Premiera Raspberry Pi 4. Wersja 1GB za około 160 zł

Raspberry Pi 4 już dostępne. Klienci mogą wybrać między wersjami z 1 GB, 2 GB i 4 GB pamięci. Każda z nich wyposażona została w lepszy względem poprzedników procesor. Odtwarzanie wideo w jakości 4K również nie będzie już stanowiło problemu.

Nowa “malinka” w dobrej cenie

Raspberry Pi 4 trafiło do oficjalnej sprzedaży. Wygląda na to, że cieszące się ogromną popularnością modele 3B i 3B+ doczekały się godnego następcy. Raspberry Pi Foundation nie pozostało głuche na sygnały społeczności dotyczące oczekiwanych zmian w nowej iteracji, “czwórka” przynosi więc wydajniejszy CPU, więcej RAM-u na pokładzie oraz szybsze interfejsy komunikacyjne. Twórcy zapewniają, że nową wersję popularnej “malinki” wyposażono w peryferia, które pozwalają na znaczny wzrost wydajności układu przy jednoczesnym zachowaniu wstecznej kompatybilności sprzętu.

W jednym z polskich sklepów internetowych już pojawiły się pierwsze egzemplarze najnowszej wersji Raspberry Pi zróżnicowane cenowo ze względu na pojemność. Najtańszą wersję, z 1 GB pamięci, można nabyć już za 166 złotych. Wersje 2 GB i 4 GB to kolejno wydatek w wysokości 212 złotych i 259 złotych. Każdy z wariantów oferuje pamięć typu LPDD4 SDRAM.

Nowy procesor

Najnowsza odsłona Raspberry Pi to wizualia praktycznie nie zmienione względem poprzednich wersji, ale błędem byłoby sugerowanie się tylko tym czynnikiem. Prawdziwe zmiany kryją się bowiem w środku. Kolejna, po zwiększonej pamięci RAM, zmiana rzucająca się w oczy dotyczy wykorzystanego procesora. “Sercem” najnowszego RPi jest Broadcom 2711, czyli układ, który może pochwalić się czterema 64-bitowymi rdzeniami Cortex-A71 zdolnymi do pracy o maksymalnej częstotliwości na poziomie 1,5 GHz.

Lepsza komunikacja i grafika

Wielu użytkowników poprzednich wersji ucieszy zastosowanie w “czwórce” dwóch portów USB 3.0. Tradycyjnie do dyspozycji pozostaje także USB 2.0. Od teraz można również mówić o Gigabit Ethernecie z prawdziwego zdarzenia, jego prędkości nie ogranicza już bowiem wydajność łącza USB. Element zestawu stanowi także płytka instalacyjna z Bluetooth w wersji 5.0.

Entuzjaści Raspberry Pi doczekali się też usprawnień grafiki. Najnowszą wersję wyposażono w dwa wyjścia micro HDMI (nie mylić z mini HDMI zastosowanymi w Raspberry Pi Zero), które bez problemu poradzą sobie z przesyłem obrazu w jakości 4K.

Idealny budżetowy komputer?

Oprócz wyżej wymienionych zmian nową wersję wyróżnia kilka mniej istotnych szczegółów. Tym razem producent zaleca zasilacz, który dostarczy 5V przy poborze prądu dochodzącym do 3A, w związku z czym funkcję zasilającą pełni USB typu C. W niektórych przypadkach zamieniono także złącza USB i Ethernet. Kość RAM również zmieniła lokalizację. Według zapewnień Raspberry Pi Foundation, wersja “malinki” z numerem 4 ma być produkowana co najmniej do początku 2026 roku, co zapewne jest odczytywane jako dobry znak przez wszystkich, którzy myślą o poważnym użytkowaniu tego urządzenia. Wersja 4 GB, która nieźle poradzi sobie ze współczesnymi multimediami, doskonale sprawdzi się jako zamiennik budżetowego komputera domowego przeznaczonego do wykonywania prostych zadań. A na tym lista możliwych zastosowań przecież się nie kończy.

Specyfikacja

  • Procesor: Broadcom BCM2711, 4-rdzeniowy Cortex-A72 (ARM v8) 64-bit SoC @ 1.5GHz
  • Pamięć RAM: 1GB, 2GB lub 4GB LPDDR4 (zależnie od modelu)
  • Łączność:
    • Gigabit Ethernet
    • WiFi 2.4 GHz / 5.0 GHz IEEE 802.11b/g/n/ac
    • Bluetooth 5.0, BLE
    • 2 × USB 3.0
    • 2 × USB 2.0
  • GPIO: listwa goldpin 40-pin (wpełni kompatybilna wstecznie)
  • Obraz i dźwięk:
    • 2x micro HDMI (4k60)
    • 1x MIPI DSI (złącze wyświetlacza)
    • 1x MIPI CSI (złącze kamery)
    • 4-polowy jack (dźwięk stereo, kompozytowe złącze obrazu)
  • Grafika:
    • H.265 (4k60 dekodowanie);
    • H.264 (1080p60 dekodowanie, 1080p30 kodowanie);
    • OpenGL ES 1.1, 2.0, 3.0
  • Pamięć flash: złącze kart microSD
  • Zasilanie:
    • 5V DC przez USB typu C (minimum 3A)
    • 5V DC przez GPIO (minimum 3A)
    • PoE (Power over Ethernet) – wymaga PoE HAT

Źródło: theverge.com, forbot.pl. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Patronujemy

 
 
Polecamy
Groźna luka WhatsAppa i Telegrama. Ktoś może podmienić Twoje zdjęcia