Rośnie nowa konkurencja dla Facebooka i Twittera? Poznajcie WT:Social

Współtwórca Wikipedii, Jimmy Wales, pochwalił się na swoim Twitterze, że na jego dopiero co założonym portalu społecznościowym, zarejestrowało się ponad 200 tys. osób. WT:Social, bo tak nazywa się jego portal, ma konkurować z Facebookiem. Z tą różnicą, że ma być obsługiwany przez samych użytkowników, a nie dużych reklamodawców. Czy taki serwis ma szansę przetrwać?

Portal tworzony przez użytkowników

WT:Social ma być wsparciem w walce z clickbaitami oraz fake newsami. Jak twierdzi Jimmy Wales, założyciel portalu, “ludzie mają dość tego wszystkiego, co jest dookoła. Organizacje prasowe robią co mogą w tym trudnym środowisku, ale w rzeczywistości problem jest z dystrybucją wiadomości.” Z tego powodu postanowił oddać przyszłość serwisu w ręce społeczności. 

Chociaż portal jest całkowicie niezależny od Wikipedii, to Wales korzysta z jej modelu biznesowego. Będzie opierać się na drobnych darowiznach, aby uniemożliwić wpływ reklam i reklamodawców na jego rozwój. – Model biznesowy mediów społecznościowych, polegający wyłącznie na reklamie jest problematyczny – twierdzi Wales – Sprawia to, że najczęściej wyświetlane są treści niskiej jakości – dodaje. Wskazuje przy tym na sukces platform internetowych takich jak Netflix, Spotify czy New York Times. Ma to być dowód na to, że nowe pokolenie odbiorców jest przygotowane na płacenie za dobrej jakości kontent.

W przeciwieństwie do Facebooka i Twittera, gdzie treści najczęściej komentowane czy lajkowane są stawiane w pierwszej kolejności, na WT:Social liczyć się będą najnowsze wiadomości. Niemniej, niewykluczone jest, że z czasem na portalu pojawi się przycisk “upvote”, aby użytkownicy mogli polecać artykuły.

Alternatywa czy konkurencja?

WT:Social jest próbą odnowienia idei, którą kierowano się tworząc WikiTribune w 2017 r., e-gazety, w której społeczność internetu mogła zaangażować się w badania fake newsów i fact-checking. Zastosowana wówczas formuła nie przyjęła się tak, jak chcieliby tego inicjatorzy. Wales postanowił zainwestować swój czas w “szalony eksperyment”, w nadziei, że uda mu się stworzyć społeczność, skupioną na niszowych tematach.

Nie jest to pierwsza próba rzucenia Facebookowi rękawicy. Dla przykładu, tego wyzwania w 2011 r. podjęło się Google, tworząc portal społecznościowy Google+. Nawet pomimo posiadanych środków finansowych, nie udało się zdeklasować giganta społecznościówek. Chociaż Wales chciałby, aby WT:Social skupiało się wokół wąskiego grona odbiorców, to nadal mówi o przewidywanej liczbie od 50 do 500 milionów użytkowników. 

Biorąc pod uwagę rosnącą w szybkim tempie popularność tego portalu oraz coraz częstsze kontrowersje związane z Facebookiem, można pokusić się o stwierdzenie, że WT:Social będzie ciekawą alternatywą. Ale czy konkurencją? 


Autorem artykułu jest Adam Zamczała. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Źródła:

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
Polecamy
Wirtualna rzeczywistość bez okularów. Śniadanie z Programowaniem #12