdyż nie zdołaliśmy przepracować w sobie naszych problematycznych zachowań, nawyków.  

Rzadko kiedy problem wypalenia zawodowego tkwi tylko i wyłącznie w warunkach i organizacji pracy. Zdecydowanie częściej nakładają się na nie nasze osobiste predyspozycje. Dlatego podstawą jest zapobieganie, psychoedukacja, dostarczanie wsparcia, a także higiena pracy i szukanie równowagi pomiędzy życiem zawodowym a osobistym. Bardzo ważne, abyśmy dbali o siebie, swój dobrostan psychiczny, zdrowie, relaks, czas wolny, dzięki temu łatwiej będzie nam znosić stres i napięcie związane z pracą. Należy także pamiętać o motywacji i samorozwoju – tak, aby odnajdywać w sobie na nowo chęć i zapał do pracy. Warto zapisywać się na kursy i szkolenia, konferencje. 

W przypadku pracy zdalnej bardzo ważnym czynnikiem zapobiegającym jest oczywiście komunikacja i kontakty interpersonalne. Nawet jeśli ktoś jest introwertykiem, to interakcje społeczne są mu niezbędne dla zdrowia psychicznego. Bardzo ważne jest także dbanie o dobre nawyki i rozdzielenie czasu pracy od czasu w domu. To jest jeden z najtrudniejszych aspektów pracy zdalnej, wymagający ćwiczeń i samodyscypliny. 

Na koniec podkreślę jeszcze rolę psychoedukacji i uświadamiania pracowników o skali problemu, jakim jest wypalenie. Im wcześniej zaczniemy działać i rozwiązywać swoje problemy, tym większa szansa, że będziemy mogli szybciej i skuteczniej poradzić sobie z nimi.

Jeśli jednak mimo prób nadal czujemy się wypaleni, warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty, który pozwoli przerwać błędne koło i pomoże zrozumieć nasze problematyczne zachowania.

Sabina Myjak

 

Sabina Myjak. Psycholożka, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna. Założycielka Centrum Psychologii i Psychoterapii Euro-Medica w Rzeszowie.

Zdjęcie główne pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
procesor z plastiku
Procesory przyszłości będą wykonane z plastiku?