Jedna z większych transakcji w historii. IBM przejmuje Red Hat

IBM zakończył proces przejęcia firmy Red Hat, znanego producenta oprogramowania otwartoźródłowego. Transakcja opiewająca na 34 miliardy dolarów z miejsca staje się jednym z większych przejęć w historii IT. IBM liczy na solidną pomoc Red Hata przy tworzeniu kompleksowych rozwiązań chmurowych. Obecna oferta Big Blue pozostaje daleko w tyle za konkurencją.

Ogromna transakcja  

Na początku tygodnia IBM zakończył operację przejęcia firmy Red Hat, która od lat specjalizuje się w dostarczaniu oprogramowania open source dla przedsiębiorstw. Firma najbardziej znana jest chyba ze stworzenia jednej z najstarszych i najbardziej przystępnych dystrybucji Linuksa, tzw. Red Hat Linux, a także jej następczyni, Fedory. Umowa, która oficjalnie została zawarta w październiku 2018 roku, opiewa na niebagatelną sumę 34 miliardów dolarów. Odpowiada to 190 dolarom za udział. To największa transakcja w dziejach IBM i jedna z większych w całej amerykańskiej historii. 

Umowa zawarta już w październiku zeszłego roku weszła w życie z ponadpółrocznym opóźnieniem ze względów administracyjnych. Najpierw trzeba było poczekać na decyzję amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, która nadeszła w maju, a następnie na opinię Unii Europejskiej, którą wydano w czerwcu. Zapisy umowy przewidują, że wraz z jej wejściem w życie Red Hat staje się częścią oddziału IBM odpowiedzialnego za rozwój chmury hybrydowej (tzw. Clound and Cognitive Software), a CEO Red Hat, Jim Whitehurst, dołącza do ścisłego zarządu IBM i odtąd odpowiada bezpośrednio przed Ginni Rometty, dyrektor generalną korporacji współtworzącej amerykańską gospodarkę już od 1911 roku (sama Rometty dołączyła do firmy w 1981 roku).

Z głową w chmurach

IBM wyraża nadzieję, że przejęcie Red Hat przyczyni się do znacznych osiągnięć firmy na polu zaawansowanych technologii chmurowych, które amerykański gigant uważa za jeden z czterech głównych czynników wzrostu na nowoczesnym rynku (pozostałe to mobilność, sieci społecznościowe i rozwinięta analityka). W oficjalnych komunikatach padają słowa o “hybrydowej platformie wielochmurowej nowej generacji” opartej na rozwiązaniach otwartoźródłowych. Zdaje się, że korporacja z Armonk doskonale rozumie, że brakuje jej poważnych osiągnięć w tej dziedzinie i niestety pozostaje daleko w tyle za rozwiązaniami Amazonu czy Microsoftu (w 2017 roku do IBM należało tylko 1,9% usług chmurowych, więc okazji na załapanie się na pokaźny kawałek tortu może już nie być). Do tego dochodzi ogólna tendencja spadkowa: to już trzeci kwartał z rzędu, kiedy Big Blue odnotowuje straty przychodów w porównaniu do wyników sprzed roku.

Udane przejęcie?

Szczególnie atrakcyjna dla IBM może okazać się stworzona przez Red Hat technologia OpenShift. Wiele wskazuje na to, że przyczyni się ona do zdobycia nowych klientów – szczególnie firm, które wdrażają w swoich systemach informatycznych aplikacje wysokiego ryzyka. Świetne uzupełnienie IBM Cloud mogą stanowić też takie rozwiązania, jak JBoss czy OpenStack.

Branża informatyczna zna tylko jedno większe przejęcie. Mowa o umowie z 2016 roku zawartej między firmami Dell i EMC, której wartość wyniosła 67 miliardów USD. Nikt jednak nie zapłacił jeszcze nigdy tyle co IBM za firmę zajmującą się tworzeniem software’u. Najdroższą transakcją wszech czasów, bez podziału na branże, niezmiennie pozostaje natomiast fuzja AOL-Time Warner – 165 miliardów dolarów (w tym wypadku niestety zabrakło happy endu, ale to już inna historia).


Źródło: redhat.com. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z pexels.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
Polecamy
Cyberatak w Polsce. Duńska firma traci 380 mln zł