Pasjans w growej „Hali Sław”. No nareszcie!

Stary, dobry “pasjans”, czyli Solitaire, dołączył do zaszczytnego grona Video Hall of Fame. Gra, która umilała niejedną lekcję informatyki każdego ucznia gimnazjum, a znana jest chyba nawet naszym babciom, w końcu doczekała się stosownego uhonorowania swoich zasług.

Dawno, dawno temu…

Popularny pasjans towarzyszy nam na komputerach osobistych już od 1990 (ktoś jeszcze pamięta coś takiego, jak Windows 3.0?), gdy gracze na całym świecie oczekiwali na sławetny zorientowany na rozrywkę SNES (Super Nintendo Entertainment System). Choć możemy nie zdawać sobie z tego sprawy, windowsowy klasyk nadal pozostaje jedną z najpopularniejszych gier na świecie. Nieśmiertelna gra zajmująca dosłownie kilka megabajtów potowarzyszy w growej “Hali Sław” takim pozycjom, jak Grand Theft Auto III, The Legend of Zelda czy Doom.

Growa “Hala Sław”

World’s Video Game Hall of Fame powstała dość niedawno, bo w 2015 roku, w ramach atrakcji oferowanych przez Narodowe Muzeum Zabawy w Rochester. Przy wprowadzaniu gry do zacnego grona sław bierze się pod uwagę różne czynniki, m.in. jej popularność i to, czy została zapamiętana przez społeczność graczy. Nie bez znaczenia jest też wpływ pozycji na branżę, czego przykładem może być przecieranie ścieżek, wyznaczanie nowych kierunków lub nawet powstanie nowych gatunków za sprawą poszczególnych gier. Jednym z ocenianych kryteriów jest też oddziaływanie danego tytułu na społeczeństwo, należy więc przyznać, że naprawdę niełatwo jest znaleźć się w tak zaszczytnym gronie. “Microsoft Solitaire [bo taka jest oficjalna pełna nazwa gry – przyp. red.] wykazał, że istnieje ogromny rynek gier, które przemawiają do ludzi wszystkich typów, torując drogę do rozwoju rynku gier casual”, wyjaśniała swą decyzję w oświadczeniu kapituła.

Kamień milowy dla casualowego gamingu

Walory uhonorowanej pozycji, która zawdzięcza swą sławę firmie założonej przez Billa Gatesa, nie powinny budzić żadnych wątpliwości. Ta prekursorska gra pokazała tysiącom ludzi na całym świecie, jak proste i przyjemne może być korzystanie z komputera. Przekonała ona również całe rzesze sceptyków do elektronicznej rozrywki. Można wręcz powiedzieć, że Pasjans jest swoistym ambasadorem gier wideo, jako że przez lata trafiał do wielu osób, które w innym wypadku nie zdecydowałyby się na ten rodzaj spędzania wolnego czasu.

Z perspektywy czasu można też spojrzeć na Pasjansa jako na świetną demonstrację wczesnych możliwości systemu Windows. Rozgrywka opiera się przecież na intuicyjnym wykorzystaniu – dziś zupełnie podstawowych, ale w momencie premiery systemu gry absolutnie przełomowych – funkcji systemu, takich jak klikanie w interaktywne elementy czy technika drag and drop.

Kluczem do sukcesu Pasjansa wydaje się być jego przystępny i niezobowiązujący charakter. Do gry wystarczy przecież tylko komputer, myszka i kilka wolnych minut. Zasady są zrozumiałe, a rozgrywka jest bezstresowa i bardzo satysfakcjonująca. O oddaniu fanów na całym świecie najlepiej świadczą protesty społeczności, jakie miały miejsce po usunięciu Solitaire z Windowsa 8.1 i reakcja na nie włodarzy giganta z Redmond: klasyk oczywiście powrócił w Windowsie sygnowanym numerkiem 10.

Szacuje się, że Microsoft Solitaire, swojsko nazywany Pasjansem, został zainstalowany na około miliardzie urządzeń na całym świecie, co czyni go jedną z najpopularniejszych gier wszech czasów. Gra jest dostępna w 65 językach i grają w nią ludzie w ponad 200 krajach na całym świecie. Również na Antarktydzie.  

Źródło: tabletowo.pl

Patronujemy

 
 
Polecamy
Czarne chmury nad Huaweiem. Google zawiesza współpracę