W czasach stałego niedoboru specjalistów IT na rynku, warto inwestować w rozwój młodych talentów. Program stażowy świetnie sprawdza się w przypadku niszowych technologii, jakie stosuje się w firmie. Czasami najlepszym remedium na zapotrzebowanie kadrowe jest właśnie kształcenie osób rozpoczynających współpracę od stażu. Jak zorganizować program stażowy dla juniorów?

Rozpoczęcie stażu w firmie, gdzie stosuje się dobre praktyki, daje developerowi możliwość prawidłowego rozwoju. Dzięki przebywaniu w środowisku “starszych” programistów, ma szansę nie tylko szybciej poszerzyć wiedzę i umiejętności, ale i rozwinąć je we właściwy sposób. Firma z programem stażowym, zyskuje za to nowych specjalistów z właściwie przygotowanymi fundamentami – umiejętnościami zarówno technicznymi, jak i miękkimi.

Program stażowy to jednak inwestycja długofalowa – czas zainwestowany w rozwój początkujących programistów, testerów czy innych specjalistów przynosi owoce zwykle dopiero po pewnym czasie. Uczestnicy programu często jednak zaskakują tym, jak szybko potrafią przyswoić wiedzę i rozwijać swoje umiejętności.

Od strony firmy, współpraca ze stażystą wymaga wybrania opiekuna, czyli doświadczonego developera, który na cały czas trwania stażu będzie musiał dzielić swój czas pomiędzy bieżące obowiązki a plan stażu, który zazwyczaj się zmienia i wymaga wielu korekt. Opiekun musi być też gotowy na wiele pytań ze strony juniora.

Program stażowy przynosi korzyści firmie. W historii Divante było wiele przypadków osób, które przeszły drogę od stażysty do seniora czy nawet dyrektora, dlatego do wywiadu zaprosiliśmy dwie przedstawicielki tej firmy. O współpracy ze stażystami opowiedziały nam: Natalia Urbańska, HR Director oraz Iwona Jóźwiak, Senior Magento Developer, które w Divante są odpowiedzialne za program stażowy.

Firmy narzekają na to, że brakuje specjalistów, a receptą na to jest własny program stażowy. Zacznijmy od przygotowań do stworzenia takiego programu. Jak wśród zespołu wybrać opiekuna?

Natalia Urbańska: Opiekunowie wybierani są zwykle spośród bardziej doświadczonych osób w zespole, w przypadku stażystów niekoniecznie jednak muszą to być seniorzy. Ważne, aby opiekun nie czuł się do tej roli przymuszony, ale widział wartość w kształceniu nowej osoby.

Iwona Jóźwiak: Rolę opiekuna można przyrównać do roli przewodnika. Od jego podejścia do podopiecznego i umiejętności miękkich zależy, czy stażysta będzie chciał w firmie pozostać oraz jakie nastawienie przyjmie do tego zawodu. Moim zdaniem, powinien mieć nie tylko bardzo wyrobioną wrażliwość, ale też wiedzieć, kiedy należy przysłowiowo „tupnąć nogą”.

Każdy bowiem człowiek jest inny i odbiera bodźce w zupełnie inny sposób

Nie ma więc złotego lekarstwa na wszystkie problemy, natomiast z pewnością liczy się wyczucie chwili. Opiekun powinien umieć i chcieć dzielić się wiedzą oraz być osobą cierpliwą. Wiedzieć, kiedy należy otoczyć wsparciem merytorycznym, a kiedy można wrzucić na głęboką wodę i świadomie pozwolić popełnić błędy. Na to wszystko nakłada się warstwa biznesowa i relacje z klientem – cały ten proces musi pozostać transparentny.

Stażyście trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a jak wiemy czas to pieniądz. Da się określić, ile czasu trzeba poświęcać stażyście?

Natalia Urbańska: Nie stosujemy sztywnych kryteriów, jest to kwestia indywidualna, do dogrania pomiędzy opiekunem i stażystą. Zalecamy jednak, aby umawiać się na regularne spotkania feedbackowe, a ponadto zapewniać stażyście możliwość skorzystania z pomocy w razie potrzeby. W Divante poza opiekunem nad stażystą czuwają też takie osoby jak lider techniczny projektu, do którego trafił (to nie zawsze ta sama osoba, co opiekun), a także kierownik projektu i/lub wódz plemienia. Ponadto, w trakcie trwania stażu, tj. przez pierwsze 3 m-ce współpracy, wybrana osoba z HR regularnie spotyka się ze stażystą (podobnie jak z każdą nową osobą, niezależnie od poziomu) i prosi o feedback na temat bieżącej współpracy, bada czy wszystko jest ok, czy też może powinniśmy na coś zwrócić uwagę. Podsumowując, czas poświęcony stażyście rozkłada się na więcej niż jedną osobę.

Jak prowadzenie stażu wygląda ze strony opiekuna? Iwona, powiedz ile poświęcasz czasu na projekty w firmie, a ile na pomoc stażyście?

Iwona Jóźwiak: Regularne spotkania feedbackowe, stała pomoc w projekcie, rozmowy przy kawie itd. zabierają mi momentami około 30-40% mojego etatu. Im bardziej samodzielny staje się podopieczny, tym ten czas się skraca. Czasami w natłoku obowiązków i pożarów, trudno jest go wygospodarować. Wymaga to bardzo dużej elastyczności. Moim zdaniem jest to jednak najlepsza inwestycja i w miarę możliwości staram się dzielić wiedzą i doświadczeniem oraz budować atmosferę zaufania i więzi.

30-40% czas to bardzo dużo, co jeśli stażysta wymaga jeszcze więcej czasu? Na przykład dlatego, że dłużej zajęło mu wykonywanie danego zadania?

Iwona Jóźwiak: Czas, o którym mówię stanowi średnią z kilku programów. Nie zaobserwowałam do tej pory, aby istniała potrzeba jego zwiększenia. Wynika to z tego, że opiekun zazwyczaj pracuje z podopiecznym w jednym projekcie i trzyma cały czas rękę na pulsie, nie jest to tak bardzo odczuwalne.

Ten czas potwierdza obawy, że program stażowy jest idealny dla dużych firm, gdzie jest kilku seniorów, którzy mogliby przejąć część obowiązków opiekuna. Zgadzasz się z tą teorią?

Iwona Jóźwiak: Jeśli mam być szczera, to przed awansem na trainee coach’a miałam tyle samo zadań projektowych, co po nim. Różnica polega głównie na tym, że dzielę zarówno swoją pracę w projekcie, jak i czas na dwie osoby. Owszem poświęcam go na opiekę i mentoring, ale też część moich zadań trafia do stażysty, który również developuje rozwiązania odciążając mnie. Jest to tak naprawdę sytuacja typu win&win. Ja otrzymuję wsparcie w ramach łatwiejszych zadań, a adept opiekę.

W branży można też zaobserwować dwie kultury stażu

Niektóre firmy szukają ludzi merytorycznie przygotowanych, ale bez doświadczenia komercyjnego, natomiast inne otwierają się również na tych również bez wiedzy teoretycznej. Ja swoją karierę rozpoczęłam w małej firmie w ramach stażu z Urzędu Pracy. Początkowo zajmowałam się bardzo prostymi zadaniami, dopasowanymi do moich możliwości. Większość odpowiedzi na moje pytania znajdowałam na różnego rodzaju blogach lub dokumentacjach. Może i nie miałam wsparcia takiego, którego staram się sama udzielać, ale nauczyłam się cennej umiejętności, jaką jest samodzielność. Osobiście uważam, że adept z wiedzą teoretyczną jest w stanie więcej wynieść z programu stażowego. Obserwuję dużo większy progres u swoich podopiecznych w stosunku do stażu, z którego sama skorzystałam.

Firmy obawiają się też, że program stażowy nie przyniesie kolejnych pracowników, boją się, że poświęcą czas na naukę, a stażysta odejdzie do konkurencji. Ile osób dziś zatrudnionych w Divante odbyło najpierw u Was staż?

Natalia Urbańska: Naliczyłyśmy ok. 20 osób, które zaczynały od stażu lub mega-początkującego Juniora. Są to zarówno programiści backendowi – PHP, frontendowi, a także testerzy i inne stanowiska. Iwona Jóźwiak: Z mojego doświadczenia wynika, że stażyści zostają z nami na dłużej. Wszystko jednak uzależnione jest od atmosfery w firmie i od tego jak opiekun “sprzeda” zawód podopiecznemu. Jeśli swoją osobą zrazi go do firmy bądź zawodu, to trudno by chciał on pozostać na dłużej i nie odczuwał potrzeby przejścia do konkurencji.

Iwona, jak przygotowujesz się do opieki nad stażystą?

Iwona Jóźwiak: Nie mam na to jednej metody. Każdy jest inny i ma inny background i potrzeby. Zdecydowanie ważne jest by nawiązać dobry kontakt i przekonać adepta do siebie. Oczywiście zapoznaje się z CV, jednak z doświadczenia wiem, że nie stanowi to odzwierciedlenia umiejętności. Pierwsza rozmowa jest dla mnie bardzo ważna i w zasadzie kluczowa dla całego biegu współpracy. Obie strony muszą bowiem poznać swoje oczekiwania i możliwości.

Jak wdrażacie stażystę do Waszych zasad pracy? Jak wygląda jego pierwszy dzień w pracy?

Natalia Urbańska: Po omówieniu podstawowych zasad i struktury firmy oraz wycieczce stażysty po biurze, osoba z HR-u odprowadza go na wybrane stanowisko, gdzie powinien na niego czekać opiekun. Na początek doświadczony developer pomaga stażyście zalogować się do potrzebnych programów, wyjaśnia jak korzystać z podstawowych narzędzi pracy (u nas to m.in. Toggl, Jira, HipChat). W pierwszych dniach wysyła też maila z informacją do całego zespołu, w którym przedstawia swojego podopiecznego, po czym zwykle następuje fala ciepłych powitań od pozostałych divantyjczyków ;).

W ciągu pierwszego tygodnia opiekun powinien ustalić ze stażystą cele na okres stażu, a następnie monitorować postępy poprzez spotkania feedbackowe i codzienny kontakt

Czym tak naprawdę zajmuje się opiekun, jaka jest jego rola: ma prowadzić za rączkę, czy być obserwatorem, doradcą? Iwona Jóźwiak:

Jak już wspominałam wcześniej, opiekun powinien pełnić rolę przewodnika i mentora, być psychicznie przygotowanym na serię pytań i zażaleń. Rolą opiekuna jest pomoc w oswojeniu się z dynamicznie zmieniającym się środowiskiem pracy, przy jednoczesnym podnoszeniu kwalifikacji i dbaniu o zachowanie prawidłowych relacji z klientem oraz jakości dostarczanych mu usług.

Możesz podać jak wyglądało przykładowe pierwsze zadanie dla stażysty w Divante? To są zadania testowe, wymyślone, czy realne problemy, z którymi mierzycie się w projektach dla klientów?

Iwona Jóźwiak: W Divante adept trafia od razu do realnego projektu z realnymi zadaniami i problemami. W zależności od indywidualnych możliwości przydzielane są mu takie zadania, które będzie w stanie zrealizować. Praktyka ta powoduje, że te trzy miesiące stają się realnym doświadczeniem komercyjnym, a nie fikcją akademicką.

Kto może zostać stażystą w Divante? Jakie umiejętności może posiadać?

Iwona Jóźwiak: Szukamy przede wszystkim ludzi ambitnych, którzy nie boją się wyzwań i cenią sobie samodoskonalenie. Kładziemy spory nacisk na dobre przygotowanie teoretyczne. Bardzo to ułatwia późniejsze relacje z opiekunem i odnalezienie się w starciu z rzeczywistymi problemami / wyzwaniami projektowymi.

Czego Waszym zdaniem zazwyczaj brakuje stażystom: umiejętności technicznych czy miękkich?

Iwona Jóźwiak: Zdecydowanie umiejętności miękkich i wyczucia biznesu. Developerzy nie realizują tylko mechanizmów, ale również odpowiadają na konkretne problemy i potrzeby. Czasami ciężko jest im zrozumieć rolę developera w projekcie i to, że gdy coś nie działa, to klient uważa go właśnie za pierwszą linie kontaktu. Jesteśmy specjalistami, więc budzimy pewne zaufanie i stanowimy oparcie. Na początku adepci buntują się, że przecież nie odpowiadają za wszystkie tragedie świata i mija trochę czasu nim zrozumieją, że w takich momentach klient liczy, że pokierują go, co powinien w danej sytuacji kryzysowej zrobić – nawet jeśli nie jest to jego rolą.

Kto może zostać opiekunem? Jakie cechy powinien posiadać dobry opiekun?

Iwona Jóźwiak: Uważam, że nie każdy ma odpowiednie predyspozycje, takie jak np. cierpliwość, podzielność uwagi czy empatię.

Opiekun również powinien umieć i chcieć dzielić się doświadczeniem i wiedzą

Opiekunem zostaje się na jakiś czas, czyli np. tylko przez 3 miesiące w ciągu roku (w zależności, jak długo trwa program stażowy)?

Iwona Jóźwiak: W moim przypadku staż trwał rok czasu, ale w Divante jest on zdecydowanie krótszy i trwa 3 miesiące. Po tym czasie adept staje się regularnym pracownikiem i zaczyna podlegać pod ogólne zasady panujące w firmie, takie jak feedbacki techniczne czy miękkie z wodzem. Niemniej w wielu przypadkach stażysta w momencie awansu wciąż pozostaje w relacji projektowej z opiekunem. W takim przypadku wciąż może liczyć na bezpośrednie wsparcie projektowe z mojej strony na takich samych zasadach jak podczas etapu stażu. W końcu realizujemy wspólnie zadania i reprezentujemy tę samą drużynę. Nasze drogi częściowo rozchodzą się w momencie pełnego usamodzielnienia się adepta i przejęcia projektu w całości. Jednak i w tym momencie, jeśli to tylko możliwe nie odmawiam wsparcia.

Razem ze stażystą ustalacie plan stażu, jego cele, czy raczej to odgórne założenia, którym musi sprostać?

Iwona Jóźwiak: Warto ze stażystą przeprowadzić wstępną rozmowę dot. oczekiwań i już nabytej wiedzy czy doświadczenia. Na tej podstawie proponuję zazwyczaj 3-4 cele, które powinien osiągnąć podczas stażu. Obie strony oczywiście muszą się co do ich zasadności zgadzać.

Dla zachowania jakości feedbacku, najlepiej jeśli opiekun pracuje ze stażystą w tym samym projekcie. Daje to możliwość ciągłej kontroli jakości kodu, wsparcia i monitorowania postępów. Dzięki temu też może dynamicznie reagować na zmieniające się potrzeby. Z założenia trzy miesiące stażu powinny podnieść kwalifikacje stażysty do poziomu juniora. W praktyce oznacza to, że powierzone zadania powinny poszerzać wiedzę w obszarach, w których odnotowana została taka potrzeba.

Rolą opiekuna jest również przedstawienie dostępnych narzędzi, jakimi zespół dysponuje oraz wdrożyć tzw. „dobre praktyki”

Ponieważ każdy jest inny, jak już wspominałam, wymaga innego podejścia. Pewne obszary weryfikacji są jednak dla wszystkich wspólne, a mianowicie:

  1. Wprowadzenie do projektu
  2. Poznanie narzędzi developerskich
  3. System ticketowy Redmine/Jira
  4. Poznanie podstaw GITa
  5. Obsługa Linuxa (w przypadku backendowców)
  6. Poznanie podstaw wybranej technologii
  7. Analiza błędów
  8. Praca w projekcie
  9. Doskonalenie umiejętności developerskich

Jakiego typu wątpliwości/trudności napotykają stażyści?

Natalia Urbańska: Jakiś czas temu przy okazji feedbacków HR-owych z nowymi osobami moja koleżanka z działu, Ola Kieleczawa, dowiedziała się, że mimo iż są już Juniorami, mają kłopoty z takimi narzędziami jak Git, Jira, trudności sprawiają też procesy DevOps. W porozumieniu z naszymi specjalistami zorganizowaliśmy cykl szkoleń z tych narzędzi. Czasami zatem wyzwaniem są nie tylko technologie, ale opanowanie narzędzi ułatwiających pracę programisty czy testera.

Iwona Jóźwiak: Szeroko rozumiany biznes jest dla stażystów największym problemem, zaraz po zagubieniu. Pierwszy kontakt z większym projektem sprawia niezły chaos w głowie. Zdarzyło się, że otrzymywałam feedback, w którym stażysta czuł się jak przysłowiowe „piąte koło u wozu”. — Trzy dni męczę się już z tym zadaniem, Ty byś zapewne zrobiła to w 2 godziny – padały stwierdzenia.

Co odpowiadasz, kiedy słyszysz takie słowa od stażysty?

Iwona Jóźwiak: Wielkim wyzwaniem dla opiekuna jest wytłumaczenie, że etap nauki jest procesem, który musi trwać. Wiedzy i doświadczenia nie zdobędzie się w kilka dni.

Z tego doświadczenia, a raczej jego braku, wynika brak zrozumienia biznesu oraz umiejętności holistycznego spojrzenia na zadanie

Pojawiają się problemy z wycenami oraz zrozumieniem tego, co powinny w sobie zawierać. Estymacje często są przekraczane, co obniża samoocenę. To wszystko potęgowane jest przez zagubienie.

Dość poważnym wyzwaniem dla adepta sztuki developmentu jest dobór materiałów do nauki. Na samym starcie ciężko ocenić, które materiały zasługują na uwagę. Sporym problem jest też określenie, w jakiej kolejności poznawać poszczególne technologie.

Ok, spędziliśmy ze stażystą pierwszy dzień, tydzień współpracy. Czas na pierwsze spostrzeżenia opiekuna. Jak udzielić konstruktywnego feedbacku stażyście?

Iwona Jóźwiak: Feedback to kolejna sfera, w której opiekun musi wykazać się szczególną wrażliwością. Powinien być on przede wszystkim merytoryczny oraz stanowić czynnik motywacyjny. Należy wystrzegać się emocjonalnych ocen, chyba że zachowanie podopiecznego wpływa na jakość pracy w grupie, a i wtedy dotykając wrażliwych kwestii, należy szczególnie uważnie dobierać myśli/opinie.

Z mojego doświadczenia wynika też, że bardzo często warstwa biznesowa developmentu nie jest do końca zrozumiała. Podopieczni nie rozumieją też skąd wynikają tzw. dobre praktyki i dlaczego mają one zastosowanie w konkretnym przypadku. Czasami to niezrozumienie objawia się otwartym buntem, a innym razem wymownym milczeniem. Niezależnie jednak od sytuacji, warto o tym porozmawiać.

Dobry feedback jest zawsze dwustronny. Jeśli jednak nasz podopieczny nie zgłasza żadnych uwag, nie oznacza to wcale, że ich nie ma. Nie raz spotkałam się z sytuacją, gdy trzeba było pewne informacje wręcz wydobywać. Warto raz na jakiś czas podesłać nawet na maila kilka pytań otwartych. Mogą dotyczyć samopoczucia, hobby, ostatnich problemów w projekcie itd. Ważne również by nauczyć się czytać między wierszami. Stażyści często boją się mówić wprost, o tym co czują i myślą, z obawy, że będzie to źle odebrane.


W tak zorganizowanym programie stażowym aż chce się wziąć udział, prawda? Opowiedzcie o Waszych doświadczeniach związanych z prowadzeniem stażu, jak i byciem stażystą. Przy okazji, przeczytajcie nasz wywiad z Grzegorzem Bandurowskim, który opowiada o plemionach działających w Divante.

Zapraszamy do dyskusji
Nie ma więcej wpisów

Send this to a friend