Oceniana nie jest wiedza, a umiejętność jej wykorzystania. Ścieżki kariery w Spotify

– Twoja kariera jest jak ogród, w którym decydujesz, jakie zasiać rośliny, gdzie je umieścić oraz jak sprawić, żeby szybko rosły – napisał James Hickey, .Net Senior Developer w Microsoft. Idąc za jego słowami, w redakcji justgeek.it postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej procesom stojącym za projektowaniem ścieżek kariery engineerów. Na pierwszy ogień wzięliśmy Spotify, które zatrudnia blisko 2000 inżynierów.

Na jakim etapie rekrutacji kandydaci Spotify dowiadują się o ścieżce kariery? Z jakich elementów składa się taka ścieżka? Co wpływa na awans w Spotify? Na te pytania szukaliśmy odpowiedzi, pracując nad tym materiałem. Na wszystkie z nich odpowiedział Jan Stypka, Data Engineer w Spotify, który przeszedł ścieżkę kariery od poziomu pierwszego, by po trzech latach dotrzeć do szczebla “Senior Engineera”. Jak sam mówi, do tego etapu dąży wielu inżynierów w Spotify.

– W Spotify, mimo powszechnej kultury rozwoju, nie ma ukrytej presji na awans. Każdy awans wiąże się zarówno ze wzrostem wynagrodzenia, ale również wymagań i zakresu obowiązków, więc nie każdy decyduje się na taką drogę. Jest natomiast oczekiwanie szeroko pojętego rozwoju zawodowego, który może objawiać się np. poprzez zmiany zespołów, projektów, technologii oraz ról odgrywanych w projektach. Rotacja wewnątrz firmy jest bardzo dobrze widziana i wspierana na poziomie organizacyjnym np. mamy sformalizowany program “wypożyczeń” inżynierów między zespołami – opowiedział nam Jan Stypka. Przyjrzyjmy się bliżej temu, jak Spotify dba o rozwój programistów. 

Od Data Engineera do Senior Engineera

– Gdy dostałem się do Spotify, wiedziałem tylko, że dostałem tytuł “data engineer”, a o tym że to stanowisko ma różne szczeble, dowiedziałem się dopiero po rozpoczęciu pracy. Pewnie powinienem był zapytać wcześniej, ale była to moja pierwsza poważna praca po studiach, więc byłem już i tak wystarczająco podekscytowany, że dostałem jakiekolwiek stanowisko w tak dużej firmie – powiedział nam Jan, który od ponad czterech lat pracuje w Spotify.

W Spotify proces ścieżki kariery jest dostępny dla każdego, nie tylko dla pracowników firmy, ale dla wszystkich czytelników firmowego bloga. Z wpisu jednego z Engineerów dowiadujemy się o otwartości na to, by każdy rozwijał się w swoim tempie. Firma jest więc daleka od tego, by zmuszać pracowników do podwyższania swoich kwalifikacji poza godzinami pracy. Dla wielu właśnie z tym wiąże się “walka o awans”, a dla jeszcze większej liczby osób – to argument za tym, żeby o niego się nie starać.

Na zdjęciu: Jan Stypka, Data Engineer w Spotify

Jak wygląda ścieżka kariery w Spotify?

Składa się z pięciu zasad, które powinien przejść każdy zainteresowany.

  1. Pracuj zespołowo. Spotify stawia na wartość zespołową, a nie indywidualną i właśnie w ten sposób ocenia, czy dany kandydat spełnia pierwszy krok na ścieżce kariery.
  2. Rozwijaj siebie i zespół. Każde działanie powinno przynieść rozwój zarówno Tobie, jak i zespołowi.
  3. Bierz odpowiedzialność. W Spotify dużą uwagę zwraca się na podwyższaniu swojej poprzeczki.
  4. Znaj wartość biznesową swoich działań. Dojrzały inżynier, programista, rozumie na czym firma zarabia i dzięki temu zna wagę podejmowanych przez siebie decyzji.
  5. Dąż do doskonałości. Zawsze staraj się być lepszym niż wczoraj. W Spotify docenia się tych, którzy potrafią spojrzeć na swoją wcześniejszą pracę i ocenić, co mogło pójść lepiej.

Chyba najbardziej zaskakującym elementem w tym podejściu jest to, że awans dostaje się po fakcie. Z założenia powinien być tylko formalnym zatwierdzeniem tego, co i tak już ma miejsce tzn. dana osoba operuje na odpowiednio wysokim poziomie i powinno to zostać odzwierciedlone w jej oficjalnym stanowisku. Nikt nie dostaje awansu “na kredyt” – opowiedział nam Jan Stypka. Jego zdaniem, takie podejście ułatwia sprawę wszystkim stronom.

Podaj wynik swojej pracy

Rozpisany proces ścieżki kariery umożliwia bardziej merytoryczną ocenę kandydatów. – Chcesz być zatwierdzony na wyższy poziom (step)? Musisz pokazać wyniki swojej pracy przez ostatnie kilka miesięcy i udowodnić, że rzeczywiście pracujesz na odpowiednio wysokim poziomie przez wystarczająco długi czas – dodał. Co jeśli Twoje wyniki nie są wystarczająco dobre albo istnieje podejrzenie, że było to tylko jednorazowe osiągnięcie? – Musisz poczekać na awans – krótko puentuje.

Z drugiej strony, model ten wydaje się przyjazny inżynierom, którzy nie muszą czekać na awans, żeby zacząć zajmować się rzeczami ze “szczebla wyżej”. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by powiedzieć przełożonemu: Chcę być zatwierdzony na poziom wyżej, muszę więc brać więcej, żebym miał się czym pochwalić przy ewaluacji. Zgodnie z założeniem, od tego momentu Twój przełożony powinien znajdować tego rodzaju możliwości i wspierać, gdy robisz coś spoza oficjalnej listy swoich obowiązków.

Co z wynagrodzeniem, równością i walką o stołki? Jan przekonuje, że właśnie dlatego firma udostępnia każdemu dokument, w którym znajduje się szczegółowo opisany proces realizacji ścieżki kariery. Wejście na kolejny poziom oznacza podwyżkę – każdy widzi więc, że jeśli przejdzie przez etap pierwszy, jego zarobki wzrosną o taką i taką liczbę. Dzięki temu każdy jest sprawiedliwie wynagradzany. – Trzeba pamiętać, że stanowisko samo w sobie jest dość pustym narzędziem i każdy kształtuje je w dużej mierze po swojemu – dodaje nasz rozmówca. Co to znaczy?

Ścieżka kariery po swojemu

– Przykładowo, możemy mieć dwie osoby na tym samym stanowisku “Staff Engineer”, które pracują w zupełnie różny sposób. Jedna dajmy na to lubi wysoką specjalizację, jest ekspertem w konkretnej dziedzinie (np. rekomendacje albo bazy danych) i umie wykorzystywać tę wiedzę do rozwiązywania wielu różnych problemów. Inna za to ma szeroką wiedzę i bardzo dobrze czuje się w dyskusjach strategicznych i biznesowych. Dwa bardzo różne profile, natomiast wspólnym mianownikiem dla “Staff Engineer” jest umiejętność operowania na poziomie całej dziedziny, a nie tylko jednego projektu oraz oczywiście bardzo mocne umiejętności techniczne.

Jan Stypka w rozmowie z nami dodaje także, że same umiejętności, szczególnie bardzo techniczne, są ważne, ale niewystarczające. – Kluczowe do awansu w Spotify jest zręczne opisanie, jak te umiejętności wykorzystało się w danym projekcie i co z tego finalnie wyszło. Krótko mówiąc, oceniana nie jest wiedza, ale umiejętność jej wykorzystania – dodał. Zaskakująco trudnym elementem jest również opisywanie i kwantyfikowanie swoich osiągnięć, które mogą wydawać się oczywiste w domenie technicznej, natomiast ich reperkusje biznesowe są trudne do określenia. 

Przykładowo “zmniejszenie zużycia pamięci o 20%” brzmi znacznie lepiej niż “migracja z MySQL do PostreSQL”, ponieważ skupia się na wartości dodanej, a nie środku do celu. Inżynierowie, którzy angażują się w projekty o dużym potencjale i które można łatwo zmierzyć, są w najlepszej pozycji do ubiegania się o awans.

Wolność wyboru

Jak widzicie, Spotify transparentnie podchodzi do tworzenia ścieżek kariery inżynierów. Zapewne proces powstał na podstawie wielu doświadczeń związanych z rozwojem programistów. Celem tej serii artykułów jest jednak zainspirowanie firm do usystematyzowania ścieżek kariery tak, by – tak jak w Spotify – były one zrozumiałe, szczególnie dla pracowników. Który z elementów Technical Career Steps w Spotify, Janek przeniósłby do każdej firmy? 

– Najbardziej podstawowym, który istnieje już w wielu firmach, jest techniczna ścieżka kariery dla inżynierów, która nie ociera się o management. Umożliwia ona drogę rozwoju i zwiększania wpływu dla osób, które nie czują się dobrze w zarządzaniu ludźmi i chcą skupiać się na kwestiach technicznych – mówi Jan Stypka, Senior Engineer w Spotify. Dodaje, że mniej powszechnym elementem jest sformalizowanie swobody dla inżynierów odpowiednio wysokiej rangi. 

W Spotify od poziomu “Staff Engineer” wzwyż, dana osoba nie jest już przydzielona do żadnego zespołu. Może wybierać projekty, na których chce się skupić i gdzie jest w stanie pomóc. – Obowiązkiem inżyniera jest ciągła demonstracja, że operuje na odpowiednio wysokim poziomie, natomiast wraz ze wspinaniem się po firmowej drabinie, zwiększa się jego strefa wpływów, gdzie może angażować się w projekty. Principal Engineer, czyli najwyższe stanowisko w tej drabinie, ma swobodę angażowania się w dowolne inicjatywy w całej firmie – dodaje Jan Stypka.


A jeśli chcesz poznać historię kariery Jana Stypki, przeczytaj nasz wywiad z nim.

ZOBACZ TEŻ:  Polityka surwiwalowa w upadającym projekcie

Przeczytałeś właśnie artykuł z cyklu „Ścieżka kariery w IT”. Jeżeli zainteresował Cię ten temat, przeczytaj także artykuł na temat rozwoju w Banqsoft.

Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Kodujesz za granicą? Zapraszamy do kontaktu