Dropbox co to jest i jak działa

Co to jest Dropbox i jak działa technologia Dropbox Sync?

Dropbox to miejsce w chmurze do przechowywania plików. To chyba najprostsze tłumaczenie, jaki problem rozwiązuje ten produkt, choć sposób w jaki działa do prostych nie należy. Z drugiej strony, wartością Dropboxa jest właśnie to, że spełnia oczekiwania i nie przeszkadza użytkownikom w wykonywaniu głównej czynności, jaką jest synchronizacja plików. O tym, jak działa Dropbox, czyli w jaki sposób tak szybko przesyła dowolne pliki nas nasz dysk, przeczytacie w poniższym artykule.

Jak działa Dropbox?

Dropbox jest usługą świadczoną przez firmę o tej samej nazwie. Udostępnia ona swoje przestrzenie na serwerach, na których każdy zalogowany użytkownik może umieścić swoje pliki. Jest to rozwiązanie cloud’owe, czyli wszystko synchronizuje się w chmurze. Dzięki temu mamy dostęp do naszych danych z różnych urządzeń. Rozwiązania możemy używać z poziomu przeglądarki, lub pobierając dedykowaną aplikację.

Z Dropboxa korzysta 500 milionów użytkowników z całego świata. Podstawowa usługa programu jest darmowa, jednak popularność zyskuje wersja rozszerzona, na którą zdecydowało się już 300 tysięcy zespołów.
Jeśli jesteś wśród zarejestrowanych, na pewno zaciekawi Cię to, jak od środka wygląda przechowywanie plików w chmurze. Funkcja, którą opisujemy była dopracowywana przez lata, ale praca programistów opłaciła się, bo Sync działa świetnie.

Historia Dropboxa

Zanim jednak opiszemy najciekawszą technologię stworzoną przez Dropboxa, opowiemy trochę o samym produkcie, bo mnogość funkcji sprawia, że coraz bardziej podziwiamy jego twórców (są nimi: Drew Houston i Arash Ferdowsi). Stworzyli oni przecież chmurę, która bardzo szybko aktualizuje pliki, a działa na wielu urządzeniach i platformach. Taki był też zamiar założycieli Dropboxa, którzy publikując MVP mieli jeden cel: aby produkt działał u każdego. Jak się pewnie domyślacie, taki cel przyniósł wiele problemów i przeciwności, które dziś dla przeciętnego użytkownika – na szczęście – są niezauważalne.

Historia sukcesu tej firmy jest potwierdzeniem tezy, że nie wszyscy użytkownicy wiedzą, że po pierwsze mają z czymś problem, a po drugie – da się go rozwiązać łatwiej niż dotychczas. Drew Houston, CEO Dropboxa, wspomina np. że gdy wraz z zespołem pracował nad MVP, znajomi byli zaskoczeni możliwością synchronizacji plików, do których każdy może mieć dostęp – wystarczy, że założy konto w serwisie. Po prostu nie zdawali sobie sprawy z tego, że problem w postaci przesyłania plików da się inaczej rozwiązać, niż przenosząc je na przenośne dyski. Inwestorzy nie byli jednak zachwyceni tym, że zespół Dropboxa chce zaproponować produkt, który raczej nie obchodzi użytkowników.

Wtedy Houston zadawał inwestorom dwa pytania: korzystałeś z tych innych sposobów, o których mówisz? A jeśli odpowiedź była twierdząca, pytał o to, czy mógł wtedy swobodnie korzystać z plików zamieszczonych np. na pendrive (pytając o swobodę zapewne miał na myśli: z dowolnego urządzenia i w dowolnym czasie). Zazwyczaj padała odpowiedź przecząca, ale i tak inwestorzy nie byli zachwyceni z pomysłu na produkt. CEO Dropboxa był jednak innego zdania, bo twierdził, że “jeśli produkt działa jak magia – musi się przyjąć”. Jego wizja nie przynosiła jednak niczego prócz nieustannej wiary w produkt. Musiał to zmienić.

Choć inwestorzy nie wierzyli w jego opowieść o tym, że kiedyś wszyscy będą korzystać z Dropboxa, musiał jakoś przekonać ich do wsparcia finansowego młodej firmy. Postanowił więc, że – co dziś oczywiste, ale w 2008 roku nie do końca – nakręcić krótkie demo pokazujące jak prosty w obsłudze jest Dropbox.

Po publikacji tego demo (i dzięki społeczności reddit.com, którą przyciągnął tytuł posta “Google Drive killer coming from MIT Startup”) Dropbox wzbudził jeszcze większe zainteresowanie. Lista oczekujących, czyli osób chętnych na wypróbowanie produktu, zwiększyła się z 5 tys. do 75 tys. osób. Dropbox w końcu zdobył finansowanie, rozwinął produkt, ale stanął też przed wieloma nowymi wyzwaniami. Żeby spełnić obietnicę daną wszystkim użytkownikom, w 2014 roku założyciele programu Dropbox ogłosili kluczową aktualizację, dzięki której pliki w chmurze miały być dostępne jak nigdy wcześniej. Zapowiedzieli, że od teraz synchronizacja danych będzie trwała 2x krócej. O tym jak działa Dropbox Sync opowiadamy poniżej.

Dropbox Sync – rewolucyjna technologia

Sync to technologia stałego uploadu plików, które przechowujemy na naszych komputerze. Aplikacja działa w tle, ale nie zakłóca pracy, ponieważ synchronizuje niewielkie części plików, które poddaliśmy edycji. Każdy plik, który przesyłamy na Dropboxa, zostaje podzielony na części po 4 MB każda, a ostatnia część zazwyczaj jest jeszcze mniejsza. O tym, jakie ma znaczenie dzielenie na części – dowiecie się z kolejnych akapitów. Już teraz musicie jednak wiedzieć jedno. – Sync to sekretny składnik Dropboxa – mówił Waseem Daher, Group Product Manager Dropboxa, w rozmowie z The INQUIRER.

Dropbox Sync

Problem, który Dropbox chciał rozwiązać podejmując się stworzenia swojego produktu, dotyczył mnogości narzędzi i programów, z których korzystamy na co dzień. Przez to, że tworzymy różne treści na różnych programach, trudno wszystkie je zebrać w jednym miejscu, by zawsze mieć do nich dostęp. – Korzystamy z Microsoft Worda, Photoshopa czy Excela. Z wielu różnych programów, które nie są w żaden sposób powiązane. Dlatego uważamy, że Dropbox Sync to świetna wartość, która łączy je wszystkie w jednym miejscu – mówił ówczesny Group Product Manager.

Technologia Dropbox Sync tak naprawdę składa się z trzech elementów: Delta Sync, LAN Sync oraz Streaming Sync. Poniżej wyjaśniamy, na czym polega każda z nich.

1. Delta Sync

Funkcja ta odpowiada za pobieranie tylko zaktualizowanej części pliku, nad którym pracowaliśmy. W przeciwieństwie do Google Dysku, który pobiera cały plik od nowa, bez względu na to, jak dużych zmian w nim dokonaliśmy, Dropbox robi to inaczej. Jeśli pracowaliśmy nad plikiem wideo o wadze 1 GB, który wrzuciliśmy na Dropboxa, i dokonaliśmy zmian w pliku na komputerze — np. w postaci dodania napisów końcowych do filmu — to Dropbox Sync, używając technologii Delta Sync, zaktualizuje plik o kilka kilobajtów zmian, a nie o cały plik. Dzięki temu szybciej zsynchronizuje zmiany i nie będzie obciążał internetu.

Od środka wygląda to tak. Po przeciągnięciu dowolnego pliku na dysk, Dropbox wykonuje dwie czynności:

a) sprawdza, czy plik o tej samej nazwie znajduje się już na dysku. Jeśli nie, dzieli go na części i uplouduje. Jeśli tak, przechodzi do punktu kolejnego.

b) sprawdza, czego brakuje zsynchronizowanemu plikowi i uzupełnia brakujące elementy. Po ich pobraniu, dodaje je, dzięki czemu możemy szybko pobrać zaktualizowany plik.

Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, Google Dysk w opisanej sytuacji zachowałby się inaczej. Zamiast zaktualizować plik o dokonane zmiany, pobrałby cały plik do nowa.

2. LAN Sync

LAN Sync ma sprawić, że zespoły korzystające ze wspólnej sieci LAN (np. w biurze), będą mogły jeszcze szybciej pobrać potrzebne pliki. Zaktualizowany przez pracownika X plik, a właściwie jego nowy fragment, zanim trafi na chmurę, zostanie rozesłany do innych użytkowników sieci LAN. Dopiero po tym czasie, plik zostanie przesłany na chmurę. Technologia ta sprawia, że wszyscy korzystający z jednej sieci LAN mogą mieć jeszcze szybszy dostęp do plików i nie muszą czekać aż zostanie udostępniony na wspólnej chmurze. Jeśli jesteśmy jej członkiem, dostaniemy plik jeszcze wcześniej.

3. Streaming Sync

Z tej technologii ponoć Dropbox jest najbardziej dumny, bo jest przełomowa. Streaming Sync (znowu) przyspiesza pobieranie plików przez użytkowników chmury, szczególnie tych korzystających z różnych urządzeń. Żeby zobrazować jak działa ta technologia, wróćmy do założenia z wcześniejszych stron artykułu. Jeśli stworzymy plik wideo o wadze 1 GB i będziemy chcieli go przesłać do Dropboxa, a drugi użytkownik od razu go obejrzeć, np. na smartfonie, Streaming Sync sprawi, że dotrze do niego szybciej. W jaki sposób?

Już podczas przesyłania filmu do chmury, zanim zakończy się cały proces uploadu, do innych użytkowników zostaną przesłane dodane już fragmenty. Co prawda inni członkowie zespołu nie będą mogli z nich skorzystać, ale na pewno szybciej dostaną plik końcowy. Gdy zakończy się synchronizacja pliku na chmurę, inni użytkownicy — prawie w tym samym czasie — będą mogli go odtworzyć. Z założenia funkcja ta ma przydać się w przypadku dużych plików.

Wyjaśnienie jak działa Dropbox wydaje się proste, ale na pewno nie było takie dla developerów, którzy pracowali nad tym rozwiązaniem. Stanęli przecież przed wymagającym celem jakim było stworzenie produktu szybszego od Google Dysku. Naszym zdaniem udało się go osiągnąć.


Wykorzystane źródła:

https://techcrunch.com/2011/10/19/dropbox-minimal-viable-product/

https://blogs.dropbox.com/tech/2014/07/streaming-file-synchronization/

https://www.theinquirer.net/inquirer/feature/2431930/the-technology-behind-dropbox-sync

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
AI wybierze burgera. Innowacyjny system w McDonaldzie