irek rychlewski bitbag

Jeśli lubisz rozwiązywać problemy to praca konsultanta jest dla Ciebie. Ruszyła Akademia BitBag

Z Irkiem Rytlewskim, developerem i konsultantem technicznym z wieloletnim doświadczeniem, rozmawiamy o tym, co jest najważniejsze w pracy konsultanta technicznego. Firma, w której pracuje ruszyła niedawno z Akademią BitBag, której celem jest bezpłatne przeszkolenie przyszłych programistów. Kursanci poznają dobre techniki programowania i uczą się programować w frameworku Symfony, dzięki czemu mogą stworzyć pierwsze projekty w oparciu o platformy Sylius i Shopware. Najlepsi otrzymają ofertę zatrudnienia w BitBag.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z programowaniem? Jakie miałeś wówczas wyobrażenie o branży IT?

Odpowiem hasłowo – gry komputerowe, zdecydowanie. Jako uczeń szkoły podstawowej uwielbiałem grać (zresztą i dziś nie pogardzę ciekawym tytułem w weekend). Bardzo szybko okazało się jednak, że to nie wystarcza i zwyczajnie chciałbym coś tworzyć. Nawet nie stworzyć, bo osiągnięcie celu nie było dla mnie w tamtym momencie kluczowe; zwyczajnie interesował mnie proces twórczy. Szczęśliwym trafem okazało się, że jedna z moich ulubionych gier ma całkiem zaawansowany język skryptowy: strukturalny, kompilowany, silnie typowany, pozwalający na ogromną swobodę w kreowaniu rozwiązań – rewelacja! 

Nauczyłem się myśleć jak programista, rozwiązywać problemy, debugować kod, planować nowe funkcjonalności i przede wszystkim (!) nauczyłem się angielskiego – bo po polsku żadnych sensownych materiałów znaleźć nie mogłem. Ot, potrzeba matką wynalazków! W międzyczasie próbowałem też innych technologii – między innymi PHP właśnie, z którym dziś pracuję na co dzień. Chciałbym mieć teraz tyle wolnego czasu, ile miałem wtedy. Aż chce się rzec – kiedyś to było!

Nie miałem wówczas jednak żadnego wyobrażenia o branży IT. Pochodzę ze stosunkowo małego miasta i choć naturalnie słyszałem o programistach, nie wyobrażałem sobie jak można w ten sposób zarabiać na życie i jak bardzo jest to potrzebne. Teraz już wiem.

Na podstawie jakich czynników decydowałeś, że zaaplikujesz na dane stanowisko?

W pewnym momencie stwierdziłem, że chcę to robić na co dzień, nie tylko hobbistycznie. Poczytałem, zorientowałem się jakie są potencjalne możliwości i poszedłem w tym kierunku.

A dokładniej, zacząłem pomagać przyjacielowi, który wszedł do branży wcześniej i znając mój potencjał oraz sposób myślenia – wyciągnął ku mnie pomocną dłoń. Zmotywował, pomógł uzupełnić wiedzę i przygotować się do pierwszych rozmów rekrutacyjnych.

Co przemawia za tym, by pracować na stanowisku konsultanta technicznego? Dla kogo to dobra ścieżka kariery?

Dla jednych będą to pieniądze, dla mnie przede wszystkim możliwość rozwoju. Jako konsultant techniczny nie tylko poszukuję najlepszych rozwiązań technicznych, ale często dotykam też sfery biznesowej, która w moim przekonaniu jest niezmiernie interesującą i naturalnie nieodłączną częścią tworzonego przez nas oprogramowania.

Poznaję klientów, ich biznesy i problemy konkretnych domen, a później – razem z zespołem i wspólnie z klientem – szukamy ich najlepszego rozwiązania. Jeżeli czujesz, że jest to coś interesującego – istnieje ogromna szansa, że to zajęcie właśnie dla Ciebie.

Praca konsultanta daje przestrzeń?

Pracując jako konsultant czuje się duży wpływ na formę projektowanego oprogramowania i wybór rozwiązań, natomiast powiedzmy sobie wprost – to wcale nie jest łatwe i wymaga ogromnej pokory oraz umiejętności powiedzenia klientowi „nie wiem… ale się dowiem!”. Przecież nie ma ludzi wszechwiedzących, najgorsze jednak co można zrobić, to iść w zaparte.

Jako konsultanci techniczni z pewnością sprawdzą się ludzie otwarci, którzy potrafią dostosować się poziomem ekspresywności do rozmówcy. Kompetentni technicznie, ale również biznesowo. Specjaliści, którzy potrafią słuchać klienta i chcą to robić. Wszyscy Ci, którzy będą drążyć temat tak długo, aż nie będą pewni, że nic lepszego nie są w stanie zaproponować.

W BitBag prowadzicie Akademię, dzięki której początkujący bezpłatnie nabywają wiedzę m.in. na temat platform Sylius i Shopware. Dlaczego warto wziąć udział w tym projekcie?

Odpowiedź jest częściowo zawarta w samym pytaniu. Uczestnicy zupełnie za darmo otrzymują dostęp do naszych – w sumie wcześniej wewnętrznych – materiałów szkoleniowych, skrojonych w taki sposób, aby móc z powodzeniem pracować w branży. Na koniec najlepsi zostają przyjęci do pracy, a wszyscy inni – którzy z powodzeniem ukończą szkolenie – otrzymują stosowny certyfikat.

Myślę, że aż szkoda nie spróbować i nie skorzystać. Zupełnie szczerze, chciałbym mieć możliwość takiego startu w branży, jaki aktualnie proponujemy kandydatom. Wręcz zazdroszczę! 

Szkolenia w ramach Akademii BitBag pozwalają nauczyć się tego, co potrzebne w codziennej pracy w e-commerce, zgodnie ze standardami, których się bardzo trzymamy. Wymagamy od naszych developerów (i mówię tutaj przede wszystkim o sobie!) tworzenia utrzymywalnego i rozwijalnego oprogramowania, a co za tym idzie piszemy testy, dbamy o jakość i w maksymalnie możliwym stopniu korzystamy z gotowych i sprawdzonych rozwiązań – jednocześnie jednak cały czas szukając nowych ścieżek i możliwości.

Opowiedz o tym, czym kierujesz się w swojej pracy, jakich zasad trzymasz się opierając się na wieloletnim doświadczeniu?

„Lepiej zadać to samo pytanie raz za dużo, niż raz za mało”. Czasem spotykam się z sytuacją, że coś zostało na jakimś etapie niedopowiedziane, wymagania są niejasne i zespół – nie mając klarownych informacji – modeluje rozwiązanie, zbyt wiele rzeczy zakładając z góry. Jeżeli czegoś nie wiem, to pytam. Staram się zawsze tłumaczyć klientom, że te irytujące pytanie zadawane kolejny raz (tylko w nieco inny sposób), wynika z konieczności dobrego zrozumienia domeny problemu i jest to bardzo istotne, żeby nasz zespół poznał i doskonale zrozumiał o co tak naprawdę chodzi.

Co sprawia, że nie czujesz, że stoisz w miejscu?

Fakt, że nie stoję w miejscu. Pomagam zespołom budować różnorodne rozwiązania bazujące na odmiennych technologiach. Z uwagi na ten fakt, muszę trzymać rękę na pulsie i cały czas się uczyć – by być na bieżąco i proponować klientom najlepsze narzędzia rozwiązujące ich problemy. To wywiera presję ciągłej nauki i poszukiwania alternatyw. Konieczność wchodzenia w szczegóły i zauważania subtelnych różnic. Muszę zadawać wiele pytań i czasem drążyć, żeby uzyskać właściwą, przydatną z mojego punktu widzenia odpowiedź. A na koniec… wstrzymać się z decyzją jak najdłużej to możliwe, bo pewnie jeszcze o czymś nie wiemy i moglibyśmy na zbyt wczesnym etapie ograniczyć możliwości rozwoju aplikacji. To oczywiste, a jednak jeszcze niedawno wcale takie dla mnie nie było. 

Wszystko się zmienia, zaczynając od mojej perspektywy – na wymaganiach projektowych kończąc. Dodatkowo cały czas dzielę się wiedzą, oczywiście w miarę możliwości. Kultura pracy w BitBag rezonuje doskonale z moimi przekonaniami odnośnie współpracy zespołowej – działamy wspólnie jako ogromny (ale spójny zespół) i jesteśmy tak naprawdę sumą naszych doświadczeń. Dzięki temu na co dzień uczę się od innych i sam moją wiedzę przekazuję dalej.

Mamy tak bogatą wewnętrzną bibliotekę informacji, że często łapię się na rozpoczynaniu poszukiwań w materiałach firmowych, a dopiero później uruchamiam przeglądarkę. O żadnej stagnacji nie może być mowy.

Co do dziś dało Tobie największy boost w karierze?

Każdy dzień pracy i zdobywania doświadczeń to taki mały boost i bardziej widzę mój wzrost jako organiczny proces, niż coś przyspieszonego przez konkretny katalizator. Na pewno nie byłby jednak możliwy bez ciekawych klientów i ich interesujących problemów, które skrupulatnie staram się rozwiązywać, więc pewnie poszedłbym w tym kierunku. Z pewnością duży wpływ na to, gdzie się teraz znajduję mają ludzie, których spotykam w swojej pracy. Klienci i zespół sprawiają, że czuję się świetnie w miejscu, w którym jestem oraz motywują w dążeniu do postawionych sobie celów.

Co doradziłbyś początkującym? Jak wybrać drogę dla siebie?

Mogę doradzić tylko w kontekście moich doświadczeń: rób to, co kochasz. Prosty i nieco wyświechtany slogan, ale jakże prawdziwy. Czy to znaczy, że jeżeli nie kocham programować, ale radzę sobie z tym całkiem dobrze, to nie powinienem iść w tym kierunku? Absolutnie nie o to chodzi. Systematyczna praca i jasno określony cel mogą zaprowadzić Cię naprawdę daleko, nawet jeżeli nie są podszyte pasją. Chciałbym podkreślić jednak to, że jeżeli naprawdę chcesz to robić – nie wahaj się i realizuj marzenia. To wydaje się być trudne i faktycznie takie jest, ale nie daj sobie wmówić, że nie dasz rady. Jeżeli lubisz rozwiązywać problemy – świetnie. Na dodatek kochasz programować – jeszcze lepiej. Uwielbiasz rozmawiać z ludźmi? Znakomicie! Czekamy na Ciebie!


Irek Rytlewski. Developer i konsultant techniczny w BitBag. Pracuje bezpośrednio z klientami, szukając wspólnie najlepszych rozwiązań i pomaga zespołom wdrażać je w życie. Zwolennik stosowania procesów w celu zapewnienia rozwiązań o powtarzalnej i wysokiej jakości. Współtwórca rozwiązań open-source dla branży e-commerce z doświadczeniem we wdrożeniach systemów rozproszonych.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
podcast
Angielski w IT – jak zacząć? Poradnik dla początkujących