Neon od Samsunga – czy to naprawdę „sztuczny człowiek”?

Samsung przedstawił tajemniczy projekt, o którym mówiono od pewnego czasu. Odpowiednią promocję wydarzeniu zapewniły coroczne targi technologiczne Consumer Electronics Show. Producent zapewnia, że jego rozwiązanie znacznie różni się od dobrze już znanych botów i asystentów. Czy awatar zapowiadany jako “sztuczny człowiek” spełnia oczekiwania?

O CES, jak zwykle, głośno

Targi technologiczne Consumer Electronics Show w Las Vegas co roku dostarczają wielu tematów do branżowych dyskusji. Nie inaczej jest tym razem. Wśród wielu ciekawych rozwiązań, które często stanowią jednak kolejne iteracje dobrze już znanych produktów, zwraca uwagę nietypowa technologia trzymana do tej pory w ścisłej tajemnicy. Chodzi o Neon, rozwiązanie związane ze stworzeniem “sztucznego człowieka”, za którym stoi Samsung.

A dokładniej spółka zależna od Samsunga, STAR Labs. Już od kilkunastu dni dywagowano w sieci nad tajemniczym rozwiązaniem, aż do momentu, gdy firma pokazała projekt na tegorocznym CES. Neon to nie nadzwyczaj zaawansowany robot ani klon – to perfekcyjny od strony graficznej awatar wyglądający jak człowiek. Generowaną obliczeniowo wirtualną istotę niektórzy porównują do chatbota w wersji wideo, który wyglądem i zachowaniem do złudzenia przypomina prawdziwą osobę.

Neon to nie bot

“W przeciwieństwie do asystentów SI, takich jak Siri czy Alexa, Neony nie są botami znającymi się na rzeczy. Nie są one interfejsem do internetu, za to rozmawiają i okazują emocje jak ludzie”, czytamy w oficjalnym komunikacie prasowym twórców.

Neony są oparte na danych pochodzących od prawdziwych ludzi, ale “wyrażenia, dialogi i emocje” są przez nie generowane od nowa za pomocą algorytmów. Awatary kreują nowe wypowiedzi, ruchy, miny itp., prowadząc interakcję z ludźmi do złudzenia przypominającą tę pomiędzy dwoma przedstawicielami tego samego gatunku. Twórcy zapewniają, że te zaawansowane urządzenia (o ile można użyć tego wyrażenia) na wygenerowanie odpowiedzi potrzebują zaledwie milisekund. Oczywiście rozwój nad produktem trwa, więc można się spodziewać, że w przyszłości będą zdolne do wizualizacji i werbalizacji własnych emocji, a po pewnym czasie – gromadzenia wspomnień.

– Neony będą naszymi przyjaciółmi, współpracownikami i towarzyszami. Nieustannie uczą się, ewoluują i tworzą wspomnienia ze swoich interakcji – obiecuje Pranav Mistry, dyrektor wykonawczy STAR Labs. – Na naszej planecie żyją miliony gatunków i mamy nadzieję, że dodamy jeszcze jeden – dodaje Mistry.

Jak to działa?

Działanie tak zaawansowanego systemu nie byłoby możliwe bez stworzenia dedykowanej mu platformy. STAR Labs stworzyło więc CORE R3, gdzie R3 ma oznaczać Rzeczywistość, Czas Rzeczywisty i Responsywność. Firma twierdzi, że w praktyce to koktajl złożony z “behawioralnych sieci neuronowych, ewolucyjnej inteligencji generatywnej i rzeczywistości obliczeniowej”. W przyszłości system ma stać się jeszcze bardziej doskonały dzięki współpracy z rozwijaną obecnie platformą SPECTRA odpowiadającą za inteligencję, uczenie się, emocje i pamięć.

Przyszłość awatarów

Samsung utrzymuje, że awatary napędzane takim systemem będą miały szerokie zastosowanie użytkowe. To właśnie takie cybernetyczne humanoidy miałyby przekazywać nam wiadomości w TV, a nawet grać w filmach, doradzać biznesowo czy być naszymi trenerami. Ale nie wszyscy podzielają ten entuzjazm. Część komentatorów podchodzi do sprawy sceptycznie. – (…) mamy już na rynku produkty podobnego typu, więc wiemy, że technologicznie pewne rzeczy są już możliwe – twierdzi dr Aleksandra Przegalińska, badaczka nowych technologii i AI z Akademii Leona Koźmińskiego i MIT. – Nie wiemy, czy działały tutaj sieci GAN i czy jest to rzeczywiście nowatorski projekt, czy raczej mamy tu do czynienia z cyfrowymi awatarami na poziomie Siri. Wydaje się na ten moment, że jednak bardziej to drugie. Nazwanie tego projektu artificial human było chyba jednak zagraniem PR – dodaje Przegalińska.

Wcześniej humanoidalny awatar znalazł już zastosowanie w chińskiej telewizji, technologia za nim stojąca okazała się jednak dalece niedoskonała. Warto przyjrzeć się również projektom prowadzonym przez nowozelandzką firmę Soul Machines, a także AI Foundation.


Źródło: zdnet.com. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Czy na pewno wiesz czym jest frontend?