„Nobel informatyków” w rękach stwórców sieci neuronowych. Game changer dla AI

Trzej pionierzy sztucznej inteligencji zdobyli nagrodę Turinga. Yann LeCun, Geoffrey Hinton i Yoshua Bengio to bohaterzy ciekawej historii o wytrwałości i pomyśle zbyt dobrym na swoje czasy.

Nobel dla informatyków

Nagroda Turinga to wyróżnienie przyznawane od 1966 roku za wybitne osiągnięcia w dziedzinie informatyki przez Association for Computing Machinery (ACM). Nazywana jest często “informatyczną nagrodą Nobla”. Historia Nagrody Turinga to w znacznej mierze historia nowoczesnej nauki. Wiele z nagrodzonych odkryć kryje fascynujące historie. Nie inaczej jest w przypadku ostatniej nagrody przyznanej za przełomy konceptualne dotyczące wykorzystania sieci neuronowych w informatyce.

Obserwacja = nauka

Yann LeCun, Geoffrey Hinton, Yoshua Bengio w latach 80. krótko interesowali się koncepcją sieci neuronowych stanowiącą interesujące podejście do sztucznej inteligencji. Sieci neuronowe zostały tak nazwane dlatego, że przypominają one działanie ludzkiego mózgu. Idea polega na tym, że zamiast postępować zgodnie ze ściśle ustalonymi regułami, w przewidywalny sposób, takie sieci mogą “uczyć się” w sposób, w jaki robią to ludzie, czyli obserwując swoje otoczenie. Naukowcy pomyśleli, że takie podejście pozwoliłoby na rozpoczynanie projektów bez prekoncepcji i dokonywanie istotnych zmian na podstawie zebranych danych dotyczących funkcjonowania świata.

Trudne początki

Jednak po kilku latach okazało się, że ciekawie brzmiąca koncepcja nie rozwija się w sposób spodziewany przez jej twórców. Sieci neuronowe osiągały gorsze wyniki niż starsze, dobrze znane koncepcje sztucznej inteligencji oparte na programowaniu AI za pomocą zbioru logicznych reguł, których zawsze należy przestrzegać. Mimo tego Hinton, LeCun i Bengio nigdy do końca nie porzucili swojego oryginalnego pomysłu. Co jakiś czas ulepszali pierwotną koncepcję, od czasu do czasu dodając nawet jakąś nową funkcjonalność, np. znacznie poprawiającą wydajność pracy za pomocą struktury do organizowania neuronów w sieci.

Za dobrzy na swoje czasy

Niedawno okazało się, że trzech naukowców przez cały ten czas po prostu miało rację. Zdołali oni zmaterializować świetne pomysły na długo przed tym, jak zaczęliśmy dysponować sprzętem, który mógłby ujawnić ich pełen potencjał. Kiedy na początku obecnej dekady stworzyliśmy komputery zdolne do przerabiania ogromnej ilości danych wymaganych przez sieci neuronowe, zaczęły się przełomy przy wykorzystaniu tej technologii w sztucznej inteligencji. Okazało się, że można je wykorzystać do tłumaczenia tekstu, badań biologicznych, rozpoznawania obrazów i wielu więcej czynności.

Niedoceniana wcześniej technologia stała się game changerem. Naukowcy zaczęli prześcigać się w wymyślaniu różnych sposobów konfigurowania sieci neuronowych w celu poprawienia ich wydajności. A co stało się z pomysłodawcami? Yann LeCun jest głównym naukowcem odpowiadającym za sztuczną inteligencję w Facebooku, Geoffrey Hinton jest zatrudniony przez Google Brain, a Yoshua Bengio spełnia się w ramach pracy badawczej na Uniwersytecie w Montrealu. Obserwując tysiące naukowców pracujących na całym świecie nad rozwojem sieci neuronowych pewnie nieraz żartują o tym, jak to opracowali technologię zbyt dobrą na swoje czasy.

 


Źródło: vox.com

Patronujemy

 
 
Polecamy
Sukces polskich programistów. Złoto dla Warszawy, srebro dla Wrocławia