„Krzyczące” drony walczą z koronawirusem w Chinach

Z dnia na dzień rośnie zagrożenie koronawirusem. Jak donoszą media, nie ogranicza się ono tylko do Chin, ale powoli przedostaje się do innych państw. W ciągu ostatniej doby liczba ofiar zwiększyła się o 73 i obecnie wynosi 563. W związku z zagrożeniem chiński rząd wpadł na nietypowy pomysł: do walki z epidemią zaprzęgnięto specjalne drony, które upominają ludzi niezakładających masek w miejscach publicznych.  

Drony w walce z koronawirusem

Wykorzystywanie technologii przez chiński rząd jest odczuwalne niemalże na każdym kroku. Objawia się to chociażby tym, że od kilku lat pracuje nad programem, który będzie zbierać dane obywateli albo obowiązkiem skanu twarzy przy kupnie nowego telefonu. Spotyka się to z niejednym głosem krytyki i wywołuje dyskusję na temat przekraczania granic prywatności, ale jak się okazuje, da się to robić w zgodzie z interesem obywateli. 

W obliczu zagrożenia, jakim jest koronawirus, Chiny wypuściły specjalnie skonstruowane drony, aby ostrzegać ludzi przed niebezpieczeństwem, jakie niesie za sobą nieprzestrzeganie zasad profilaktycznej ochrony przed chorobą. Urządzenia zostały wyposażone w głośniki i latają nad miastem Taizhou, obserwując mieszkańców i upominając ich, żeby założyli maski. Aby zmniejszyć ryzyko przeniesienia wirusa dalej, przypominają także o podstawowych zasadach higieny.

– Babciu i dziadku! Nie macie na sobie masek, a mimo to opuściliście dom? Jutro koronawirus zapuka do waszych drzwi – taki komunikat można usłyszeć z dronów podczas spaceru po mieście. Komunikaty nadawane są w czasie rzeczywistym, a przekazują je wyszkoleni w tym celu policjanci, którzy nimi sterują. 

Niektóre z dronów są również wyposażone w środki dezynfekujące, które są rozpylane na ulicach. Pozwala to na skuteczniejsze powstrzymywanie rozprzestrzenianie się wirusa. Jak informują chińskie władze, używane środki są nieszkodliwe dla ludzi i nie mają wpływu na ich codzienne życie.

Na jaką skalę rozprzestrzenił się wirus?

Miejsca, w których występuje wirus, można na bieżąco śledzić na zamieszczonej przez naukowców z Johns Hopkins University interaktywnej mapie. Widać na niej, w jaki sposób rozprzestrzenia się choroba w kolejnych chińskich miastach, jak i poza nimi. Aktualnie poza Chinami kontynentalnymi odnotowano 31 przypadków zarażenia, z czego dwa śmiertelne w Hongkongu i na Filipinach. Mapa dostępna jest pod tym adresem.

W ciągu ostatnich 24 godzin stwierdzono 73 nowych śmiertelnych przypadków w prowincji Hubei, w której znajduje się miasto Wuhan, gdzie w grudniu 2019 roku koronawirus 2019-nCoV pojawił się po raz pierwszy. Potwierdzono również 563 zgonów spowodowanych koronawirusem. Z zakażenia udało się wyleczyć 1 299 osób.


Źródła: btimesonline.com, abcnews.go.com, medonet.pl, rp.pl, gisanddata.maps.arcgis.com. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Autorem artykułu jest Adam Zamczała

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
Polecamy
Jak AI porusza się po pomieszczeniach bez mapy? Do końca nie wiadomo