Facebook i mowa nienawiści. Jak działa polityka serwisu Zuckerberga?

Mimo oficjalnej polityki zabraniającej mowy nienawiści w serwisie, Facebook wyświetla reklamy podmiotów i jednostek, które dopuszczają się niewybrednych ataków na mniejszości. Z raportu przygotowanego przez portal Readsludge wynika, że od maja zeszłego roku gigant social media zarobił na kontrowersyjnych reklamach 1,6 miliona dolarów.

Niewybredne hasła

Southern Poverty Law Center to amerykańska organizacja monitorująca ponad tysiąc organizacji i jednostek dopuszczających się dyskryminacji. Okazuje się, że kilkadziesiąt z nich korzysta z systemu reklamowego na Facebooku w celu popularyzacji swoich poglądów. Część banerów reklamowych zawierała jawnie nienawistne hasła stojące w sprzeczności z polityką Facebooka. Wśród haseł znaleziono takie zrównujące imigrantów z najeźdźcami oraz w niewybredny sposób uderzające w osoby LGBT.

Analiza

Serwis Readsludge dokładnie przeanalizował kwoty zarobione przez Facebook na reklamach pochodzących od kontrowersyjnych reklamodawców. Umożliwia to udostępniany publicznie przez serwis Marka Zuckerberga “Raport dotyczący Biblioteki reklam na Facebooku”. Zgodnie z zasadami korzystania z systemu reklamowego giganta social media wszyscy reklamodawcy odwołujący się w swoim przekazie do kwestii społecznych i politycznych zobowiązani są do ujawnienia podmiotu opłacającego reklamę.

Jeśli wierzyć raportowi, to większość (równowartość 3,85 miliona złotych z 6,4 miliona stanowiącego całość) zarobków Facebooka od maja zeszłego roku pochodziło z reklam o tematyce antyimigranckiej. 2,2 miliona złotych warte były reklamy organizacji sprzeciwiającej się ruchom LGBT, a 280 tysięcy zapłacili reklamodawcy wznoszący hasła antymuzułmańskie. Autorzy raportu zwracają uwagę, że posty antyimigranckie i antymuzułmańskie trudno było rozdzielić. Raporty Biblioteki reklam udostępniane są od maja 2018 roku, niemożliwe jest więc podliczenie wydatków za wcześniejszy okres.

Wśród reklamodawców z największymi budżetami znalazła się Federacja na rzecz Reformy Amerykańskiej Imigracji oraz Alliance Defending Freedom i Family Research Council, organizacje krytyczne wobec LGBT.

Jest coraz lepiej?

Jednocześnie Facebook przekonuje, że serwis coraz lepiej radzi sobie z wykrywaniem nienawistnych komentarzy. Z danych z marca tego roku wynika, że mechanizmom Facebooka udaje się wykryć nawet 65 procent niedozwolonych treści jeszcze zanim zostaną zgłoszone przez użytkowników. Jeszcze dwa lata temu było to zaledwie 24 procent. Pierwszy kwartał tego roku przyniósł zniknięcie z platformy 4 milionów nienawistnych wpisów. Włodarze serwisu twierdzą, że wciąż inwestują w technologię, która pozwoli na jeszcze szybsze reagowanie na problematyczne posty łamiące standardy społeczności. Autorzy Readsludge zwracają uwagę, że serwis Zukcerberga usuwa niewłaściwe posty, zamiast skupić się na dezaktywowaniu tworzących je kont, co mogłoby okazać się skuteczniejsze.


Źródło: chip.pl. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Patronujemy

 
 
Polecamy
Czy warto zatrudniać Junior Developerów?