Jak programista może wejść w nową rolę. Historia Moniki Wolak i Pawła Miry

Wbrew pozorom ścieżka kariery programisty czy testera nie jest prosta. Wszyscy znamy jej przykładowy przebieg, czyli od juniora do seniora. Warto wiedzieć, że wielu programistów dochodząc do etapu regulara czy seniora odczuwa potrzebę zmiany, bycia kimś innym. Tak było w przypadku Moniki Wolak i Pawła Miry, z którymi porozmawialiśmy o rozwijaniu swoich ścieżek w firmie Ericsson

Dlaczego zdecydowali się na zmianę? Jak wyglądały pierwsze dni w nowych rolach i komu polecają tę ścieżkę kariery? Tego dowiecie się z rozmowy z Moniką, która jest Track & Flow Managerem oraz Pawłem – pełniącym rolę Operative Product Ownera.

Spis treści

Zanim przejdziemy do tego, jaką ścieżkę kariery przebyliście, opowiedzcie czym zajmujecie się dzisiaj?

Monika: Od ponad dwóch lat jestem Track & Flow Managerem. Zakres moich obowiązków ewoluuje od momentu ich przejęcia i zależy od zmian, które cały czas zachodzą w naszym projekcie i organizacji. Moje obowiązki są ściśle związane z pracą zespołu, który czuwa nad pętlami testowymi naszej części produktu, w celu szybkiego i poprawnego połączenia wszystkich modułów w końcowy produkt. Moim zadaniem jest wspieranie zespołu w realizacji zadań, wprowadzanie usprawnień w sposobie pracy, podejmowanie decyzji w problematycznych momentach, decydowanie o zmianach, reprezentowanie zespołu podczas spotkań z innymi modułami, jak również przedstawicielami zespołów developerskich. 

Paweł: Jestem świeżo po objęciu stanowiska Operative Product Ownera, co wydarzyło się dość naturalnie – po prostu nadszedł odpowiedni moment i okazja na awans. W naszym dziale jest to rola bliska klasycznemu Product Ownerowi w Scrumie, z pewnymi dodatkowymi obowiązkami menedżerskimi, ale nie jest to rola kierownicza, nie jestem “nad” kolegami. Nasz dział odpowiada za utrzymanie i ulepszanie skryptów dla środowiska Continuous Integration. Odpowiadamy za przebieg i wizualizację procesów testowych. Jak to w takim żywym środowisku bywa, czasami coś nie działa tak, jak użytkownik by sobie tego życzył, czasami trzeba coś usprawnić, zautomatyzować lub dodać nowe funkcjonalności. 

Zajmuję się m.in. akceptacją zgłaszanych zleceń, priorytetyzacją zadań, współdecydowaniem o używanych technologiach i rozwiązaniach, koordynacją rozwoju podproduktów, a także wdrażaniem nowych osób w dziale. W praktyce jest to praca bardziej z ludźmi niż z produktem, gdyż każdy podprodukt ma swoją grupę developerów nad nim pracujących. Często też zgłaszający prośby zmian potrzebują najpierw porozmawiać, zapytać o szczegóły techniczne, oszacować szanse na wdrożenie i ryzyko z nim związane, więc jest to też funkcja typu SPOC – single point of contact.

Z pełnionymi przez Was rolami związane są umiejętności miękkie. W jaki sposób je rozwijacie?

Monika: Bardzo ważna jest praktyka: każdego dnia dowiaduję się czegoś nowego, co potem przydaje się w pracy. Obserwowanie innych, praca z różnymi zespołami, każda retrospektywa lub spotkanie, w którym uczestniczyłam, a nawet zwykłe rozmowy przy kawie – to świetne sposoby na rozwijanie umiejętności miękkich. Teoria jest podstawą, dlatego byłam na zewnętrznych szkoleniach scrumowych zakończonych certyfikatami, np. Professional Scrum Master I, Professional Scrum Product Owner I. Dodatkowo, w wolnych chwilach, czytam artykuły oraz książki o typach osobowości i o tym, jak należy z nimi współpracować.

Paweł: Zadania organizacyjne wymagają sprawności, odwagi, przełamywania barier, nawet zwykłego mówienia konkretów czy podejmowania trudnych decyzji – uważam, że te umiejętności rozwinąłem przede wszystkim podczas studiów działając w różnych organizacjach. W pracy natomiast warto było uczestniczyć czynnie w spotkaniach: zadawać pytania, dyskutować, argumentować. Poświęciłem też trochę czasu po pracy na budowanie relacji z ludźmi – kiedy wiesz, że możesz wyjść ze współpracownikami na przysłowiowe piwo i polegać na nich także w sprawach prywatnych, znacznie łatwiej się potem pracuje – można udzielać sobie feedbacku z mniejszym ryzykiem, że ktoś się obrazi.

Monika, przez pół roku łączyłaś stanowisko Scrum Mastera i testera. To znaczy, że wahałaś się nad zmianą i nie byłaś przekonana o rezygnacji z pracy testera?

Monika: Swoją pracę rozpoczęłam jako tester w dziale Agile Development. Rozwijaliśmy projekty w procesach zwinnych, w przypadku mojego był to Scrum. W tamtym czasie w dziale przyjęte było łączenie roli Scrum Mastera z rolą techniczną oraz powierzanie mu prowadzenia większości spotkań z project i product managerami ze Sztokholmu. Znalezienie równowagi pomiędzy tymi dwoma rolami jest niezwykle złożone. Stąd bycie Scrum Masterem było dodatkiem i wyzwaniem dla osoby technicznej. Uwielbiam wyzwania i uczenie się nowych rzeczy, dlatego skorzystałam z nadarzającej się okazji. Dzięki temu mogłam pomagać w zmianach w zespole, jak również rozwinąć umiejętności miękkie oraz podnieść zdolności komunikacyjne w języku angielskim. 

Dlaczego zainteresowałaś się Scrumem?

Monika: Na studiach informatycznych poznałam podstawowe modele procesów produkcji oprogramowania, takie jak: kaskadowy, iteracyjny, równoległy czy spiralny, ale niczego nie dowiedziałam się o procesach zwinnych. W pracy poznałam: Kanban, Scrum a nawet Lean. Po poznaniu podstaw Scruma postanowiłam poszerzyć swoje doświadczenie, gdyż chciałam nie tylko być jednym z developerów, ale kimś innym. I akurat w tym momencie pojawiła się możliwość zostania Scrum Masterem, więc z niej skorzystałam.

Paweł, do jakiego etapu doszedłeś jako programista? Wejście w nową rolę spowodowało, że przestałeś rozwijać się w tym zawodzie?

Paweł: Absolutnie nie przestałem się rozwijać w tym kierunku! Szkoda by było tych wszystkich poświęconych na to lat. Przestała to być moja główna odpowiedzialność w pracy, ale wciąż koduję w wolnym czasie – nie chcę wypaść z obiegu. Po trzech latach bycia juniorem i regularem zostałem senior developerem, awans zbiegł się w czasie z przejęciem funkcji Operative Product Ownera. Natomiast rozszerzanie obowiązków i odpowiedzialności następowało raczej w sposób ciągły, niezależnie od ówczesnej nazwy stanowiska.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Poznaj dobrze domenę, a unikniesz over-engineeringu