Logo Discord

Discord jednak niezależny! Twórcy komunikatora odrzucają ofertę Microsoftu

Co najmniej 10 miliardów dolarów – jeszcze miesiąc temu, tyle Microsoft był w stanie wyłożyć na kupno Discorda. Już wtedy spekulowano, że Discord się nie ugnie i nie dojdzie do sprzedaży platformy. Dzisiaj jest to już pewne – popularny komunikator pozostaje niezależny od wpływów korporacji.

O tym, że negocjacje nad przejęciem startupu przez Microsoft stały na zaawansowanym poziomie pisaliśmy już w zeszłym miesiącu. Firma miała wyłożyć na stół od 10 do 12 miliardów dolarów, jednak jak donosi The Wall Street Journal, spółkom nie udało im dojść do porozumienia. Twórcy komunikatora odrzucili ofertę Microsoftu, chociaż mówi się, że strony nadal są otwarte na wznowienie rozmów. 

Discord gra według własnych zasad

Nikogo nie dziwi powodzenie popularnego komunikatora. Aktualnie Discord posiada 140 milionów aktywnych użytkowników, przy jednoczesnej liczbie 250 milionów założonych kont. Przez pandemię koronawirusa wyewoluował z platformy zarezerwowanej dla graczy, na bezpieczny komunikator, służący nie tylko na łączenie się z przyjaciółmi lub rodziną, ale także na grupy zrzeszające wszelkiego rodzaju zajawkowiczów. 

Już w samym 2020 roku firma wygenerowała 130 milionów dolarów przychodu, co w porównaniu do 45 milionów dolarów z 2019 roku, daje prawie potrójny wzrost. To znacznie przyczyniło się do zainteresowania platformą na rynku. 

Prócz wspomnianego Microsoftu, zainwestować w Discorda chciał także Epic Games, czy Amazon. Szczególnie ten drugi, mógł być ciekawą propozycją ze względu na silne powiązania z Twitchem. Póki co, właściciele komunikatora z San Francisco chcą pozostać niezależni od wielkich korporacji i jak podają niektórzy, skupić się na dalszym skalowaniu biznesu oraz przekształcenie się w spółkę akcyjną. 

Na co Microsoftowi Discord?

Ostatnie inwestycje Microsoftu potrafią imponować. W 2016 roku przejęli LinkedIna, a w 2018 roku GitHuba. Jeszcze rok temu firma z Redmond wykupiła koncern Bethesda Softworks za 7,5 miliardów dolarów, a niedawno Nuance Communications (odpowiedzialni m.in. za technologię rozpoznawania mowy) za 19,6 miliardów dolarów. Do tego mówi się, że firma przygotowuje się do kolejnego dużego przejęcia. Nie sposób nie wspomnieć, o tym, że MS przymierzał się także do kupna TikToka i Pinterestu, chociaż w tym przypadku nie udało im się dopiąć targu na swoją korzyść.

Na co więc Microsoftowi Discord? Jak podaje The Wall Street Journal, przejęcie komunikatora pozwoliłaby Microsoftowi na rozszerzenie swojej obecności w mediach społecznościowych i wyjście poza LinkedIn. Ponadto użytkownicy Discorda zgodnie twierdzą, że platforma oferuje atrakcyjniejsze i lepiej działające funkcje niż Xbox czy Skype, które należą do Microsoftu. 


Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com. Źródło: The Wall Street Journal.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
W Netfliksie korzystamy chyba ze wszystkich usług AWS. Historia Karola Stępniewskiego