Najwięcej nauczysz się… pisząc projekty. Porady dla początkujących programistów

Zastanawiasz się czy programowanie jest dla Ciebie? Wahasz się przed podjęciem studiów na kierunku informatycznym? A może jesteś ciekaw jakie pierwsze kroki warto podjąć, aby wejść na rynek programistów nie posiadając doświadczenia? Odpowiedzi na te i więcej pytań znajdziesz w wywiadzie z Anią Malik, programistką Java w Sabre.

Nie będziemy się oszukiwać, że nie jesteśmy na “ty”, ale przedstaw się proszę czytelnikom Geek’a.

Jak już wspomniałeś, na imię mam Ania i na co dzień pracuję w Sabre jako programistka Java, a także studiuję Informatykę Stosowaną na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Poza tym jestem miłośniczką wszelkiej aktywności fizycznej, podróży, zwierząt oraz dobrej kawy. 

A więc zacznijmy już zasadniczą część wywiadu. Kiedy zaczęłaś programować?

W liceum mieliśmy przez pół roku zajęcia z C++, ale nie było to nic specjalnego. Za pierwszy moment, w którym zderzyłam się z programowaniem, uważam zajęcia na studiach. Lecz tak naprawdę nie mogłam się wtedy jeszcze nazwać programistką. Na to przyszedł czas około rok później, kiedy zaczęłam już łapać, o co w tym chodzi.

Czy miałaś jakieś obawy przed pójściem na Informatykę Stosowaną w związku z tym, że nie programowałaś wcześniej?

Niespecjalnie. Wychodziłam z założenia, że wszystkiego da się nauczyć. Nigdy nie lubiłam monotonii, więc praca, w której każde zadanie jest w jakiś sposób inne od poprzedniego, a ponadto wymaga sporo logicznego myślenia, wydawała mi się całkiem interesująca. 

Jak sobie poradziłaś na studiach z przedmiotami związanymi z programowaniem? Miałaś jakiś swój sposób, a może korzystałaś z konkretnych źródeł

StackOverflow przyjacielem każdego programisty 😉 Nie mam jakichś konkretnych, upatrzonych źródeł. Próbowałam korzystać z książek polecanych przez profesorów, ale w moim przypadku samo czytanie się nie sprawdziło. Głównie starałam się przerabiać zadania wszystkich grup laboratoryjnych, nie tylko swojej, a w razie problemów szukałam rozwiązań w Internecie, u bardziej doświadczonych znajomych, w “paczkach” (zbiory materiałów, które otrzymywaliśmy od starszych roczników z tego samego kierunku). Generalnie praktyka daje o wiele więcej, niż samo czytanie teorii. 

Czy korzystałaś z możliwości rozwoju na uczelni (koła naukowe, samorząd, etc.) i czy przydało Ci się to w późniejszej pracy?

Nie należałam ani nie należę do żadnego koła naukowego. Nie dlatego, że nie chciałam, po prostu jakoś się nie złożyło. Przez dwa lata udzielałam się za to w samorządzie wydziału. Uważam to za bardzo fajną przygodę, ale nie przydało mi się to w pracy. 

Porozmawiajmy teraz o Twoim pierwszym CV. Co w nim zawarłaś, aby przekonać pracodawcę, że warto Cię zatrudnić mimo braku doświadczenia komercyjnego?

Szczerze mówiąc, skupiłam się głównie na tym, żeby było estetyczne wizualnie… Nie mogłam nic więcej zrobić, aby CV samo w sobie było szczególnie zachęcające, bo nie miałam tam nic do opisania. Dopiero po otrzymaniu zaproszenia na rozmowę rekrutacyjną mogłam starać się jak najlepiej zaprezentować. 

Czyli w zasadzie zawarłaś w nim tylko informację o tym, że studiujesz na kierunku Informatyka i to wystarczyło?

Nie mogłam wpisać nic więcej [śmiech]. Dodałam jeszcze, że posiadam certyfikat z języka angielskiego i jakie skończyłam liceum, to wszystko. 

Kiedy zdecydowałaś, że jesteś gotowa na wejście na rynek pracy i zaczęłaś aplikować? W jaki sposób podeszłaś do szukania pierwszej pracy?

To było pod koniec drugiego roku studiów. Bardzo chciałam iść wtedy na staż. Z perspektywy czasu mogę jednak stwierdzić, że gotowa nie byłam. Byłam tylko przygotowana na to, żeby iść do pracy w biurze, ale jeśli chodzi o umiejętności, to zdecydowanie mogło być lepiej. A jednak mimo to udało mi się znaleźć pierwszą pracę i moim zdaniem całkiem nieźle się tam odnalazłam. Bardzo dobrze wspominam te trzy miesiące i absolutnie nie żałuję. 

W jaki sposób przygotowywałaś się do rozmów o pracę?

To zależy kiedy. Z początku czytałam sporo artykułów, starałam się powtarzać materiał ze studiów i przeglądałam różne materiały z poradami, jak dobrze wypaść na rozmowie. Ale generalnie podeszłam do tego na spokojnie. Przy szukaniu drugiej, a później trzeciej pracy przygotowałam się już o wiele lepiej. No i znalazłam wreszcie kierunek, w jakim chcę się rozwijać. Pierwszego stażu szukałam w technologiach frontendowych, dopiero później odkryłam, że zdecydowanie lepiej czuję się w backendzie. 

Czy masz jakieś złote rady, które dałabyś osobom wchodzącym na rynek przed rozmową o pracę?

Jak dla mnie najważniejsze jest, aby znaleźć kierunek, w którym się czujemy dobrze. Nie każdy będzie DevOpsem, nie każdemu siądzie frontend, podobnie jak backend. Potem trzeba znaleźć język programowania, którego nauka to przyjemność, a nie kara. To takie banały, ale szkoda się na siłę męczyć. Następnie trzeba uzbroić się w cierpliwość i być przygotowanym na to, że na większość aplikacji po prostu nie otrzyma się żadnej odpowiedzi. Ale w końcu ktoś się na pewno odezwie, nie warto się zniechęcać. Po prostu jak na rozmowie rekrutacyjnej coś nie pójdzie, to usiądź w domu, doczytaj, a następnym razem odpowiesz. Rozmowy bardzo wiele uczą. Warto sobie to uświadomić.

Wspominałaś, że po czasie uważasz, że lepiej przygotowałabyś się przed szukaniem pierwszej pracy. Co konkretnie byś zrobiła?

Więcej praktyki, mniej teorii 😉 Czytałam dużo artykułów, które nie do końca rozumiałam. Myślę, że na początek lepiej jest poznać jedynie podstawy i dużo ćwiczyć. Pisząc projekty można się najwięcej nauczyć. 


Masz ciekawe przemyślenia na temat początków swojej kariery i chcesz się nimi podzielić? Koniecznie napisz na nasz fanpage!

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
FBI prosi o odblokowanie iPhone’ów. Co na to Apple?