praca zdalna krzysztof szymko ziflow

Praca zdalna nie jest dla wszystkich. Poznaj historię firmy, która od lat pracuje w zdalnym zespole

Praca zdalna firmie Ziflow otworzyła dostęp do wachlarza specjalistów z różnych zakątków świata. Dzięki temu na oferty pracy przychodzi więcej aplikacji, a Krzysztof Szymko, odpowiedzialny za rekrutację, ma dostęp do wielu ciekawych rozmówców. Co ciekawe, umiejętność pracy w zespole i szybkiego wdrożenia często stawia ponad doświadczenie i umiejętności techniczne.

Czy praca zdalna jest dla wszystkich? Zdaniem naszego rozmówcy nie, co bardzo prosto sprawdzić. Kandydat do pracy w Ziflow, oprócz wymagań technicznych, musi spełnić szereg wymogów związanych z samoorganizacją, samodyscypliną i otwartością. To tylko kilka warunków koniecznych dla osoby, która chce urządzić sobie biuro w domu, czy innym dowolnym miejscu.

Z rozmowy z Krzysztofem Szymko dowiecie się, jak od środka wygląda rekrutacja do zagranicznej firmy z wirtualnym biurem. Poznacie ten proces od strony rekrutera, którego zadaniem jest wyłonienie najlepszej osoby spośród wielu kandydatów. Dowiecie się także tego, że umiejętności miękkie w pracy programisty są bardzo ważne, szczególnie w zdalnych zespołach, których na rynku coraz więcej. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Krzysztofem.

Spis treści

Czym zajmuje się Ziflow?

Ziflow tworzy software w modelu SaaS, który służy zespołom marketingowym do współpracy nad jednym projektem. Pozwalamy pozbyć się wymiany maili, w trakcie pracy nad projektami graficznymi. Dzięki naszej aplikacji użytkownicy mogą komentować, śledzić historię zmian, zatwierdzać i dzielić się projektami graficznymi w “jednym miejscu”.

Jak trafiłeś do tej firmy?

Ziflow stworzył Mat Atkinson i Anthony Welgemoad, z którymi pracowałem wcześniej w ProofHQ. Proof został sprzedany z sukcesem, a jego założyciele postanowili zbudować coś od nowa. Na pierwszym etapie zdecydowali, że fajnie byłoby od początku mocny nacisk położyć na rekrutację i stąd moja osoba.

Co jest najtrudniejsze w pracy zdalnej?

Myślę, że najtrudniejsze w pracy zdalnej takiego zespołu jak nasz jest narzucenie sobie odpowiedniej dyscypliny. W Ziflow w żaden sposób nie mierzymy czasu pracy naszego zespołu, zakładamy, że wszyscy podchodzimy do zadań odpowiedzialnie i będą one wykonane w terminie. Ważne jest również to, żeby wyznaczyć konkretne miejsce, gdzie się pracuje i się tego trzymać. W ten sposób dajemy sobie szansę na rozdzielenie pracy i czasu wolnego.

Przeprowadzenie procesu rekrutacji osoby pracującej zdalnie jest trudniejsze?

Myślę, że wręcz przeciwnie – mamy w tym przypadku dostęp do większej liczby kandydatów, bo nie ogranicza nas lokalizacja biura i ewentualne kwestie relokacji. Poza tym, łatwiej jest umówić się nam na spotkanie online – zabiera to też mniej czasu dla strony, która w innym przypadku musiałaby do nas dojechać.

ZOBACZ TEŻ:  35 milionów linii kodu Microsoftu. Historia Kacpra Rzepeckiego

Natomiast, co mnie zaskoczyło, jest sporo osób, które nie wyobrażają sobie pracy zdalnej i pomimo, że oferta wydaje się interesująca, to ten element ją przekreśla.

Skoro wielu kandydatów odrzuca pracę zdalną, nie myśleliście o tym, żeby otworzyć jedno biuro i zatrudniać tylko pracowników z jednego miasta, okolicy?

No może nie jest ich aż tak wielu. Sporo osób docenia możliwość pracy zdalnej i lokalizacyjną wolność, która jest z tym związana. Tak jak wspomniałem, nie chcemy się ograniczać tylko do jednego obszaru, czasem o pewne kompetencje jest łatwiej w Gdańsku, a czasem powiedzmy w Krakowie.

Z kandydatami spotykasz się poza internetem? Czy cały proces odbywa się całkowicie zdalnie?

Staramy się rekrutować dokładnie w ten sam sposób w jaki pracujemy, czyli zdalnie. Takie 45-cio minutowe, godzinne spotkanie przez Skype, czy Zoom, nie różni się aż tak bardzo od “zwyczajnej” rozmowy. Ważne jest natomiast to, żebyśmy się mogli zobaczyć.

Jakie są etapy rekrutacji w Ziflow?

Na początku chwilę rozmawiamy telefonicznie, uważam że podczas takiej rozmowy bardzo istotne jest opowiedzenie jak najwięcej o nas i o tym, co robimy na samym początku, tak by kandydat miał możliwie jak najszerszy obraz oferty. Następnie umawiamy spotkanie z CTO – to okazja dla dwóch stron do zadania pytań i dowiedzenia się jak najwięcej o sobie nawzajem. Jeśli na tym etapie wszystko pójdzie OK, umawiamy rozmowę techniczną z leaderem działu – w ten sposób – znowu obustronnie, mamy okazję porozmawiania o techu, w którym pracował kandydat i tym, który stoi za naszą aplikacją.

To też o tyle ważne spotkanie, że ma się okazję poznać przyszłych najbliższych współpracowników i choć w minimalnym stopniu sprawdzić, czy będzie tam chemia.

Ile średnio trwa taki proces?

4-6 tygodni, w 90 proc. przypadków – 4.

W jaki sposób szukacie pracowników?

Mieszanka grup na Facebooku, ogłoszeń i bezpośredniego docierania do kandydatów – ten ostatni sposób przeważa i większość osób, które obecnie są w naszym zespole, pozyskaliśmy właśnie z tego źródła.

Jak dobrze wypaść na takiej rozmowie o pracę?

Na pewno nie jest potrzebny do tego strój formalny – w swojej karierze online spotkałem tylko jedną osobę, która miała na sobie garnitur (a przynajmniej jego górną część). Nie sądzę, że są tu natomiast jakieś konkretne wskazówki, podczas naszych rozmów staramy się dać szansę obu stronom jak najlepszego poznania się. Pytania zadajemy zarówno my, jak i kandydat.

Na co taki pracodawca jak Ziflow zwraca szczególną uwagę przy rekrutacji?

Dopasowanie do zespołu – to niezwykle istotne. Zdarzało nam się spotykać osoby naprawdę świetne techniczne, ale jeśli widzieliśmy, że będzie nam się z taką osobą trudno pracowało, zrezygnowaliśmy ze współpracy. Nie ma sensu męczyć się wzajemnie, a szczególnie zespołu. Były takie sytuacje, że zatrudniliśmy kogoś “słabszego”, natomiast wiedzieliśmy, że zdecydowanie łatwiej będzie nam się dogadać. Zawsze fajnie jest, jeśli taka osoba pracowała w podobnym środowisku, np. scrumowych zespołach, z częścią rozproszoną, ale nigdy nie był to dla nas warunek konieczny.

Coraz częściej słyszy się o tym, że w niektórych przypadkach to umiejętności miękkie przeważają o wybraniu tego kandydata do pracy. Jakie są najważniejsze umiejętności, bez których praca zdalna nie ma sensu?

Na pewno samodyscyplina – nikt na bieżąco nikogo nie kontroluje, dlatego o organizację pracy trzeba zadbać samemu. Wymagana jest spora otwartość i cierpliwość, tak by dostatecznie przykładać się do komunikacji w ramach zdalnego zespołu.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Google wystawia rachunki policji. Czy to etyczne?