Zaufanie buduje się powoli, za to niszczy w tempie błyskawicy. Sztuką jest prowadzić biznes w taki sposób, aby zespół pomagał go rozwijać, ale i zachęcał innych do dołączenia do firmy. Warto zaznaczyć, że nowym pracownikom, poza ekonomicznymi potrzebami, zależy na poczuciu bezpieczeństwa i wpływu na rozwój produktu, nad którym będą pracować. Trzeba więc zrobić wszystko, by te potrzeby im zapewnić.

Poniżej lista sytuacji i klasycznych błędów, które mogą zniszczyć human touch w Twoim biznesie.

1. Brak zaufania. Ostatnio w książce pt. “Szefie, angażuj zespół’, czytałam o naszym pokoleniu X i Y, które lubi mieć wpływ i powoli stawia pieniądze na drugim miejscu. To znaczy, że nasze pokolenie wymaga od firm, w których pracujemy, swobody i większego zaufania. Dając ludziom realne zaufanie i przestrzeń do bycia samodzielnym, pracujesz nad solidną podstawą relacji opartej na lojalności. Jeśli natomiast wiecznie patrzysz przez ramię, kontrolujesz i we wszystko chcesz mieć wgląd, nie dziw się, że ludzie czują się mniej odpowiedzialni za nad czym pracują.

2. Brak pensji, a szef na wakacjach. Kuriozalna sytuacja, ale niestety zdarza się. Nie chodzi o zaglądanie komuś do portfela, a o konsekwencję w działaniu i prowadzeniu biznesu. Wpajasz pracownikom, że razem budujemy firmę, że wyznajemy te same wartości i nosimy firmowe koszulki, które dział marketingu wcisnął w paczkę świąteczną. Choć nikt nie mówi, że to zła praktyka, ale jeśli chcesz budować firmę na solidnych fundamentach i wzajemnym zaufaniu, to wrzucanie zdjęcia z jachtu przez szefów, kiedy zespół nie dostał pensji, jest trochę nie na miejscu.

3. Reakcja na mobbing — a raczej jej brak. Miałam kiedyś kierowniczkę, która jak wchodziła do biura to wszystko zaczęło fruwać i od tego momentu było słychać tylko jak cały dzień stuka w klawiaturę tipsami. A jak ktoś życzliwie zapytał co się stało, tylko syczała “nic”. Na szkoleniu z zarządzania zapytana o sposób rozwiązania sprawy jeśli ktoś zrobi coś źle, odpowiedziała: “No jak to co? Opieprzyć od góry do dołu”. Praca to nie miejsce, gdzie powinien panować permanentny stres i rozwiązywanie tego typu sytuacji leży po stronie firmy. Nierozwiązane, długotrwałe problemy w relacjach negatywnie wpływają na cały zespół, który chodzi jak na szpilkach.

4. Brak przestrzeni na feedback. Element życia firmy, którego momentami bardzo brakuje, a to właśnie Ty powinieneś dbać o kulturę dawania sobie wzajemnego feedbacku, na każdy temat i każdy każdemu. Szefowie, którym zależy na dobrym wizerunku wśród swoich, jak i przyszłych ludzi, dbają o takie “szczegóły”. Od samej góry i podstawy uczmy, czym jest informacja zwrotna, nie robiąc z niej wielkiego ‘halo’, tylko bodziec do rozwoju.

5. Brak transparentności, czyli przestrzeni, w której każdy może powiedzieć co nie pasuje. Każdy wie do kogo z czym się udać, nikt nie boi się zwolnienia przez wygłoszenie negatywnej opinii. Na temat koloru nowych doniczek w kuchni, po bezczelną odzywkę dyrektora marketingu. Wspólne problemy firmy pokazane w całości i zakomunikowane do zespołu, podnoszą poczucie przynależności. Tak samo jest ze wszystkimi informacjami jakie przepływają w firmie, od komunikatu o dostawie ciasteczek bez glutenu po nowy kontrakt za miliony monet.

6. Niejasne zasady. W sumie to ile mam urlopu, i jak to jest z tym wolnym za święta w sobotę? A jak są rozliczane wyjazdy? Wiele razy słyszałam od znajomych o bałaganie jaki panuje w niedomówieniach i nieokreślonych jasno zasadach działania firmy. Powstaje przez to mnóstwo problematycznych sytuacji, którym można zapobiec. Chcąc budować firmę wspólnie z ludźmi, te wszystkie zasady należałoby z tymi ludźmi ustalić.

7. Nepotyzm. Wysoce nie jest w porządku to, że nowi ludzie zostają zaangażowani do firmy poza procesem rekrutacji. Zatrudniłam w swoim życiu wielu znajomych, ale zawsze kierowałam się jedną zasadą: nie faworyzuję się swoich ziomków. Tym bardziej nie robię tego na boku. Takie zatrudnianie budzi niesmak. Zwłaszcza, jeśli kolega czy koleżanka szefa zaczynają się panoszyć i rządzą, a nie współpracują. Na co osoby z otoczenia IT są bardzo wyczulone.

8. Sposób zwalniania ludzi. Mówią, że człowieka poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna. W przypadku rozwiązania umowy z pracownikiem, jest to doskonały test na sprawdzenie swojego szefostwa. Byłam świadkiem sytuacji, w której prezes firmy przyjechał ze Stanów i kazał wyznaczyć osoby do zwolnienia. Wzywał je po kolei i wręczał papiery z uprzejmym, ‘zabierz swoje rzeczy i opuść budynek’. Każdą z tych osób rekrutowałam i znałam od początku, dlatego sytuacja była dla mnie strzałem w twarz. Rozumiem decyzje biznesowe, ale wyrzucanie ludzi w taki sposób jest skrajnym brakiem zaufania. Wyjątkiem są oczywiście sytuacje, w których pracownik jest zwalniany dyscyplinarnie, np. za naruszenie NDA.

To tylko niektóre z wielu czynników, jakie wpływają na zaburzenie zaufania pracowników wobec pracodawcy. Zadbanie o tak proste i stałe elementy gry, pamiętanie o ludzkim podejściu i zaangażowaniu w organizację całej firmy, naprawdę może przynieść świetne rezultaty w budowaniu zespołu. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że znacznie obniżymy dzięki temu rotację pracowników. Idealistyczne podejście do sprawy często spotyka się ze ścianą, ale w moim przekonaniu, im więcej osób świadomie podejdzie do problemu i schowa ego do kieszeni, tym większa szansa na powodzenie jego rozwiązania.


Małgorzata Bekas. Do IT trafiła cztery lata temu, zaczynając od warsztatów z programowania PyLadies. Szybko dostała prace jako QA, chwilę później jako Manager i HR partner w startupach, które pierwsze biura miały w jej dużym pokoju. Aktualnie buduje zespół firmy SNOW.DOG. Wspiera Just Join IT. Kocha i szkoli psy, prowadzi bloga Mam psa. I co teraz? Angażuje się w akcje społeczne pomocy schroniskom i pomaga szukać psiakom domów.

Zapraszamy do dyskusji
Nie ma więcej wpisów

Send this to a friend