Iran: zdolności cybernetyczne rosną

Napięcia między USA a Iranem to obecnie najgłośniejszy temat w mediach głównego nurtu. Jednak interesy silnych krajów coraz rzadziej załatwiane są za pośrednictwem oddziałów żołnierzy, których zastępują drony oraz różnorakie działania cybernetyczne. Czy pod tym względem jest się czego bać ze strony Iranu?

Ostatnie niepokoje

Napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem rosną od momentu zabicia przez amerykańskie siły militarnego mózgu Iranu, Ghasema Solejmaniego podczas jego pobytu w Iraku. Irańscy przywódcy publicznie przysięgali odwet wobec USA, a Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA poinformował, że dotarł do źródeł, zgodnie z którymi w przeszłości irańskie plany wobec tego kraju miały obejmować ataki cybernetyczne. Teraz, gdy sytuacja się zaognia, zasadnym wydaje się być pytanie: jeśli Iran przypuści atak, to na czym będzie on polegał?

Irański potencjał

Od dłuższego czasu Iran wymieniany jest w gronie czterech krajów stanowiących największe zagrożenie cybernetyczne dla Stanów Zjednoczonych (obok Chin, Rosji i Korei Północnej). Są ku temu podstawy, bo do ataków z udziałem Irańczyków dochodziło w przeszłości.

W marcu 2018 roku Departament Sprawiedliwości USA oskarżył dziewięciu Irańczyków o gigantyczne przejęcie wrażliwych danych: z ponad 140 amerykańskich uniwersytetów i 30 firm miało zostać skradzionych 31 terabajtów dokumentów i innych informacji.

W marcu 2016 roku Stany Zjednoczone oskarżyły siedmiu obywateli Iranu o przeprowadzenie skoordynowanej kampanii ataków DDoS wymierzoną w 46 firm (głównie z amerykańskiego sektora finansowego) trwającej od końca 2011 do połowy 2013 roku. W tym samym czasie oskarżono jednego Irańczyka o uzyskanie nieautoryzowanego dostępu do systemów kontroli tamy Bowman w Rye w stanie Nowy Jork.

W lutym 2014 roku doszło do zhakowania Sands Las Vegas Corporation w Las Vegas, w wyniku czego skradziono dane klientów, a także wyczyszczono dyski części komputerów. Za ten atak również obwiniano potem Iran.

USA też nie próżnuje

Oczywiście cyberataki do osiągnięcia swoich celów na arenie międzynarodowej wykorzystuje nie tylko Iran. Stany Zjednoczone nie pozostają mu dłużne. W szczególności warto zwrócić uwagę na wykorzystanie wirusa Stuxnet, który zaprojektowano specjalnie w celu zniszczenia sprzętu używanego w irańskim programie nuklearnym w 2007 roku. W czerwcu 2018 roku USA zaatakowały także systemy wykorzystywane przez Iran w celu kontrolowania wystrzeliwanych pocisków, co było reakcją na zestrzelenie amerykańskiego drona.

Ocena zagrożenia

Z najnowszej globalnej ocenie zagrożenia opublikowanej przez amerykańskie agencje w styczniu zeszłego roku (prawdopodobnie lada chwila będzie można spodziewać się tegorocznej edycji) można dowiedzieć się, że Iran próbuje zbudować zdolności cybernetyczne, które umożliwią ataki na krytyczną infrastrukturę w Stanach Zjednoczonych i innych krajach. “Iran przygotowuje się do cyberataków przeciwko Stanom Zjednoczonym i naszym sojusznikom”, czytamy w raporcie ostrzegającym przed “lokalnymi, tymczasowymi skutkami zakłócającymi” mogącymi stanowić efekt irańskich działań. Autorzy mają na myśli na przykład zakłócanie działania sieci dużych firm na kilka dni lub tygodni.

Zdaje się, że amerykańscy specjaliści oceniają irańskie zdolności jako ograniczone w porównaniu do rosyjskich i chińskich. Kraje te mają zdolność zakłócania infrastruktury krytycznej wrogich państw, wliczając w to gazociągi i sieci energetyczne. Możliwe jednak, że w ostatnim roku Iran rozwinął swój potencjał. Najbliższe dni prawdopodobnie pokażą, do czego będzie zdolny się posunąć w obliczu aktualnego kryzysu.


Źródło: zdnet.com. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
W Netfliksie korzystamy chyba ze wszystkich usług AWS. Historia Karola Stępniewskiego