Gównoburza w projekcie

Jedno zdanie, którym wywołasz gównoburzę w projekcie

Kojarzycie telewizyjne show Whose Line Is It Anyway? Chociaż w Polsce nie jest to szczególnie znany program, za oceanem kojarzy go prawie każdy. A jak wiadomo – co amerykańskie, to dobre. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, jak poradzilibyście sobie w roli komików i… cóż, naszym skromnym zdaniem – w przerwach od kodowania z powodzeniem moglibyście dorabiać jako stand-uperzy. I bynajmniej nie byłyby to skecze męczące, w których punktem kulminacyjnym każdego dowcipu jest tester przebrany za babę.

Tak właściwie czyja to kwestia?

Dla wszystkich niewtajemniczonych: popularny w Ameryce program Whose Line Is It Anyway? polega na wystąpieniach czterech komików, którzy odgrywają w całości improwizowane scenki, wcielając się w różne postacie. W telewizyjnym show ważną rolę odgrywa prowadzący, który narzuca bohaterom role i style do odegrania, nierzadko zapraszając przy tym publiczność do zabawy. 

Prócz tego, że bohaterowie programu muszą odgrywać wszelkiego rodzaju scenki przy wykorzystaniu rekwizytów, muszą także improwizować kwestie zaproponowane przez prowadzącego i publiczność do nietypowych sytuacji. Postanowiliśmy sprawdzić, co by było, gdyby prowadzącym i “publicznością” bylibyśmy my, a Wy komikami.

Dlatego we współpracy z Programista Płakał Jak Commitował zaprosiliśmy Was do zabawy, w której wszystko jest zmyślone, a punkty nie mają żadnego znaczenia.

Jedno zdanie, którym zawsze wywołasz gównoburzę w projekcie…

Rzucamy hasło i oddajemy głos uczestnikom.

Nie zatrzymujemy tej karuzeli śmiechu, rozkręcamy ją jeszcze bardziej!

Jeszcze Wam mało? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tylko pięć minut…

A teraz słuchajcie, mamy drobne opóźnienia, więc musimy już kończyć…

Ale to wcale nie jest artykuł pisany na szybko! 

Czy to koniec?

Cóż możemy Wam powiedzieć… Nie! Wybraliśmy tylko kilka zdań. Więcej znajdziecie tutaj. A może chcecie poznać największe absurdy w rekrutacji IT lub propozycje najdziwniejszych benefitów pracowniczych?

I nie ma co ukrywać – czytając Wasze wypowiedzi bawiliśmy się wybornie. Jak to mówi młodzież – 10/10, kłaniamy się nisko. Wygląda na to, że mała gównoburza w projekcie to dla Was chleb powszedni, dlatego życzymy Wam jak najmniej projektów, w których wszystko ma najwyższy priorytet; w których klienci zmieniają co chwilę zdanie i takich, w których każde zadanie kończy się: “… na jutro”. 


Zdjęcie główne pochodzi z serwisu unsplash.com

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Do czego prowadzi „props overload”? Prasówka Technologiczna 29.02.2020 r.