HRakterna środa – subiektywne TOP 10 posterów rekrutacyjnych

Mam nadzieję, że zauważyliście, żę pisząc swoje artykuły najczęściej staram się przekazać wiedzę. Zdaję sobie sprawę jednak, że czasem potrzebna nie jest wiedza, a inspiracja, która pokaże, jak zdobyte informacje można najlepiej wykorzystać w praktyce. Tym bardziej, że stworzenie chwytającej za serce kampanii rekrutacyjnej nie jest łatwe. Musi być ona dobrze dopasowana do grupy docelowej, autentyczna, mieć chwytliwe, dobrze zobrazowane hasło. Cel nie jest taki, żeby podobała się ona każdemu (czyli na przykład twórcom czy firmie, która ją wypuszcza) –- to odbiorca ma odnieść wrażenie, że kampania (oferta) jest szyta na miarę właśnie dla niego. Dodatkowo – kampania kampanii nie równa. 

Paulina Leja. Specjalistka do spraw rekrutacji IT i employer brandingu w NeuroSYS. Uwielbia kontakt z ludźmi i relacje społeczne. Chce zastanawiać się nad tym jak świat powinien wyglądać, a następnie takim go tworzyć i właśnie tę misję codziennie realizuje jako HR-owiec z wyboru. Bardzo ceni podejście projektowe oraz elastyczność w pracy. Karierę zawodową rozpoczynała w firmie outsourcingowej, następnie skoncentrowała się na działalności w software house’ach.


Można zainwestować we wspaniały spot, który może zyskać jakością wykonania. Można też zdecydować się na plakat i na tak ograniczonej przestrzeni wyjść poza schemat i przekazanie kogo się szuka w taki sposób, aby go zainteresować. Dlatego dziś chciałabym przedstawić Wam moje subiektywne top 10 plakatów rekrutacyjnych, na które natknęłam się podczas swojej działalności w HR i EB. Na końcu będzie mały dodatek, czyli świetna kampania, ale nie rekrutacyjna. Zapraszam do lektury, chociaż tym razem bardziej do oglądania.

10. Boring Jobs kills

Nie jestem fanką agresywnych reklam rekrutacyjnych, jednak czasem jest to zabieg, który sprawdza się. Opublikowana przez karieraskauza.eu część kampanii forum “Career with a Cause”, mająca zgromadzić osoby chcące pracować w NGO-sach (organizacjach pozarządowych), związanych z polityką społeczną, ekologią, rozwojem społeczeństwa, prawami człowieka czy kulturą. Wyraźnie krytykując klasyczne prace biurowe, tworzą oni dokładają cegiełkę do tworzenia wizerunku organizacji pozarządowych jako (delikatnie rzecz ujmując) miejsca dla zapaleńców, osób, które przekraczają pewne schematy – tak jak ten plakat. Jeżeli taki był cel – myślę, że reklama całkiem nieźle trafia w punkt. 

9. Copywriter – Rostant Advertising DDB

Źródło: jobmob.co.il

Dlaczego podoba mi się ten poster? Trafia świetnie do grupy docelowej, świetnie grając na ich emocjach. Musisz być dobrym copywriterem, żeby zrozumieć, że to jest wyzwanie… Nawet ja, laik copywritingu, czuję lekkie poruszenie, chęć wykazania się. Dodatkowo plakat przekazuje bardzo wiele informacji, stosując niewiele treści, a do tego stanowi zaproszenie do angażowania się, poprzez składanie nietypowych aplikacji. Dlaczego więc umieściłam go na dziewiątym miejscu? Nie podoba mi się zastosowany font. Sprawia on, że wyraźnie czuję, że jest to plakat nienajświeższej daty. Ale poza tym – gratuluję pomysłu! 

8. Programisto, zmień swoje środowisko!

Kolejna reklama z gatunku agresywnych, która z jednej strony wpisuje się w pewne insighty grupy docelowej (czy ktokolwiek zimą nie słyszy chociaż czasem o smogu?), z drugiej jest obietnicą lepszego życia. Plakat był obecny na bilboardach wokół krakowskich software house’ów oraz geotargetowana na facebooku dla ludzi tam przebywających i prowadził do rekrutacyjnego landing page’a. Obok takiej reklamy ciężko jest przejść bez nawet nuty zastanowienia, emocji czy refleksji. Jak wspomniałam na początku – nie mój ulubiony styl, ale doceniam odwagę i sposób przeprowadzenia kampanii. 

7. McDonald’s nie zatrudnia Turków ani Polaków

Kolejna agresywna reklama na liście, której jednak nie można odmówić, że przykuwa uwagę. Sam kolor nie pozwala przejść obojętnie obok plakatu, a hasło trafia w czułe miejsce nastrojów społecznych. Wielka korporacja śmie przyznać, że nie zatrudnia określonych grup etnicznych czy narodowych? Jest to oświadczenie, które wielu może oburzyć, innych mocno zaskoczyć. Drobnym druczkiem dopisane są kolejne, już nie tak szokujące narodowości, jak Szwedzi, Koreańczycy Południowi czy Norwegowie. McDonald’s twierdzi, że zatrudnia każdego z osobna, jako indywidualną jednostkę, której ambicja czy determinacja nie jest związana z narodowością. Twierdzi również, że jest jedną z najbardziej zintegrowanych firm w Szwecji (stąd pochodzi ta reklama), zatrudniając 95 narodowości i zaprasza do dołączenia. 

Obok tej reklamy z pewnością trudno jest przejść obojętnie i nie próbować doczytać, o co tam właściwie chodzi. 

6. BMW – technik

Jest to plakat wrzucony jakiś czas temu przez Maję Gojtowską na grupę EB Masters, świetnie wykorzystuje insighty grupy docelowej. Hm, czy ja wiem co nie gra? Absolutnie! Czy jestem przekonana, że technik by wiedział? Zdecydowanie. Do tego super hasło – wdech, wydech. Czy coś tu nie gra? Krótkie, ale od razu wskazuje na czym się skupić. Zasłużone siódme miejsce. 

5. Barman poszukiwany

Kolejny plakat, który świetnie wykorzystuje insight. Z jednej strony jest on zrozumiały dla wszystkich lub większości odbiorców, z drugiej jest po prostu zabawny. Świetnie wpisuje się to w koncepcję, zwłaszcza, że dodane jest, że ci, którym brakuje poczucia humoru, mają nie aplikować. Sądząc po zamieszczonym logo, zachowana jest spójność stylistyczna brandu. Może wydać się, że jest za dużo tekstu, wydaje mi się jednak, że plakat idealnie wpisuje się w oczekiwania barmanów, którzy chcą wiedzieć gdzie przyjść, bez dodatkowych formalności, choć zaoferowano również inną ścieżkę rekrutacji. 

4. CEO

Źródło: theinspirationroom.com

Tuż za podium fantastyczny plakat The Big Chair. To australijska agencja rekrutacyjna, specjalizująca się wyłącznie w prestiżowych, wysokich stanowiskach wykonawczych. Kampania rekrutacyjna, wykonana jest w modnym, minimalistycznym klimacie i ma dla kandydatów jasny przekaz. To tu są “duże prace”. Ja im wierzę. 

3. Milennials snowflakes

Źródło: independent.co.uk

Trzecie miejsce znajduje się kampania amerykańskiej armii, która zwraca się do Millenialsów, wytykając ich stereotypowe przywary i przemieniając to w zaletę, która może być wykorzystana w armii. Jest to kolejna reklama w klimacie agresywnym, jednak komplementowanie jest tu tego samego rozmiaru, co definiowanie czy szufladkowanie. W związku z tym, po jej wypuszczeniu dość głośno było o niej w mediach. Z drugiej strony te hasła pojawiają się na tyle często i jesteśmy z nimi na tyle zaznajomieni, że ciężko jest się nie zaciekawić (i obrazić). Utrzymana w ciekawym stylu, w mojej ocenie mogłaby dotrzeć do młodych i przede wszystkim pojawić się w ich świadomości jako pracodawca. Pytanie czy profil psychologiczny millenialsów został zbadany na tyle głęboko, że kampania była faktycznie skuteczna. 

2. Tattoo artist w Bregge Tatoo

Źródło: twitter.com/WJPFloydComms

Drugie miejsce zajął miejsce plakat, na którym mamy niezwykłe połączenie insightu, zaangażowania kandydata, konieczność, by wykazał się potrzebnymi do pracy umiejętnościami i wykorzystaniem najnowszych technologii. Bardzo ciekawe rozwiązanie, również w minimalistycznym tonie, które niesie za sobą wiele informacji. Chciałabym docenić tak kompleksowe rozwiązania, na tak niewielkiej przestrzeni. Mój ewentualny niepokój dotyczy nośnika – na grafice widać, że plakat pojawiał się w gazecie. Ewentualnie można go wykorzystać na ulotce – trudno jednak stworzyć z niego billboard i pokazywać znajomym. Jeżeli jednak celem było dotarcie wyłącznie do lokalnej społeczności – pomysł bardzo mi się podoba. 

1. McDonald’s dla studentów

Źródło: facebook.com/excitingadvertising

Numer jeden od dłuższego czasu zajmuje McDonald’s z kampanią dla studentów. Cudowna gra z koncepcją i dobrze znanymi schematami, fantastyczne zobrazowanie hasła rekrutacyjnego i zdefiniowanie oczekiwań, a raczej ich braku. Dodatkowo ze względu na znajomość produktów marki jest to przy okazji po prostu zabawne. Zdecydowanie uwielbiam tę kampanię i co ważne – nie mam do niej zastrzeżeń!

Dodatek

Na koniec fantastyczna kampania w PPS – firma z zakresu wzajemnych usług finansowych, która dostarcza specjalistom dostosowane do potrzeb rozwiązania dotyczące ubezpieczeń, inwestycji i opieki zdrowotnej. Nie jest to bezpośrednio kampania rekrutacyjna, PPS świadczy usługi dla specjalistów. Zmusza jednak do przemyślenia stereotypowych zwrotów, walczy z uprzedzeniami i paterializmem. Chapeau bas!

Podsumowanie

Czy powyższe kampanie są idealne? Czy można stworzyć ich lepsze wersje? Być może! W kampaniach skierowanych do pracowników często nie używa się zabiegów powszechnych przy tworzeniu promocji np. produktu. Choć Pepsi i Cola, BMW i Mercedes czy McDonald’s i Burger King potrafią sobie dogryzać, nie widziałam żeby EY konkurowało z Deloitte o pracowników. Nie ma co ukrywać, że projektowanie kampanii reklamowych, to zupełnie inna gałąź niż czysty HR. Potrzeba tu dobrych badań, kompetencji strategicznych i dobrego, czujnego oka, które będzie trzymał rękę na pulsie w zakresie kreacji. 

Natomiast uważam, że to właśnie ze współpracy HR-u i marketingowca mogą wyjść najlepsze kampanie. Przykłady interesujących kampanii już podałam, ale nie ukrywam, że to tego, co będzie powstawać jestem ciekawa najbardziej. Dlatego sobie i Wam życzę tego, żebym w niedługim czasie mogła stworzyć nowy ranking!

Patronujemy

 
 
Polecamy
HRakterna środa – dlaczego powinieneś organizować skip level meetings