bitbag środowisko pracy

Jak stworzyć dobre środowisko pracy? Dopasować się do potrzeb zespołu

Założyciele BitBaga całe życie pracowali zdalnie, dlatego wiedzieli dokładnie co zrobić, aby praca zdalna działała dobrze w ich organizacji. – Chyba bardziej przerażałoby nas organizowanie miejsc pracy i całej otoczki z tym związanej. Praca zdalna to po prostu dla nas naturalne środowisko – mówią. 

Jak podchodzą do tworzenia środowiska pracy? Na co zwracają uwagę w doborze kolejnych pracowników? O to zapytaliśmy Mikołaja Króla oraz Damiana Murawskiego, współzałożycieli software house’u BitBag.

Spis treści

Zacznijmy od historii BitBaga. Jak pozyskaliście pierwsze zlecenie i czego Was ono nauczyło?

Damian Murawski: Muzeum Pamięci Żydowskiej Shoah w Paryżu to był grudzień 2017. Trafiliśmy do siebie przez community Syliusa, realizując projekt poprzedniego sklepu, zaczęliśmy udzielać się w społeczności Frameworka Sylius. Zauważyła nas firma, która szukała wykonawców systemu sprzedaży biletów dla muzeum. Zrealizowaliśmy cały projekt sklepu online wraz z systemem sprzedaży biletów dla kasjerek.

Skąd się znacie?

Mikołaj Król: Mieliśmy okazję pracować razem nad projektem. W zasadzie po ukończeniu średniej szkoły trafiłem do pracy do Damiana, który do pobocznego kontraktu realizowanego po godzinach potrzebował wsparcia. Przez kilka miesięcy pracowaliśmy właśnie w tym modelu, zupełnie zdalnie. Byłem szczęśliwy, bo mam fajną, zdalną pracę, w której miałem dowolność, jeśli chodzi o architekturę czy technologię, dopóki spełnia ona założenia biznesowe w określonym czasie i jest rozwojowa. To pozwoliło mi rozwinąć swoje techniczne kompetencje i poznać od podszewki technologie, z którymi wtedy pracowaliśmy. Był to framework Symfony języka PHP oraz czysty JavaScript.

DM: Współpracowaliśmy razem przy kilku projektach jako programiści freelancerzy.

Czym wtedy był BitBag? Co znajdowało się w Waszej ofercie?

MK: Wtedy oferowaliśmy usługi konsultacji i wdrożenia back-endu wyłącznie na podstawie jednej platformy. Pracowaliśmy z nastawieniem na cały świat, natomiast nasze główne źródło dochodu pochodziło z Niemiec i Francji. Dziś usługi oferujemy w oparciu o 7 vendorów, zatrudniamy również konsultantów eCommerce i oferujemy wsparcie nie tylko technologiczne, ale audytowe na etapie podejmowania decyzji o wyborze rozwiązania do sprzedaży online. W ciągu ostatnich lat pracowaliśmy z firmami z prawie trzydziestu krajów.

Co działo się dalej? Dlaczego potrzebowaliście zwiększenia zespołu?

MK: Widzieliśmy, że na rynku rośnie zapotrzebowanie na nasze usługi i mamy możliwości, żeby spełniać to zapotrzebowanie. Uważam, że wręcz wulgarnym byłoby nie odpowiedzieć na potrzeby rynku, mając takie możliwości i ambicje.

Opowiedzcie więcej o projektach, które udało Wam się zrealizować – pokaże to skalę, w jakiej działacie. Z jakimi problemami/wyzwaniami mierzycie się?

MK: Niestety nie wszystkich klientów możemy wymieniać z nazwy, ale ze znanych marek, z dla których udało nam się zbudować eCommerce, możemy pochwalić się, chociażby Carrefourem. W naszym portfolio znajduje się wielu klientów, z których produktów na pewno korzysta spora część czytelników tego artykułu. Na liczbach nasi najwięksi klienci oferują asortyment kilkuset tysięcy produktów dostępnych w kilkudziesięciu kanałach sprzedaży czy krajach, a rekordowa ilość dziennych zamówień oscyluje w liczbach wyrażanych w pięciu cyfrach.

W jednym z postów na LinkedIn napisałeś: “Z ponad 2000 osób zainteresowanych pracą w BitBag na przestrzeni 3 lat, pracujemy tylko w 50 osobowym gronie”. W jaki sposób sprawdzacie, czy dany kandydat będzie pasował do Waszej kultury pracy?

DM: Po prostu po ludzku rozmawiamy, zanim zdecydujemy się zaproponować komuś pracę. Wyobraź sobie, że po pracy idziesz na piwo ze swoim kumplem z projektu, w którym razem pracujecie. Mniej więcej tak wygląda nasza rozmowa rekrutacyjna. Dzięki temu poznajemy charakter i odpowiedzialność osoby w projektach, w których uczestniczył.

Jak powstawała Wasza kultura pracy? Z czego wynikała: z rynkowych trendów czy z tego, czego oczekiwali od Was pracownicy?

MK: BitBag stworzyliśmy po to, żeby był miejscem, w którym my, jako programiści zawsze chcieliśmy pracować, a w momencie, w którym pracowaliśmy na etatach, takiego miejsca zwyczajnie nie było. W imię tej zasady budujemy całą naszą kulturę organizacyjną.

DM: Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, nie patrzymy bezkrytycznie na trendy rynkowe. Chcieliśmy pokazać, jacy jesteśmy i jeśli ktoś zobaczy w tym wartość, to zostaje z nami na długo. Nie musimy udawać, oszukiwać, koloryzować. Od pierwszego kontaktu jesteśmy transparentni. Wspieramy każdego, kto wykazuje inicjatywę i się stara, nawet jeśli nie zawsze jest tego efekt.

Skąd decyzja o tym, że pracujecie w małych, maksymalnie pięcioosobowych zespołach?

MK: Takie zespoły są względnie autonomiczne, pozwalają każdemu się wykazać, co pozwala utrzymać swobodną atmosferę i biegły przepływ informacji. Pięcioosobowe zespoły mogą też między sobą zdrowo rywalizować i wymieniać się doświadczeniem. Często mają jasno określony zasób kompetencji, co też pomaga w zarządzaniu.

Damian w poście na LinkedIn napisałeś, że “zadowolenie pracowników jest priorytetem, nawet kosztem pieniędzy”. Co z zadowoleniem zespołu? Łatwiej chyba zadowolić jednostkę.

DM: Rekrutując bardzo podobne do siebie z charakteru osoby, praktycznie zawsze mają również zbieżne cele i wartości jako cały zespół. Zdarzają się czasami sytuacje, jeśli chodzi o wybór narzędzi w projekcie, nie da się zadowolić każdego w 100%. Jednak wszyscy są wyrozumiali i mają otwarte umysły pozwalające na zrozumienie i pozytywne zaakceptowanie decyzji, które nie były ich pierwszymi wyborami.

Dlaczego od założenia firmy postawiliście na pracę zdalną? Wymaga to dużej organizacji, nie przerażało Was to? Jak sobie z tym radzicie na co dzień?

MK: Sami byliśmy dużymi entuzjastami pracy zdalnej i wielu licznych korzyści, które za sobą niesie. Począwszy od niskich kosztów operacyjnych na starcie (nie było nas stać na wynajęcie biura), przez większy rynek pracowników (nie jesteśmy ograniczeni do jednej geolokalizacji) po możliwości pracy z zagranicznymi klientami (no bo skoro potrafimy wewnętrznie zorganizować pracę online, to dlaczego mielibyśmy szukać klientów lokalnie?). Całe życie pracowaliśmy zdalnie, dlatego wiedzieliśmy dokładnie co zrobić, aby działało to dobrze. Chyba bardziej przerażałoby nas organizowanie miejsc pracy i całej otoczki z tym związanej. Praca zdalna to po prostu dla nas naturalne środowisko.

Dziś praca zdalna nie jest niczym nadzwyczajnym, ale domyślam się, że lata temu mogła stanowić problem, choćby dla klientów. Jak wówczas reagowano na to, że pracujecie w 100% zdalnie?

MK: Faktycznie, nawet dziś praca zdalna budzi wiele kontrowersji i mieszanych uczuć w oczach potencjalnych klientów. Naturalnie pojawiały i wciąż pojawiają się obawy odnośnie organizacji czy jakości pracy. Natomiast my w pracę zdalną potrafimy bardzo dobrze i nasz zespół składa się wyłącznie z osób, które tak jak my sami widzą w tym modelu więcej zalet niż przeszkód. Sami uważamy to za naszą mocną przewagę konkurencyjną i wychodzimy z założenia, że racjonalni klienci rozumieją, że w naszym przypadku ten model pracy jest zwyczajnie korzystniejszy dla wszystkich.

Co chcielibyście osiągnąć z BitBag w ciągu najbliższych lat? Dlaczego warto zainteresować się właśnie Wami?

MK: W ciągu najbliższych lat chcielibyśmy osiągnąć status jednej z najlepszych firm pracujących zdalnie. Chcemy rosnąć przy zachowaniu lekkiej, niekorporacyjnej wewnętrznej atmosfery. Zależy też nam, żeby BitBag utożsamiany był z najbardziej kompetentnym zespołem wdrożeniowym zaawansowanych, nowoczesnych, skrojonych na miarę systemów do sprzedaży online w segmencie B2C i B2B. Reasumując, chcemy być bezkonkurencyjni zarówno na rynku pracy, jak i na samym rynku.

Co do dziś uważacie za największy błąd w historii BitBag?

MK: Przed pandemią nie zatrudniliśmy dodatkowych 20-30 osób, kiedy mogliśmy, ale nie do końca wiedzieliśmy, czy podołamy takiemu przyrostowi. Dziś wiem, że potrafimy zarządzać szybko rosnącą firmą.

Co z kolei określilibyście największym sukcesem?

MK: Do sukcesów zaliczamy zawsze dni, w których otrzymujemy znienacka pozytywny feedback od naszych klientów i pracowników, tak zwyczajnie, bezinteresownie.

DM: Mimo szybkiego rozwoju zachowujemy jakość i wartości, którymi kierowaliśmy się od pierwszych dni, gdy powstawał BitBag. Nie musimy malować trawy na zielono, możemy od momentu napisania ogłoszenia o pracę, przez cały proces rekrutacji być w 100% szczerzy i transparentni. Jest to dla mnie osobiście największy sukces.


Mikołaj Król. CEO i współzałożyciel BitBag. Wyznacza ścieżkę rozwoju firmy i odpowiada za jej najważniejsze cele. Ściśle współpracuje z działem sprzedaży i marketingu. Zawsze chętnie angażuje się we wszelkie zadania. 

Damian Murawski. CTO i współzałożyciel BitBag. Wspomaga zespół techniczny w podejmowaniu trudnych decyzji i w razie potrzeby bierze za nie pełną odpowiedzialność. Dzięki swojemu doświadczeniu Damian jest najlepszym wsparciem dla zespołu programistów. Zawsze chętny do pomocy.

najwięcej ofert html

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Wyprzedaż majątku współtwórcy Microsoftu. Paul Allen zmarł rok temu